Incydent przed biurem PO w Warszawie. "Świadek odepchnął podpalacza"
Incydent przed siedzibą biura krajowego Platformy Obywatelskiej przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Jak podał TVN 24, "ktoś próbował rzucić w drzwi koktajlem Mołotowa". Napastnik uciekł, na miejscu jest policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Incydent przed biurem PO w Warszawie;
- Jak skomentował w Donald Tusk, "trudno się temu dziwić, jeśli Bąkiewicz wzywa do wyrywania chwastów";
- Co do tej pory ustaliła policja?
Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 15. przed siedzibą biura krajowego Platformy Obywatelskiej przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Jak podał TVN24, "dwóch mężczyzn miało przyjść wyposażonych w butelkę z nieznaną substancją. Próbowali ją podpalić i rzucić w drzwi, wykrzykując antyplatformerskie hasła. Zareagował świadek, który odepchnął mężczyznę z butelką. Rozbiła się ona przed wejściem, a napastnicy uciekli".
Na miejscu pracuje policja.
- Jeden z bohaterskich świadków, klientów pobliskiej kawiarni ruszył do wspólnych drzwi, odepchnął podpalacza, próbował go ująć. Doszło do szarpaniny. Jednoznacznie mamy tu do czynienia z aktem terroru politycznego - mówił w TVN24 Witold Zembaczyński z PO, który miał być świadkiem zdarzenia.
Podkreślił przy tym, że widział "mężczyznę z koktajlem Mołotowa i drugiego, który próbował to podpalić".
Jak dodał, "nie ma wątpliwości, że był to atak na biuro PO". - Wynika to przede wszystkim z adresu, sposobu działania i tego, co uciekinier wykrzykiwał. To były hasła antyplatformerskie antykoalicjobywatelskie - podkreślił.
Tusk: Trudno się dziwić, jeśli Bąkiewicz wzywa do wyrywania chwastów
Do wydarzenie odniósł się premier Donald Tusk w czasie wystąpienia podczas 14. Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie. - Koktajl Mołotowa, rzecz rzadka w Polsce, ale właściwie trudno się dziwić, jeśli z trybuny udostępnionej przez lidera opozycji przemawia pan Bąkiewicz wzywając do wyrywania chwastów - mówił szef rządu.
- Tak, nie myślcie, że nie jesteście w ich oczach wolni od tego oskarżenia wyrywania chwastów i palenia tej ziemi napalmem, aby takie chwasty jak wy nie wyrastały - dodał, zwracając się do uczestników Forum.
Tusk nawiązywał do słów prawicowego działacza Roberta Bąkiewicza, który w sobotę, podczas wiecu Prawa i Sprawiedliwości mówił: - Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę(...) sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły”.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił, że w sprawie ataku na siedzibę PO w Warszawie policja działa, a sprawcy nie pozostaną bezkarni.
"Po obrzydliwych słowach Bąkiewicza apelowaliśmy do władz PiS o potępienie tej mowy nienawiści. Potępienia nie było. Były zachwyty" - napisał minister.
Po sobotnich słowach Bąkiewicza prokuratura podjęła czynności z urzędu. Sprawa badana jest pod kątem "nawoływania do zbrodni".
Podobne ataki, jak ten piątkowy na siedzibę PO, miały już miejsce w przeszłości. W styczniu br. na chodniku przed wejściem do białostockiego biura PO ktoś rozlał czarną farbę. Z kolei w październiku 2022 r., o czym informowała wówczas posłanka PiS Monika Pawłowska, do jej biura wtargnąć miał mężczyzna, grożąc śmiercią jednemu z pracowników. Do aktu wandalizmu, także w 2022 r., doszło też m.in. przed biurem posłów i radnych PiS w Bydgoszczy, gdzie rozlano czerwoną farbę. Szerokim echem odbiła się również sprawa podpalenia biura poselskiego ówczesnej posłanki PiS Beaty Kempy w grudniu 2017 r.
Źródło: TVN 24, PAP, TOK FM