advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Ludzie

Edukacja seksualna to nie wszystko. "Przecież to też jest przekroczenie granic dziecka"

4 min. czytania
19.04.2026 19:44

- Dziecko krzyczy: "Nie rób mi tak" albo "Nie, proszę nie" albo "Nie lubię tego", "Czemu mi to robisz", a my mówimy: "Słuchaj to jest ważne, muszę to zrobić", "Jestem dorosła i wiem, co robię". Im więcej razy to się zadziewa, tym większe ryzyko, że następnym razem - przy innym przekraczaniu granic dziecka - coś trudnego się zadzieje - mówiła w TOK FM psycholożka, psychoterapeutka, współzałożycielka poradni Bliskie Miejsce Ula Malko. 

Dziecko
Dziecko
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
  • Dostępne są już wszystkie odcinki serialu "Misja Kaja";
  • Co zrobić, by ustrzec dziecko przed takimi doświadczeniami, jakie miała Kaja? Jak rozmawiać z dzieckiem? Na jakie swoje zachowania zwracać uwagę? 
  • O tym wszystkim mówiła w TOK FM psycholożka, psychoterapeutka, współzałożycielka poradni Bliskie Miejsce Ula Malko. 

Radio TOK FM udostępniło wszystkie odcinki autorskiego podcastu śledczego "Misja: Kaja". Dziennikarka Marta Kasztelan łączy rolę reporterki i partnerki w śledztwie, ujawniając historię Kai - kobiety, która w dzieciństwie była ofiarą molestowania przez wychowawcę kolonijnego. W trakcie śledztwa Kaja staje przed komisją ds. pedofilii, odwiedza ośrodek kolonijny w Murzasichlu i walczy o sprawiedliwość w systemie, który zawodzi.

W "Programie Specjalnym TOK FM" psycholożka, psychoterapeutka, współzałożycielka poradni Bliskie Miejsce Ula Malko była pytana, co zrobić, by ustrzec dziecko przed takimi doświadczeniami, jakie miała Kaja. Jak przekonywała ekspertka to nie tylko kwestia rozmowy, ale też poszanowania granic dziecka od samego początku - jeszcze zanim zaczniemy z nimi o tym rozmawiać. 

- To jedno z trudniejszych zadań w rodzicielstwie - z kilku powodów. Głównie dlatego, że żyjemy w społeczeństwie, w którym ogólnie przyjęte jest przekraczanie granic dzieci na różnych poziomach. Wchodzi w to np. głaskanie dzieci po głowie czy mówienie: "Przytul wujka", "Pocałuj wujka", "Chodź usiądź na kolanach", "A co tu masz, pokaż", "Nie wstydź się, pokaż, jaką masz sukienkę", "Pokaż, co tam zrobiłeś". To są wszystko sytuacje, w których granice dzieci - fizyczne, ale nie tylko - są przekraczane albo też rodzice czy inni dorośli napierają na te granice  - mówiła. 

Zastrzegła przy tym, że jest tymczasem bardzo wiele momentów, w których dzieci pokazują swoje granice, choć na początku często w bardzo delikatny sposób. Jak? Np. nie patrzą w oczy, spuszczają wzrok, nie chcą się witać z kimś obcym, nie mówią, są zawstydzone, chowają się za spódnicą mamy, wyliczyła. - To są znaki, że ten człowiek czegoś nie chce. Nie w takim tempie. I nie w tej sytuacji - podkreśliła w rozmowie z Adamem Ozgą. 

"Mediator między światem innych dorosłych a dzieckiem"

Jak podkreśliła też gościni TOK FM "latami było też tak, że było oczywiste, że dziecko ma jakoś się zachować, przywitać się, pocałować, podać rękę, siąść na tych przysłowiowych kolanach, pokazać się w sukience czy w garniturze". - A prawda jest taka, że każda z tych sytuacji, jeśli dziecko tego nie chce, jest przekroczeniem jego granic. A naszą rolą jest uszanować tę granicę i zaopiekować dziecko w tym. I tak np. kiedy dziecko się nie wita, to możemy powiedzieć: "Jaś tak ma, on potrzebuje chwili, żeby się poczuć bezpieczniej i wtedy pewnie się przywita". Albo np. "Moje dziecko nie lubi, żeby je dotykać" - dodała Ula Malko.  

Tłumaczyła przy tym, że "jesteśmy wtedy mediatorem między światem innych dorosłych a naszego dziecka, bo nasze dziecko słyszy, co mówimy, że to szanujemy, że uznajemy".

Inna rzecz, wskazała też, że "często stoimy w sytuacji, kiedy w imię tego, że wydaje nam się, że to słuszne przekraczamy granice naszych dzieci". To sytuacja wskazała, kiedy np. siłą zabieramy dziecko z placu zabaw. 

- Dziecko krzyczy: "Nie rób mi tak" albo "Nie, proszę nie" albo "Nie lubię tego", "Czemu mi to robisz", a my mówimy: "Słuchaj to jest ważne, muszę to zrobić", "Jestem dorosła i wiem, co robię". Im więcej razy to się zadziewa, a to jest przekraczanie fizycznych granic naszych dzieci, tym większe ryzyko, że następnym razem - przy innym przekraczaniu granic dziecka - coś trudnego się zadzieje - wskazała ekspertka. 

Od razu jednak zastrzegła, że to nie tak, że "jeżeli coś głupiego nam się zdarzy w relacji z naszym dzieckiem", to na pewno będzie ono ofiarą molestowania. - To tak nie działa. Chodzi o to, żeby dziecko wiedziało, że jego ciało należy do niego. I to nie tylko jego części intymne - podkreśliła. 

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.

Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]

1/10 W niedzielę odbyły się wybory na Węgrzech, w których TISZA zwyciężyła nad Fideszem. Która partia będzie trzecią siłą w Zgromadzeniu Narodowym?

Edukacja seksualna to nie wszystko

Stąd, jak wskazała na koniec Ula Malko tak ważne jest, "żebyśmy szukali różnych sposobów także np. na trudne dla nas higieniczne sytuacje wokół dziecka i to niezależnie od tego, czy to wyciąganie kataru czy np. mycie zębów". - Chodzi o to, by zrobić by tak, by było to zabawne albo np. trwało krócej. Cokolwiek, żeby to było bezpieczne - zastrzegła. 

Kolejna rzecz, mówiła, to edukacja seksualna, czyli otwarte rozmawianie z dzieckiem o jego ciele. Przy czym, radziła, nie nazywajmy intymnych części ciała w sposób, który jest niejasny i nieklarowny. - Przecież to są konkretne części, które mają konkretne nazwy - podkreśliła ekspertka. 

- Bardzo ważne jest też, by nie straszyć dzieci i nie mówić, że są źli ludzie, którzy robią złe rzeczy. W tym przypadku chodzi o to, żeby dzieci czuły, kiedy jakieś zachowanie przekracza granice. Bo badania pokazują, że to zazwyczaj mili, fajni ludzie, niestety, ich granice przekraczają. I najważniejsze: chodzi o to, żeby dzieci czuły, że mogą z nami porozmawiać na każdy temat. Żeby się nie obawiały, że to nas może np. zasmucić albo zezłościć - skwitowała w TOK FM. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca