advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Kultura

Od ćwiczeń z mówienia do kin. Dlaczego cała Polska czyta "Pucia"?

3 min. czytania
19.04.2026 16:35

Do kin wchodzi pierwszy film na podstawie popularnej serii książek dla dzieci. - Pucio jest moim zdaniem bardzo nieinwazyjną i pięknie narysowane książką - to raz. Dwa jest to książka, która jest dokładnie tym, czym jest. Ona nie udaje, że jest czymkolwiek innym - tak o fenomenie serii Puciu mówił w audycji "Zapytam Inaczej" Filip Kekusz.

Książki o
Książki o "Puciu"
fot. Mateusz Grochocki/East News
  • Od ćwiczeń z mówienia na wielki ekran - od 17 kwietnia w kinach można oglądać "Pucia", czyli film o bohaterze popularnej serii dla dzieci; 
  • Skąd wziął się fenomen "Pucia"? 

W kinowej - animowanej - wersji "Pucia" można usłyszeć m.in. Małgorzatę Sochę, Artura Barcisia i Grzegorza Turnaua. Marta Galewska-Kustra, autorka serii książek o małym chłopcu, znajduje się w ścisłej czołówce najlepiej zarabiających i najpopularniejszych pisarzy i pisarek w Polsce. Do tej pory sprzedano ok. 3 mln egzemplarzy książek o Puciu w 10 lat. 

O fenomen tej postaci mówił w audycji "Zapytam Inaczej" Filip Kekusz. 

- Pucio jest bardzo nieinwazyjną i pięknie narysowaną książką - to raz. Dwa jest to książka, która jest dokładnie tym, czym jest. Ona nie udaje, że jest czymkolwiek innym. Innymi słowy: to rosół wśród literatury dziecięcej. Trzy: to książka, w której poznajemy bardzo proste historie pisane dla młodszych dzieci. Taka, która stara się pokazywać rzeczy, z którymi dzieciaki mogą się utożsamiać i które są dla nich bardzo bliskie. A przy okazji, dla rodziców nie są to książki, które obrażają ich inteligencję - wyliczał dziennikarz TOK FM.  

Jak uzupełnił, to też książki, które nie obrażają dzieciaków. - Nie są infantylne. To książki, które po prostu przedstawiam prostą historię w prosty, ale nie prostacki sposób - podkreślił w rozmowie z Anną Piekutowską. 

"Dość typowa rodzina" 

Co jeszcze mogło wpłynąć na tak dużą popularność Pucia? Zdaniem dziennikarza TOK FM fakt, że to "dość typowa rodzina", czyli troje dzieci, dwoje rodziców i dziadkowie, którzy są zaangażowani w ich wychowanie. 

- Jest jeszcze ciocia Iga, postać bardzo charakterystyczna, która według autorki nosi rys anarchistyczny. Moim zdaniem jest jednak najbardziej stereotypową postacią: samotna, podróżuje kamperem. Eksploatuje pewne stereotypy o ciotkach i kobietach bezdzietnych, które mamy w popkulturze od wielu dekad - dopowiedział Filip Kekusz. 

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.

Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]

1/10 W niedzielę odbyły się wybory na Węgrzech, w których TISZA zwyciężyła nad Fideszem. Która partia będzie trzecią siłą w Zgromadzeniu Narodowym?

A co wiadomo o samym Puciu? - Jest ośmiolatkiem. Przy czym nie do końca wiadomo, od czego wzięło się zdrobnienie "Pucio". Autorka w jednym z wywiadów wyjaśnia, że niektórzy czytelnicy twierdzą: "Jego prawdziwe imię brzmi Puciosław i być może, kiedy Pucio będzie dorosły, to tak będą się do niego zwracać". Prawdopodobnie nie dowiemy się tego, a to dlatego, że Pucio jest bohaterem literatury dziecięcej - mówił dziennikarz.

"Pomoc, żeby osadzić się w języku"

Jak zauważyła prowadząca, nie bez znaczenia jest też to, że książki o "Puciu" są też traktowane jako wsparcie w rozwoju mowy dzieci. - A ile w "Puciu" jest przemyślanej pracy edukacyjnej, a ile dobrze sprzedającej się książki? - pytała Piekutowska. 

- Wydaje się, że na pracę edukacyjną jest tu też miejsce - biorąc pod uwagę, że Marta Galewska-Kustra (autorka Pucia - przypis red.) najpierw była autorką, wraz z Janą Kłos, postaci Muchy Fefe, która świat zwiedziała i opowiadała oraz na luzie ćwiczyła buzie. Były to książki nastawione na to, żeby można było utrwalać sobie różne zestawienia spółgłosek - odpowiedział Filip Kekusz. 

Dziennikarz TOK FM dodał na końcu, że mamy do czynienia z "książkami interaktywnymi". - Zachęcają rodziców do tego, żeby przegadywali z dziećmi to, co jest widoczne, pozwolili rozmawiać o emocjach, powtórzyć trudne słowa i akcentowania. (...) Na pewno jest to jakaś pomoc, żeby osadzić się w języku - podsumował Kekusz.  

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca