Kryzys pieczy zastępczej w Polsce. "Szykuje się dużo zmian"
Piecza zastępcza jest w kryzysie. Z roku na rok jest tylko gorzej - zaalarmowała w TOK FM Ewa Szymanowska. Założycielka Parlamentarnego Zespołu ds. Pieczy Zastępczej przyznała, że czeka na efekty pracy ministerstwa. - Szykuje się dużo zmian - dodała polityczka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego brakuje chętnych do bycia rodzinami zastępczymi?
- Nad czym pracuje Zespół ds. Pieczy Zastępczej?
- Dlaczego posłanka Ewa Szymanowska postanowiła zaangażować się w pieczę zastępczą?
O problemach polskiej pieczy zastępczej mówiła w "Poranku TOK FM" Ewa Szymanowska, posłanka Polski 2050, która sama jest opiekunką pieczy zastępczej. Polityczka założyła Parlamentarny Zespół ds. Pieczy Zastępczej.
- To jest stan kryzysowy, który trwa od lat. Z roku na rok jest tylko gorzej - stwierdziła w TOK FM Ewa Szymanowska. Jak wytłumaczyła gościni Macieja Głogowskiego, dzieci które powinny być umieszczane w pieczy zastępczej przybywa, a brakuje rodzin zastępczych. - Nie ma chętnych, żeby się podjąć tego niełatwego zadania - powiedziała polityczka, która sama o tym, że może zostać rodziną zastępczą, dowiedziała się przypadkiem.
- Sądziłam, że są dwa rodzaje rodzin zastępczych: albo spokrewnione, albo zawodowe - przyznała posłanka Polski 2050. Kiedy okazało się, że nie mogę mieć dzieci, patrzyłam pod kątem adopcji. Bardzo szybko okazało się, że to nie będzie możliwe, bo ja z moim partnerem, chociaż mamy 26 lat stażu razem, nie jesteśmy w związku małżeńskim - wyjaśniła Szymanowska. Właśnie wtedy dowiedziała się, że może przyjąć do domu jedno dziecko. - To wcale nie oznacza, że to będzie zawodowa praca, tylko po prostu pomoc danemu dziecku - dodała gościni TOK FM.
Zespół ds. Pieczy Zastępczej
Prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Głogowski przypomniał, że w dokumencie wydanym przez Parlamentarny Zespół ds. Pieczy Zastępczej jest mowa m.in. o godnych i stabilnych warunkach zatrudnienia dla rodzin zastępczych zawodowych, szybszym podejmowaniu decyzji o statusie dziecka, prawie do alimentów z funduszu alimentacyjnego oraz o stworzeniu ogólnopolskiej bazy dzieci i rodzin zastępczych. Redaktor TOK FM podkreślił, że nie widział efektów prac tego Zespołu.
- Czekamy na efekty pracy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - przyznała Ewa Szymanowska. - Mieliśmy bardzo duże, ponad trzygodzinne spotkanie z rodzinami zastępczymi, z Powiatowymi Centrami Pomocy Rodzinie, MOPS-ami. Okazało się, że ministerstwo pracuje nad wszystkimi punktami, które mieliśmy jako Zespół - wyjaśniła posłanka.
Według Szymanowskiej szykuje się "dużo zmian". - Pewnie nie wszystko co byśmy sobie życzyli uda się zrobić. Metodą małych kroków, byle do przodu, byle wreszcie sytuacja dzieci i rodzin zastępczych się naprawiła - stwierdziła rozmówczyni Macieja Głogowskiego. - Dzieci nie mogą czekać - podkreśliła Ewa Szymanowska.
W opinii posłanki system odbierania dzieci rodzicom i poszukiwania dla nich domu zastępczego w Polsce kuleje. - Jest takie przekonanie, że rodzina biologiczna jest tą najlepszą. Nic bardziej mylnego - oceniła polityczka. - Jeżeli rodzic nie pełni właściwie opieki nad dzieckiem, to to dziecko powinno wylądować w rodzinie, która się nim zaopiekuje, da mu miłość i spokój - przekonywała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM