Ruszają "prawybory" do KRS. Część sędziów zapowiedziała bojkot
W sądach rusza opiniowanie kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. To sędziowskie "prawybory". - Mam nadzieję, że frekwencja będzie dobra, że dzięki temu rządząca większość będzie mogła zrealizować swoją obietnicę, że wybierze do KRS tych sędziów, którzy zostaną wskazani przez samych sędziów - mówił w TOK FM Adam Bodnar.
Ruszają "prawybory" do KRS. Część sędziów zapowiedziała bojkot
W poniedziałek rozpoczynają się sędziowskie "prawybory" do Krajowej Rady Sądownictwa. W sądach w całej Polsce - rejonowych, okręgowych i apelacyjnych rusza opiniowanie kandydatów. Chętnych jest 60 osób, do KRS ostatecznie wejdzie 15 osób. Wśród kandydatów są osoby z sędziowskich organizacji - Iustitii, Themis, ale też przedstawiciele sędziów związani z poprzednią władzą.
Nie wszędzie jednak udało się zwołać obowiązkowe zgromadzenia. Do tego część sędziów zapowiedziała bojkot, twierdząc, że opiniowanie jest nielegalne.
- Cieszę się, że prawybory w ogóle się odbywają, to krok w dobrą stronę - ocenił w "Poranku TOK FM" senator Koalicji Obywatelskiej i były minister sprawiedliwości prof. Adam Bodnar.
- Mam nadzieję, że ta frekwencja będzie dobra, że dzięki temu rządząca większość będzie mogła zrealizować swoją obietnicę, że wybierze do KRS tych sędziów, którzy zostaną wskazani przez samych sędziów - wskazał rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.
Z kolei szef stowarzyszenia Iustitia - Bartłomiej Przymusiński podkreśla, że zaczął się "ważny etap". - Idziemy do wyborów do KRS. Nie idziemy tam po fotele, zaszczyty. Idziemy tam, by własnymi rękami odbudować tę instytucję ze zgliszczy - stwierdził.
Źródło: TOK FM