,
Obserwuj
Ludzie

Andrzej Wielowieyski nie żyje. Polityk, działacz katolicki miał 98 lat. "Zawsze był po dobrej stronie mocy"

Redakcja
5 min. czytania
30.08.2026 12:54

Zmarł Andrzej Wielowieyski - polityk, działacz katolicki, prawnik, jeden z założycieli Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie, działacz opozycji demokratycznej, kawaler Orderu Orła Białego. Miał 98 lat. O śmierci jego śmierci poinformowała jego córka i nasza redakcyjna koleżanka Dominika Wielowieyska, a także redakcja "Więzi", z którą przez wiele lat współpracował. 

Andrzej Wielowieyski
Andrzej Wielowieyski
fot. Pawel Wodzynski/East News

Andrzej Wielowieyski nie żyje. "Zawsze był po dobrej stronie mocy" 

"W wieku 98 lat zmarł mój Tata, Andrzej Wielowieyski, jeden z ojców wolnej i demokratycznej Polski, kawaler Orderu Orła Białego. Odszedł otoczony rodziną w sobotę wieczorem, 29 sierpnia, w rodzinnym domu w warszawskiej Falenicy" - napisała na X dziennikarka "Gazety Wyborczej" i Radia TOK FM Dominika Wielowieyska.

Przypomniała, że jej ojciec był negocjatorem Porozumień Gdańskich w 1980 r., szefem ekspertów "Solidarności", współorganizatorem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie i jednym z organizatorów sztabu "Solidarności" w przełomowych wyborach 4 czerwca 1989 roku, w III RP wicemarszałkiem Senatu RP, posłem, senatorem i europosłem. "Miał siedmioro dzieci, 25 wnucząt oraz 31 prawnucząt" - dodała.

- Andrzej Wielowieyski był człowiekiem, który przyciągał ludzi, a nie odpychał - tak o zmarłym dziś polityku, prawniku, jednym z założycieli Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie, działaczu opozycji demokratycznej - mówił w TOK FM prof. Andrzej Friszke. Był także powiązany m.in. ze środowiskiem "Więzi" i  Klubem Inteligencji Katolickiej.

- W dzisiejszej polityce tym, co się rzuca w oczy jest konkurencyjność, atakowanie przeciwników - bardzo brutalne często, działanie byle moje było na górze. To jest inna filozofia polityki. Wielowiejski wywodził się, jak samo nazwisko wskazuje, z senatorskich rodów Rzeczpospolitej. Miał immanentne poczucie patriotyzmu, poczucie współodpowiedzialności za los Polski. Nie obnosił się z tym nigdy, nie mówił o swoim patriotyzmie, nie przypominam sobie takich deklaracji, natomiast całe życie temu poświęcał - podkreślił. 

Elżbieta Bińczycka, przewodniczącą Unii Europejskich Demokratów, obecnie wiceprzewodniczącą Unii Centrum, także gościni TOK FM, mówiła z kolei: "Był drogowskazem moralnym, politycznym, nauczycielem i bardzo nam będzie brakowało jego opinii, jego głosu, jego rad". - Niemal do końca utrzymywaliśmy kontakt, a jeszcze w zeszłym roku brał czynny udział we wspomnieniach pod domem profesora Geremka 13 lipca. W tym roku nas zaniepokoiło, że już jednak nie przyjechał na to spotkanie, czyli czuł się gorzej. Ale do końca do końca zachował wspaniały umysł - wspominała. 

Jak podkreśliła, "zawsze ważył swoje opinie, miał ogromny szacunek", bo też "rzadko się zdarza, żeby ktoś miał tak piękny, jednoznaczny, szlachetny życiorys". - Zawsze był po dobrej stronie mocy - podsumowała w  TOK FM. 

Zmarłego pożegnała m.in. marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. "Nie żyje Andrzej Wielowieyski, wybitny polityk, działacz opozycji demokratycznej, senator i wicemarszałek Senatu I kadencji. Jeden z ojców polskiej demokracji, niezwykle zasłużony dla wolnej Polski. Wiele mu zawdzięczamy" - napisała w niedzielę na platformie X Kidawa-Błońska.

"Odszedł od nas wielki człowiek, jeden z ojców założycieli polskiej demokracji. Andrzej Wielowieyski - człowiek, który rozumiał wartości, na których jest zbudowana i do końca pozostał im wierny. To wielka strata. Uczcijmy jego pamięć wysiłkami na rzecz wzmacniania demokracji" - napisał na X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Posłanka KO Katarzyna Piekarska w swoim wpisie na X określiła Wielowieyskiego "wielką postacią", a jego śmierć - "niepowetowaną stratą".

Europoseł KO, były minister kultury Bogdan Zdrojewski, żegnając Wielowieyskiego, we wpisie na X podkreślił, że "odszedł legendarny działacz opozycji".

Z kolei europoseł KO Michał Szczerba napisał na X, że Andrzej Wielowieyski to "jeden z twórców III Rzeczpospolitej".

"Odszedł Andrzej Wielowieyski, jeden z założycieli wolnej Polski w 1989 roku, żołnierz Armii Krajowej. Dobrze zasłużył się Rzeczypospolitej! Cześć Jego pamięci!" - napisał na X europoseł KO Michał Wawrykiewicz.

Natomiast poseł klubu Centrum Ryszard Petru w pożegnalnym wpisie podkreślił, że Andrzej Wielowieyski "należał do pokolenia, które wywalczyło wolność i potrafiło mądrze jej służyć". "Człowiek wielkiej odwagi, mądrości i odpowiedzialności za Polskę" - dodał.

Dziennikarz, były członek KRRiT i rzecznik prasowy rządu Jerzego Buzka Krzysztof Luft nazwał Wielowieyskiego "jednym z ojców polskiej odrodzonej demokracji". "Był wielkim autorytetem dla mojego pokolenia" - napisał na X.

Andrzej Wielowieyski - kim był? 

Wielowieyski urodził się 16 grudnia 1927 r. w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej od 1943 r. walczył w oddziale partyzanckim Armii Krajowej. Po zakończeniu wojny był członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej RP "Wici".

W 1947 r. ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Początkowo pracował w Ministerstwie Skarbu, a następnie w Ministerstwie Finansów. W latach 1952-1955 był zatrudniony w Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych. Później do 1961 r. w Miejskiej Komisji Planowania Gospodarczego w Warszawie.

Od 1961 r. do 1978 r. pracował w redakcji miesięcznika "Więź. Przez wiele lat był związany z Klubem Inteligencji Katolickiej w Warszawie: od 1965 do 1972 r. był jego wiceprezesem, a w latach 1972-1981 i 1984-1989 sekretarzem. Był także członkiem władz międzynarodowego ruchu intelektualistów katolickich "Pax Romana".

"Ludzie skrzykują się pod pewnymi wyraźnymi znakami. Dla mnie KIK to była niezależność ruchu katolickiego, związek z Kościołem, udział w reformie soborowej i jednocześnie w odrodzeniu narodowym. Co roku cały zarząd Klubu chodził na kilkugodzinne rozmowy do prymasa Wyszyńskiego, któ­ry nam chyba dość szczerze opowiadał o swoich kłopotach z władzą ludową i o tym, jak trudno wprowadzać w tej sytuacji w Polsce reformy soborowe, a my dzieliliśmy się z nim naszymi problemami. Myślę też, że byłem świadkiem i uczestnikiem tego, jak te pięknoduchowskie, zapatrzone w teologów i filozo­fów francuskich elity katolickie dochodzą do coraz większego zrozumienia tej jednak populistycznej wizji religijności, jaką miał prymas Wyszyński, i do obser­wowania skutków społecznych - ożywienia religijnego i narodowego, które były jej wynikiem. Powoli zaczęliśmy się w ten nurt czynnie włączać, prowadząc konferencje na temat Soboru i papieskich encyklik, pielgrzymki i kursy przed­małżeńskie" - mówił w rozmowie dla "Więzi" o początkach warszawskiego KIK-u.

W 1980 r. pełnił funkcję eksperta Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, a następnie doradcy Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

W 1981 r. został powołany przez Krajową Komisję Porozumiewawczą na kierownika ekspertów "Solidarności" zgrupowanych w ramach Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych. W latach 1981-1985 był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej. Od 1982 r. współpracował z redakcją "Królowej Apostołów" i "Gościa Niedzielnego".

W 1983 r. został doradcą Lecha Wałęsy. Od 1987 r. doradzał Krajowej Komisji Wykonawczej. Wszedł w skład Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ "Solidarność".

Odegrał bardzo istotną rolę w rozmowach przygotowujących Okrągły Stół. W trakcie jego obrad brał udział w pracach zespołu do spraw gospodarki i polityki społecznej.

Quiz: Mamy do Ciebie 10 pytań. Quiz TOK FM z wydarzeń mijającego tygodnia

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Według medialnych doniesień prezes PKOl Radosław P. miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro. W zamian za co?

    W wyborach w czerwcu 1989 r. dostał się do Senatu jako kandydat Komitetu Obywatelskiego "Solidarność". W Senacie I kadencji (1989-1991) pełnił funkcję wicemarszałka oraz I wiceprzewodniczącego Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego (do 1990 r.).

    Był członkiem Ruchu Obywatelskiego - Akcja Demokratyczna (ROAD), później Unii Demokratycznej i Unii Wolności. W komisjach sejmowych zajmował się głównie budżetem, sprawami gospodarczymi oraz samorządem terytorialnym.
    W 2001 r. został senatorem z listy Bloku „Senat 2001”. W latach 2003-2005 zasiadał w kole senackim Unii Wolności, później Partii Demokratycznej.

    W 2004 r. kandydował jako przedstawiciel Unii Wolności do Parlamentu Europejskiego. Nie dostał się, mimo że w okręgu warszawskim zajął drugą pozycję po Bronisławie Geremku. Później, również bez powodzenia, w 2005 r. startował do Senatu.

    Po śmierci Bronisława Geremka 13 lipca 2008 r. zajął jego miejsce w Parlamencie Europejskim. Jako eurodeputowany należał do Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Był członkiem m.in. Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji Spraw Konstytucyjnych. 

    Andrzej Wielowieyski w 2011 r. został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Orderem Orła Białego. Otrzymał również Krzyż Walecznych, Krzyż Partyzancki, Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i francuski Krzyż Kawalerski Legii Honorowej. 

    Źródło: TOK FM, PAP 

    Redakcja poleca