Burza po informacjach o płatnych spotkaniach z Nawrockim. "Warto to prześwietlić"
Czy czas, wizerunek i przychylność prezydenta Karola Nawrockiego są na sprzedaż? O burzy wokół rewelacji ujawnionych w weekend przez Radio Zet i "Newsweek" dyskutowali Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego oraz Wojciech Szeląg z TVP Info.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy wizerunek i czas prezydenta są na sprzedaż?
- Kto mógł wpływać na proces decyzyjny prezydenta?
Sprawa dotyczy wydarzenia organizowanego w Nowym Jorku przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych, którego jednym z najważniejszych elementów miał być udział prezydenta Karola Nawrockiego. Według dziennikarzy "Newsweeka" oraz Radia Zet, fundacja sprzedawała specjalne pakiety na to spotkanie - za 100 tysięcy dolarów można było zakupić sobie rozmowę twarzą w twarz z prezydentem Polski. We wszystkim pośredniczył prezydencki doradca, Karol Rabenda. Czy to doskonała okazja dla lobbystów, żeby kształtować proces decyzyjny w Polsce? Paweł Musiałek jest ostrożny z takimi ocenami, ale przyznaje, że doniesienia są niepokojące:
- Politycy z biznesem się kontaktują, to jest normalne. Lobbing jest po prostu fundamentem każdego systemu. Problem polega na tym, żeby odbywało się to w sposób przejrzysty. Tam nie powinno być żadnych dwuznaczności, podejrzeń. Warto by to prześwietlić - przekonywał gość Dominiki Wielowieyskiej.
Z kolei Wojciech Szeląg przekonuje, że warto sprawdzić, czy wizerunek i czas prezydenta nie stają się elementem przedsięwzięcia, na którym ktoś inny osiąga finansową korzyść. Jeżeli tak jest, to wtedy należy prześledzić ścieżkę, jaką pokonały środki, żeby dowiedzieć się, któremu środowisko najbardziej zależy na wpływaniu na prezydenta.
O tym, czy można kupić u Nawrockiego ułaskawienie albo przychylne weto do ustawy, szerzej rozmawiamy w pełnej rozmowie, dostępnej w naszej aplikacji.
Źródło: TOK FM