Ciche rozmowy Trumpa i Nawrockiego. "Być może uzysk jest daleki od naszych oczekiwań"
Dlaczego kancelaria prezydenta nie chwali się rozmowami Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem? - Wiadomo, że te rozmowy, aby były skuteczne, muszą być zachowane nieco w ciszy - mówił w TOK FM prezydencki minister Marcin Przydacz.
We wrześniu Karol Nawrocki spotkał się w Białym Domu z Donaldem Trumpem. Czy od tego czasu prezydenci mieli bezpośredni kontakt? - Były rozmowy telefoniczne oczywiście - mówił w "Poranku TOK FM" Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.
- Przed spotkaniem w Białym Domu, gdy był telefon między prezydentem Polski a Stanów Zjednoczonych, było zdjęcie, opis na X, a teraz nie. Dlaczego? - dopytywał Maciej Kluczka.
- Jest wymiana informacji, korespondencji, są rozmowy telefoniczne, proszę się nie martwić o ten kontakt - odparł Przydacz. Jak dodał, informacji o rozmowach mogło nie być, "dlatego że uzysk z tych rozmów w kontekście polityki bezpieczeństwa jest daleki od naszych oczekiwań".
- Wiadomo, że te rozmowy, aby były skuteczne, muszą być zachowane nieco w ciszy. Po drugie do 28-punktowego planu Polska podchodziła bardzo krytycznie - dodał.
- Strona polska była "zdegustowana" efektem rozmów - dopytywał prowadzący audycję Maciej Kluczka. - Jeśli chodzi o przekazanie naszego stanowiska, jesteśmy absolutnie skuteczni, bo polskie stanowisko jest znane w Waszyngtonie - uciął Przydacz.
Źródło: TOK FM