,
Obserwuj
Polityka

Chcą dymisji min. Barbary Nowackiej. "Zawiodła miliony uczniów, nauczycielek i nauczycieli"

Krzysztof Markowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
12.12.2025 08:49

Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej w "Poranku TOK FM" krytycznie ocenił dwa lata ministry edukacji Barbary Nowackiej.  - Zawiodła miliony uczniów, nauczycielek i nauczycieli - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.  

Min. Barbara Nowacka
Min. Barbara Nowacka
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Akcja Uczniowska chce zwołania szczytu edukacyjnego?
  • Jak Paweł Mrozek ocenia dwa lata rzadów ministry edukacji Barbary Nowackiej?

Na razie nie ma odpowiedzi na apel Akcji Uczniowskiej w sprawie zwołania "Szczytu edukacyjnego". - Wystosowaliśmy pismo zarówno do prezydenta, premiera, jak i ministry edukacji, żeby się spotkać. Aktualnie nie mamy odpowiedzi - powiedział w "Poranku TOK FM" Paweł Mrozek założyciel Akcji Uczniowskiej.

Dodał, że pismo zostało wysłane we wtorek. Zaznaczył, że "od siedmiu miesięcy" nie mogą skontaktować z ministrą edukacji Barbarą Nowacką. - My byśmy się ucieszyli, gdybyśmy mogli dostać możliwość spotkania, rozmowy, bo chcemy dialogu - podkreślił w rozmowie z Jackiem Żakowskim. 

Jak mówił Mrozek, "nie chcemy zamykać się tylko na jedną czy drugą stronę", dlatego wystosowali pisma nie tylko do przedstawicieli rządu, ale i do prezydenta. - Wielokrotnie nas oskarżano o to, że jak krytykujemy ministrę Nowacką, to jesteśmy "pisiorami", ale za czasów ministra "czarnej magii" Przemysława Czarnka również mocno krytykowaliśmy. Było jeszcze gorzej niż teraz i wtedy byliśmy "platfusami" - powiedział. 

Redakcja poleca

Mrozek dodał, że Akcja Uczniowska chce dymisji obecnej ministry edukacji Barbary Nowackiej. - Niestety pokazała, że niewiele jest w stanie zrealizować. Zawiodła miliony uczniów, uczennic, nauczycielek i nauczycieli - ocenił gość TOK FM.

Redakcja poleca

Krytycznie ocenił między innymi sposób wprowadzenia do szkół edukacji zdrowotnej. Zdaniem aktywisty decyzja o tym, żeby był to przedmiot nieobowiązkowy, jest wyłącznie polityczna. - To jest tragoiczne - dodał. - Zabrakło komunikacji, wdrażania tego przedmiotu i mamy poniżej 30 proc. frekwencji w szkołach. Jeśli ten przedmiot nie będzie od przyszłego roku obowiązkowy to już nie wierzę w polityków absolutnie - dodał. 

Źródło: TOK  FM