Dlaczego Nawrocki nie spotka się z Macronem? "Relacje miały temperaturę Bałtyku w kwietniu"
Prezydent Emmanuel Macron spotyka się w Gdańsku z premierem Donaldem Tuskiem. Nie przewidziano zaś rozmowy z Karolem Nawrockim. - Myślę, że z perspektywy francuskiej prezydent Nawrocki nie byłby najbardziej konstruktywnym rozmówcą. Pamiętajmy, że ostatnio zasłynął wetowaniem instrumentu unijnego SAFE - mówiła w TOK FM prof. Agnieszka Cianciara z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.
Dlaczego Macron nie spotka się z Nawrockim? "Nie byłby najbardziej konstruktywnym rozmówcą"
W Gdańsku odbywa się w poniedziałek jednodniowy szczyt polsko-francuski. Wizytę w tym mieście składa prezydent Emmanuel Macron, a towarzyszą mu delegacje rządowa i biznesowa. To pierwszy taki szczyt od czasu podpisania traktatu z Nancy (Traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Francuską) w maju 2025 roku.
- Przede wszystkim te rozmowy będą dotyczyć kwestii bezpieczeństwa i energetyki. W tej ostatniej sprawie Francuzi mają nadzieję przedstawić swoją ofertę dotyczącą potencjalnej budowy drugiej elektrowni atomowej w Polsce, gdzie kluczowym partnerem miałby być francuski gigant energetyczny EDF - Electricity de France, i przekonać do niej polskie władze. Ale pamiętajmy też, że oczywiście kluczowym elementem są kwestie bezpieczeństwa i obrony - mówiła w "TOK 360" prof. Agnieszka Cianciara z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.
W planie gdańskiego szczytu nie ma spotkania przywódcy Francji z prezydentem Karolem Nawrockim. - Myślę, że z perspektywy francuskiej prezydent Nawrocki nie byłby najbardziej konstruktywnym rozmówcą. Pamiętajmy, że ostatnio zasłynął wetowaniem instrumentu unijnego SAFE, który oczywiście z perspektywy finansowania rozwoju zbrojenia, w tym również współpracy polsko-francuskiej, jest kluczowy - wskazała gościni Filipa Kekusza.
Ekspertka przypomniała także, że "relacje między stroną francuską a obozem politycznym prezydenta Nawrockiego, czyli Zjednoczonej Prawicy, w latach 2015-2023 miały temperaturę Bałtyku w kwietniu". - Myślę, że strona francuska chce rozmawiać z tymi partnerami, z którymi realnie może dojść do porozumienia. A myślę, że na tym porozumieniu, na podpisaniu konkretnych umów stronie francuskiej zależy, również ze względu na kalendarz polityczny. Bo pamiętajmy, że w 2027 roku mamy wybory - zarówno w Polsce, jak i we Francji. Więc ten kalendarz sprzyja posunięciu tej współpracy do przodu, na ile jest to możliwe, w przewidywaniu ewentualnych perturbacji w 2027 roku - podsumowała prof. Cianciara.
Źródło: TOK FM