,
Obserwuj
Kultura

Czy jury Konkursu Chopinowskiego powinno się naradzać? "Uśredniony wynik powoduje zaskoczenia"

3 min. czytania
12.10.2025 09:18

- Na politykę estetyczną Konkursu Chopinowskiego wpływa odwieczna dyskusja i powracający temat sposobu punktacji, a także to czy powinna się odbywać dyskusja jurorów - przyznała w TOK FM dr Kornelia Sobczak z Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. W Warszawie trwają przesłuchania II etapu konkursu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakim etapie jest obecnie Konkurs Chopinowski?
  • Jakie kontrowersje towarzyszom zasadom oceniania przez jury?
  • Jak na mit o tym, kto najlepiej interpretuje Chopina, zapatruje się gościni TOK FM, dr Kornelia Sobczak?

W tegorocznym Konkursie Chopinowskim wystartowało 84 pianistów z 20 krajów. Do II etapu zakwalifikowało się 40 wykonawców, w tym czworo Polaków. Niedziela jest ostatnim dniem przesłuchań tego etapu, po którym wyłonione zostanie grono 20 uczestników etapu III. Konkurs potrwa do 23 października.

Uczestników konkursu ocenia 17-osobowe jury pod przewodnictwem legendarnego amerykańskiego pianisty, zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego w 1970 roku Garricka Ohlssona. Zasiadają w nim wybitni chopiniści: byli laureaci konkursu, pedagodzy, a także znawcy życia i twórczości Fryderyka Chopina.

Jak działa jury Konkursu Chopinowskiego?

I właśnie to, jak uczestników ocenia jury, jest tematem wielu dyskusji towarzyszących konkursowi. Dr Kornelia Sobczak w rozmowie z Anną Piekutowską w "Poranku TOK FM" zwracała uwagę na to, że jurorzy się nie naradzają. - A jeżeli nie dyskutują ze sobą, to nie omawiają tych wyników, nie przekonują się nawzajem - wskazała i przyznała, że co jakiś czas powraca postulat wprowadzenia jakiejś formy dyskusji czy rozmowy. Ale jest on odrzucany.

- To, że wynik jest uśredniony, często powoduje zaskoczenia. 2010 rok był takim przykładem, kiedy w konkursie były takie mocne osobowości, indywidualności. A tu nagle wygrała Julianna Awdiejewa i wszyscy się dziwią - oczywiście niczego jej nie ujmując - wspominała dr Sobczak.

Jurorzy oceniają uczestników, słuchając ich występów z balkonu Filharmonii Narodowej. Od 2015 roku ich indywidualne oceny są ujawniane. 

Redakcja poleca

Kto najlepiej gra Chopina?

Anna Piekutowska pytała również gościnię TOK FM o klisze narodowościowe i kwestię tego, kto najlepiej interpretuje Chopina, i czy rzeczywiście są to pianiści z Azji. W tym roku w gronie 40 uczestników II etapu mamy tylko czworo Polaków.

- Niestety w dyskursie lat 70. 80. nawet 90. i dwutysięcznych strasznie pobrzmiewają takie egzotyzujące klisze, po prostu rasizm, ale też takie bardzo protekcjonalne podejście, że ci pianiści z Dalekiego Wschodu to są kopiści, biegli technicznie, ale nie rozumieją tej duszy Chopina - wskazywała.

Z drugiej strony podnosiła inną kliszę - również egzotyzującą, a dotyczącą Japończyków. - Że właśnie Japończycy rozumieją tego Chopina, bo pasuje do ich kultury, która tak docenia jakąś chwilowość, ulotność, powściągliwość. Zawsze można coś wpisać w te jakieś narodowe czy rasowe rozumienia - mówiła dr Kornelia Sobczak.

Redakcja poleca

Czy Chopin jest o Polsce i polskości?

Gościni TOK FM i współautorka książki "Chopinowskie igrzysko. Historia Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina" zastanawiała się także, gdzie leży źródło takiego sukcesu pianistów niepochodzących z Polski.

- Może chodzi też o to, że tak naprawdę muzyka Chopina jest nie tylko o Polsce i nie tylko o historii, ale jest też bardzo mocno, jakby to powiedzieć, filozoficzna i bardzo taka egzystencjalna, psychologiczna – wskazywała, dodając, że jest to coś, co premiuje wykonawców o dużej inteligencji emocjonalnej. A co jednocześnie czyni ją niezwykle atrakcyjną.

- Przeczy temu trochę poprzednia edycja (w 2021 roku Konkurs Chopinowski wybrał Bruce Liu z Kanady - red.), ponieważ wygrał pianista, który doskonale wydobył wszystko to, co może być atrakcyjne w tym młodym Chopinie, w stylu brillant, w tej wirtuozerii. I też pokazał, że ona jest niebłaha, że ma w sobie inne jakości emocjonalno-filozoficzne, inne niż tylko wirtuozeria - przyznała. Ale zaraz dodała, że „zwłaszcza ten dojrzały Chopin jest uważany za kompozytora duszy ludzkiej”. - Więc nie trzeba być Polakiem, by mieć bogate życie wewnętrzne. Wręcz czasami to nawet pomaga - dodała, śmiejąc się.

Źródło: TOK FM / PAP