,
Obserwuj
Polityka

Co się dzieje w NBP? Trela mówi wprost. "Albo Glapiński tak kazał, albo tam jest panika"

2 min. czytania
06.10.2026 09:07

- Szef NBP Adam Glapiński każdego dnia zarabia 5 tys. zł. Rocznie - 2 mln zł. To skandaliczna sytuacja - mówił w TOK FM Tomasz Trela. Poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy komentował wniosek ws. postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.

Adam Glapiński
Adam Glapiński
fot. Jacek Szydłowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Adam Glapiński może stanąć przed Trybunałem Stanu?
  • Nad czym pracuje Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej?
  • Ile zarabia szef NBP, Adam Glapiński?

- Czas Adama Glapińskiego pomału się kończy - ocenił w "Poranku" TOK FM Tomasz Trela, poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy. Gość Macieja Kluczki przypomniał, że prezes Narodowego Banku Polskiego ostatnio otrzymał kolejną podwyżkę: będzie zarabiać 200 tys. zł więcej, czyli niemal 2 mln rocznie.

Dziś rano na zamkniętym posiedzeniu komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej oceni materiał dowodowy zebrany w sprawie postawienia przed Trybunał Stanu Adama Glapińskiego, prezesa NBP. - Odbędzie się taka bardzo pogłębiona dyskusja na ten temat. To takie podsumowanie, później ustalany jest plan gry - mówił wiceprzewodniczący Nowej Lewicy.

Komisja będzie dziś dyskutować na temat sprawozdania z prac, jego przyjęcie planowane jest na piątek . Dotychczas w tej sprawie przesłuchano ponad 50 świadków. Gość TOK FM przyznał, że "niektórzy zachowywali się arcyciekawie". - Ostatnio dyrektor generalna Narodowego Banku Polskiego, która urzekła nas wszystkich, weszła w otoczeniu trzech pełnomocników. Nie chciała nic powiedzieć, odczytała oświadczenie - opowiedział Trela. Według niego świadczy to o tym, że urzędnicy się boją.

- Albo Adam Glapiński tak kazał, albo tam jest panika. Jak ktoś nie ma nic do ukrycia, to przychodzi i odpowiada na pytania - stwierdził poseł. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej - jak zaznaczył Tomasz Trela - działa za zamkniętymi drzwiami. - Tam nie ma spektaklu. Są pytania i odpowiedzi - wyjaśnił polityk.

Projekt wniosku o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu - według Treli - spełnia wszystkie walory formalne i po jego przyjęciu przez komisję trafi pod obrady Sejmu. Redaktor Kluczka ocenił, że są małe szanse, iż ten wniosek zostanie przegłosowany. - Zobaczymy - odparł Trela. - Będziemy przekonywać argumentami do tego, żeby zagłosować. Każdego dnia linia Morawiecki-PiS jest coraz bardziej ostra, więc zobaczymy, co zrobią parlamentarzyści Konfederacji, parlamentarzyści "Rozboju" plus czy "Rozwoju plus", jak to niektórzy mówią - mówił gość TOK FM.

Jeden z zarzutów wobec Adama Glapińskiego dotyczy tego, że poprzez skup obligacji pośrednio NBP mógł finansować deficyt budżetowy państwa w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, a jest to złamanie konstytucji.

Źródło: TOK FM