Czy posiadanie broni przynosi nam poczucie bezpieczeństwa? "Ci ludzie stygną"
Andrzej Idzikowski, były policjant z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, trener i instruktor strzelectwa, mówił w TOK FM, że broń palna jest "środkiem ostatecznym". Przyznał też, że na strzelnicy kobiety radzą sobie lepiej niż mężczyźni.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy broń palna zwiększa poczucie bezpieczeństwa?
- Kto jest lepszy na strzelnicy, mężczyźni czy kobiety?
Andrzej Idzikowski, były policjant z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, trener i instruktor strzelectwa, mówił w TOK FM, że posiadanie broni palnej "studzi" ludzi.
- Z moich obserwacji wygląda, że większość osób, która zrobiła sobie pozwolenie na broń, jak już się dowiedziała, czym jest broń palna, w ramach jakich przepisów korzysta się z broni palnej w Polsce, to nagle się okazuje, że (...) ci ludzie stygną - powiedział. Nie angażują się choćby w konflikty drogowe, przypadkowe spory.
Wskazał, że wyciąganie broni w jakichkolwiek okolicznościach musi być silnie uzasadnione, "bo na dobrą sprawę nie mamy pojęcia jak nasz agresor zareaguje na widok broni palnej".
Podkreślił, że w związku z tym, że w Polsce atrapy broni palnej są bardzo podobne do prawdziwej, napastnik "nie wie do końca, co my wyjmujemy".
- On nie ma pojęcia czy to jest rzeczywiście broń palna, czy to jest pistolet strzelający na kulki, z drugiej strony, jeśli będzie zdeterminowany, to absolutnie go to nie powstrzyma - dodał Idzikowski.
Podkreślił, że "broń palna jest środkiem ostatecznym". - Jeżeli sięgam po to narzędzie, to raczej jestem zdeterminowany, aby go użyć i jestem świadom skutków - powiedział.
Dziewczyny strzelają lepiej?
Idzikowski zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o szkolenia strzeleckie, kobiety są bardziej precyzyjne niż mężczyźni, bo "faceci żyją w przekonaniu, że urodzili się z bronią palną, że mają wrodzone umiejętności i nic nie trzeba poprawiać".
- Po czym się okazuje, że dziewczyna, z którą przyszli na strzelnicę, wygrywa - powiedział.
- Dlaczego tak się dzieje? - pytał prowadzący rozmowę Szymon Kępka. - Bo dziewczyny są bardziej precyzyjne i przede wszystkich potrafią słuchać, one słuchają instruktora, trochę z obawy, trochę ze strachu, żeby coś się nie stało, i skrupulatnie odtwarzają to, co usłyszały, natomiast z facetami jest trudniej trochę - dodał Idzikowski.
Źródło: TOK FM, fot.ANNA KACZMARZ / POLSKA PRESS/Polska Press/East News