Co zrobią Ziobro i Romanowski po porażce Orbana? "Musieliby się bardzo nagimnastykować"
Paweł Śliz, przewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050 i sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka mówił w TOK FM, że gdyby Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski próbowali wyjechać z Węgier do USA, to pokazaliby, że ich nadrzędnym celem jest "ucieczka".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co mogą zrobić Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski po wyborach na Węgrzech?
- Dlaczego za Zbigniewem Ziobro nie wystawiono Europejskiego Nakazu Aresztowania?
Po porażce wyborczej partii Viktora Orbana odżyły pytania o sytuację polityków, którzy uciekli przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry. Peter Magyar, lider partii TISZA, która wygrała wybory, jeszcze w lutym zapowiadał, że jeżeli zwycięży, pierwszego dnia wydali z kraju Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego. Obaj za czasów rządów Orbana otrzymali na Węgrzech azyl polityczny po tym, jak polska prokuratura zaczęła ich ścigać w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości..
Dominika Wielowieyska w podcaście "Dzieje się" mówiła, że z jej informacji wynika, że Ziobro z Romanowskim szykują się do ucieczki do Stanów Zjednoczonych.
"Muszą stracić status uchodźców"
- Jeśli Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski wyjadą do Stanów Zjednoczonych, to pokażą, że ich nadrzędnym celem jest ucieczka - komentował Paweł Śliz, poseł i przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Śliz odniósł się też do informacji mówiących o tym, że politycy mają dysponować tzw. paszportami genewskimi, czyli dokumentami wydawanymi uchodźcom. To na ich podstawie mogliby próbować dostać się do USA.
- Musieliby się bardzo nagimnastykować, aby na tym dokumencie udać się do Stanów Zjednoczonych. To byłoby jednak pokazaniem, że oni tylko i wyłącznie uciekają przed wymiarem sprawiedliwości i to jest ich nadrzędny cel - powiedział Śliz.
Przyznał, że oceniłby takie postępowanie "bardzo negatywnie". - Zresztą czytałem ostatnie sondaże, które pokazały, że ponad 60 proc. obywateli oczekuje tego, że obaj panowie wrócą do Polski - powiedział.
Jak zaznaczył gość TOK FM, żeby Ziobro i Romanowski zostali wydaleni z Węgier do Polski, najpierw muszą stracić status uchodźców.
Jak zwróciła uwagę prowadząca rozmowę Dominika Wielowieyska, sytuacja Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry jest różna. Za Romanowskim wystawiony jest Europejski Nakaz Aresztowania, a za Ziobrą - nie.
Jak wyjaśnił Śliz, za byłym ministrem sprawiedliwości wystawiony jest "tylko list gończy na terenie Polski". - Wniosek o ponowny Europejski Nakaz Aresztowania chyba w lutym skierowano do Sądu Okręgowego w Warszawie i wymiar sprawiedliwości w Polsce będzie musiał podjąć decyzję, czy ENA zastosować - powiedział.
Zaznaczył, że "nie wyobraża sobie, iż osoba, która poszukiwana jest listem gończym w Polsce, której chce się postawić zarzuty, mogłaby się skutecznie ukrywać w jakimkolwiek kraju europejskim".
- To dlaczego to tak długo trwa, dlaczego sąd nie podjął decyzji - dopytywała Dominika Wielowieyska.
Śliz odpowiedział, że "nie jest w stanie tego zrozumieć". - Jako adwokat w wielu sprawach z listów gończych reprezentowałem klientów z Europejskiego Nakazu Aresztowania i nie trwało to tak długo. Dlatego liczę, że sąd niezwłocznie wyda ten nakaz, jest on konieczny, żeby doprowadzić Zbigniewa Ziobro przed oblicze wymiaru sprawiedliwości - podkreśli
Źródło: TOK FM, PAP