,
Obserwuj
Polityka

Co planują Ziobro i Romanowski? Bochenek w TOK FM: Chodzi o to, żeby zaszczuć

2 min. czytania
14.04.2026 09:58

Po stronie prokuratury nie ma żadnych dobrych intencji, żeby wyjaśnić cokolwiek - tak Rafał Bochenek rzecznik Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział w TOK FM na pytanie o losy Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy ukrywają się na Węgrzech.

Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski w Warszawie, 2022 r.
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski w Warszawie, 2022 r.
fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski uciekli na Węgry?
  • Jak rzecznik PiS tłumaczy fakt, że były minister sprawiedliwości nie wraca do Polski?
  • Co Rafał Bochenek sądzi o grafice przedstawiającej Trumpa jako Jezusa?

Sytuacja posłów PiS Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry mocno skomplikowała się po wyborczej przegranej Viktora Orbana. Przyszły premier Węgier Peter Magyar zapowiedział, że nie będzie dalej azylu politycznego dla polskich polityków. 

- Chciałbym, żeby obecna koalicja i ludzie, którzy im sprzyjają, wykazywali tak wielką determinację w ściganiu tych, którzy rzeczywiście złamali prawo - stwierdził Rafał Bochenek w "Poranku TOK FM". 

Prowadzący rozmowę Maciej Kluczka - w odpowiedzi na te słowa - zacytował wypowiedź jednego z posłów PiS-u. Szymon Szynkowski vel Sęk stwierdził, że Romanowski i Ziobro "powinni bić się o dobre imię, nawet na nierównej ziemi, tutaj".

- Jeśli sędzia sprzedał mecz, to jak się tutaj bić? - pytał Bochenek. - Widzimy zaciekłość i zapiekłość obecnej władzy i pana Żurka. Chodzi o to, żeby zaszczuć człowieka, któremu nie można postawić żadnych zarzutów - ocenił. 

Zbigniew Ziobro oraz Marcin Romanowski trafili na Węgry, chcąc uniknąć procesu w Polsce. Według pogłosek po przegranej Viktora Orbana politycy PiS mogą uciec do USA. 

Rzecznik PiS o obrazku Trumpa jako Jezusa. "Nie moja estetyka"

Kluczka pytał też rzecznika PiS-u o kontrowersyjną grafikę i wpis Donalda Trumpa.  Wygenerowana przez AI grafikę przedstawiała prezydenta USA jako Jezusa, a Trump krytykował we wpisie papieża Leona XIV. 

- To nie jest moja estetyka. Uważam, że prezydent dużego mocarstwa nie powinien takiej grafiki publikować - przyznał Bochenek.

Po ostrej krytyce - również ze strony sprzyjających Trumpowi chrześcijan - prezydent USA usunął obrazek, co - jak ocenił prowadzący audycję dziennikarz TOK FM - można uznać za przyznanie się do błędu.

Redakcja poleca

- Trump przegina? - pytał Kluczka swojego rozmówcę.

Bochenek odparł, że "skupiamy się na sprawach zupełnie pobocznych". - Ta grafika nie miała nic wspólnego z papieżem - przekonywał rzecznik PiS, zaznaczając, że dla niego najważniejsza jest "współpraca polsko-amerykańska" i "zacieśnianie sojuszu w obliczu zagrożenia, jakie czyha za naszą wschodnią granicą". - Niepotrzebnie tego rodzaju dyskusje się odbywają i takie słowa padają - stwierdził gość TOK FM.

- Zachowanie Donalda Trumpa najbardziej by mnie martwiło, gdyby agresywne wypowiedzi padały pod adresem Polski - stwierdził Rafał Bochenek. Prezydent USA po tym, jak spotkał się z krytyką za wpis atakujący Leona XIV, wyraził w poniedziałek przekonanie, że zrobił dla Kościoła katolickiego więcej niż jakikolwiek inny prezydent w ciągu ostatnich 100 lat. Trump przekonywał też, że na usuniętym obrazku miał być przedstawiony jako lekarz, a nie Jezus, a grafika była wykonana przez "bardzo pięknego, utalentowanego artystę".

Źródło: TOK FM, PAP