Jest prezydencki projekt ustawy ws. kryptowalut. "Panowie zostali postawieni pod ścianą"
Prezydent jednak zmienił zdanie - tak Jakub Stefaniak w "Poranku TOK FM" skomentował fakt, że Karol Nawrocki wysłał do Sejmu swój projekt ustawy o kryptoaktywach. - Afera Zondacrypto zatacza coraz większe kręgi. Smrodek wokół polityków prawicy (…) się rozprzestrzenia i być może jest tak, że panowie zostali trochę postawieni pod ścianą - dodał polityk PSL.
- Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy ws. kryptowalut;
- Projekt jest oparty na propozycji rządowej;
- Polityk PSL krytykował w TOK FM timing i intencje prezydenckiego projektu;
- Jakub Stefaniak ma wątpliwości, czy komisja śledcza ws. afery Zondacrypto to dobry pomysł.
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu swój projekt ustawy o kryptowalutach. Jak przyznał szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki, w dużej mierze jest on oparty na propozycji rządowej. - Trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak późno ten projekt prezydencki się pojawił - zastanawiał się w "Poranku TOK FM" Jakub Stefaniak. Przypomniał, że Bogucki w tej sprawie zmieniał też zdanie, bo 5 grudnia zapowiadał, że projekt będzie, a niedługo potem, że jednak nie.
- Kuriozum tego wszystkiego jest takie, że pan Bogucki krytykował projekt rządowy, mówiąc, że ma za dużo stron i za dużo przepisów, a tymczasem sami stworzyli projekt, który ma tych przepisów więcej - komentował zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Polityk PSL zastanawiał się, "po co i dlaczego" ten projekt został złożony, skoro jest już - jego zdaniem - "dobre rozwiązanie", które zabezpiecza interesy Polaków.
- Wiemy, że afera Zondacrypto zatacza coraz większe kręgi. Smrodek wokół polityków prawicy (…) się rozprzestrzenia i być może jest tak, że panowie zostali trochę postawieni pod ścianą. Ale może też być tak, że stworzyli projekt, którego zadaniem jest opóźnianie (prac) i prowadzenie dyskusji akademickiej, żeby króliczka gonić, a nie złapać - komentował dalej rozmówca Karoliny Lewickiej.
Karol Nawrocki mógłby zyskać politycznie?
Prowadząca czwartkowy "Poranek TOK FM" postawiła hipotezę, że być może prezydent zwyczajnie nie chciałby podpisywać się pod projektem, który już dwukrotnie zawetował. Wszak premier Donald Tusk zadeklarował ostatnio, że projekt dotyczący kryptowalut zostanie złożony trzeci raz i od poprzednich różnić się będzie jedynie tym, że „kary dla oszustów będą jeszcze wyższe”.
- Czasem warto przekalkulować, nawet politycznie - stwierdził Stefaniak. W jego opinii prezydent mógłby więcej zyskać, podpisując projekt, nawet gdy wcześniej go wetował. - Bo pokazałby propaństwowość, a nie epatował politykierstwem. Bo niestety cały czas ze strony Pałacu Prezydenckiego widzę tylko epatowanie politykierstwem i sypanie w piachu w tryby rządowi - dodał gość TOK FM.
Komisja śledcza ws. Zondacrypto?
Dopytywany na koniec, czy sprawą afery Zondacrypto powinna zająć się komisja śledcza, odparł, że "na pewno warto tę sprawę wyjaśnić", ale co do komisji śledczej nie był przekonany. - Zdajemy sobie sprawę, że idea komisji jest słuszna, ale posiada pewne ułomności, które niestety często uniemożliwiają wyjaśnienie sprawy - podsumował.
Minister Bogucki przekonywał w środę, że prezydent "wyciąga ręką do premiera", a projekt Karola Nawrockiego jest projektem "kompromisowym". Chodzi w nim między innymi o obniżenie opłat dla firm działających na rynku kryptowalut oraz sądową kontrolę decyzji ograniczających ich funkcjonowanie.
Premier zadeklarował, że nie zamierza ustępować. Przekonywał, że głośna afera Zondacrypto - giełdy której klienci stracili swoje oszczędności i która była powiązana z politykami prawicy - pokazuje, że to rząd ws. kryptowalut ma rację.
Źródło: TOK FM