advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki przywitał go serdecznie. "Dragon" nie pierwszy raz pokazuje się z politykami

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
12.01.2026 11:18

Podczas spotkania z uczestnikami Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie prezydent Karol Nawrocki serdecznie przywitał się z Tomaszem P. ps. "Dragon". Choć formalnie jest osobą niekaraną, przedstawiciele organów ścigania znają go bardzo dobrze. Co jeszcze o nim wiadomo?

Karol Nawrocki spotkał się z kibicami
Karol Nawrocki spotkał się z kibicami
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Karol Nawrocki podczas Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasnej Górze serdecznie przywitał się z Tomaszem P. ps. "Dragon", znanym działaczem środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok;
  • Przywitanie wywołało liczne komentarze;
  • Tomasz P. to kolejna postać ze środowiska pseudokibiców powiązana z Nawrockim.

W sobotę (10 stycznia) Karol Nawrocki wziął udział w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę. Po części dostępnej dla wszystkich miało miejsce spotkanie "w bardziej wyselekcjonowanym gronie", w ramach którego prezydent wyszedł do oczekujących go kibiców. Dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak zwrócił uwagę na serdeczne powitanie przez prezydenta jednego z uczestników wydarzenia.

"Szeroko uśmiechnięty podszedł do stojącego na przodzie grupy mężczyzny w czarnej bluzie i dżinsowych spodniach. Przywitali się jak starzy znajomi i uścisnęli. 'Jagiellonia' - mówi Nawrocki. I zaczyna witać się z kolejnym kibicem. Tyle widać i słychać na filmiku, który można obejrzeć między innymi na profilach posłów PiS Michała Wosia i Sebastiana Kalety oraz wielu stronach związanych z kibicami i ruchem kibicowskim" - czytamy w WP. Tym mężczyzną jest Tomasz P., ps. "Dragon", postać związana ze środowiskiem pseudokibiców Jagiellonii Białystok.

Karol Nawrocki wita się z "Dragonem" w Częstochowie. Kim jest Tomasz P.?

Choć formalnie Tomasz P. figuruje jako osoba niekarana (ze względu na zatarte wyroki, o czym więcej niżej), pozostaje postacią znaną organom ścigania. Według ustaleń Wirtualnej Polski w 2006 r. Tomasz P. miał zostać skazany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego. W 2008 r. natomiast miał otrzymać wyrok 2,5 roku więzienia za podżeganie do napadu w Ostrowi Mazowieckiej, podczas którego zginęła jedna osoba. W 2014 r. miał usłyszeć wyrok dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności za zastraszanie świadków innego napadu.

W innym postępowaniu sądowym został on uznany za osobę kierującą zorganizowaną grupą przestępczą, uczestniczącą w bójkach, pozbawianiu wolności innych osób oraz propagowaniu faszyzmu. WP poinformowała również, że Tomasz P. wielokrotnie miał odpowiadać przed sądami za wykroczenia związane z wyjazdami na mecze Jagiellonii Białystok oraz miał mieć decydujący głos w sprawach udziału kibiców w tzw. ustawkach.

Jak poinformował jego adwokat Rafał Gulko w rozmowie z Wirtualną Polską, wcześniejsze wyroki uległy zatarciu, przy czym sąd - na wniosek obrony - skrócił okres potrzebny do ich zatarcia. Wyrok wydany wobec mężczyzny w 2024 r. jest nieprawomocny, ponieważ złożono apelację i oczekuje się na termin rozprawy przed sądem drugiej instancji.

Oficjalnie "Dragon" angażował się w działalność stowarzyszenia Dzieci Białegostoku, zrzeszającego kibiców Jagiellonii Białystok. Uczestniczył również w inicjatywach społecznych i charytatywnych - między innymi w 2011 roku brał udział w zbiórce podpisów przeciwko wstrzymaniu budowy trasy S8 łączącej Warszawę z Białymstokiem. W ramach tej akcji spotkał się z prezydentem miasta, popieranym przez KO Tadeuszem Truskolaskim. W internecie nadal są dostępne ich wspólne zdjęcia.

O Tomaszu P. media pisały już w 2019 roku w kontekście jego udziału w kontrmanifestacji przeciwko Marszowi Równości w Białymstoku, gdzie - jak informował portal TVN24 - "Dragon" szedł "prowadząc" grupę kontrmanifestantów u boku m.in. radnego klubu PiS w sejmiku podlaskim Sebastiana Łukaszewicza oraz pełniącego obowiązki dyrektora gabinetu marszałka województwa podlaskiego Roberta Jabłońskiego. Tego dnia doszło do zamieszek i pobić uczestników legalnego zgromadzenia.

Redakcja poleca

Karol Nawrocki i "Wielki Bu"

Tomasz P. "Dragon" jest kolejną osobą ze środowiska pseudokibiców, z którą Nawrockiego mają łączyć ciepłe relacje. Jeszcze w czasie kampanii wyborczej w kontekście przyszłego prezydenta zaczęło pojawiać się nazwisko Patryka Masiaka, ps. "Wielki Bu", freak-fightera kilka lat wcześniej skazanego na dwa lata więzienia za porwanie. Masiak ma kłopoty z prawem i obecnie - jest podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej handlującej narkotykami i przebywa w areszcie. Został zatrzymany 12 września na lotnisku w Hamburgu, skąd - jak informowała wówczas policja - planował udać się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mężczyzna był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania.

W maju 2024 roku kontrowersje wzbudziło zdjęcie, które "Wielki Bu" zrobił sobie z Karolem Nawrockim w Biurze Edukacji Narodowej IPN. "Ciężko było nie skorzystać z zaproszenia, więc skoro i tak byłem w stolicy, wpadłem zobaczyć, jak się Karolowi szefuje w tej instytucji" - brzmiał zamieszczony przez Masiaka opis zdjęcia opublikowanego na Instagramie. Później opublikował też zdjęcie z Nawrockim przy kawiarnianym stoliku z podpisem: "Takie tam z prezesem IPN na kawce. Mądrego to zawsze dobrze posłuchać".

Nawrocki, którego pasją jest boks, mówił jesienią 2024 roku "Rzeczpospolitej", że poznał "Wielkiego Bu" kilkanaście lat temu na sali bokserskiej. Jak przekonywał, walczyli "ze sobą w formule sportowej: oficjalnie, na sali bokserskiej, w gronie wielu innych zawodników", a później wiele lat się nie widzieli. Dodał, że nie odniesie się więc "do kwestii kryminalnych" i że nie ma o nich pojęcia.

Posłuchaj:

Źródło: Wirtualna Polska, TVN24