,
Obserwuj
Polityka

"Kuriozalne" zarzuty dla burmistrza Trzebnicy. "To jest rzeczywiście ewenement"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
28.03.2026 08:18

Zdaniem Andrzeja Andrysiaka, autora podcastu "Mała władza" w TOK FM zatrzymanie burmistrza Trzebnicy nie było zaskoczeniem. - Tam naprawdę bardzo, bardzo źle się działo przez lata - mówił w TOK FM, podkreślając, że Marek Długozima rządzi Trzebnicą od 2006 roku.

Marek Długozima
Marek Długozima
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl
  • Przekroczenie uprawnień i przyjmowanie łapówek - to zarzuty, które usłyszał Marek Długozima, burmistrz Trzebnicy;
  • Co wiemy o sprawie?

Burmistrz Trzebnicy Marek Długozima usłyszał zarzuty o przekroczeniu uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Prokuratorzy zarzucają samorządowcowi, że inwestycje realizowane z budżetu gminy, czyli z publicznych pieniędzy - mogły służyć do celów prywatnych. W związku ze sprawą gminą kieruje obecnie jego zastępczyni Krystyna Haładaj.

Zdaniem Andrzeja Andrysiaka, autora podcastu "Mała władza" w TOK FM, w którym opisywał m.in. rządy Długozimy w Trzebnicy, zatrzymanie burmistrza nie było zaskoczeniem. - Tam naprawdę bardzo, bardzo źle się działo przez lata. Też pamiętajmy, że dostał kuriozalne zarzuty, w kontekście tego, co robił. Chodziło o robienie inwestycji za publiczne pieniądze na prywatnych drogach. To jest rzeczywiście ewenement. Drugie zarzuty dotyczyły tego, że przyznawał nagrody i brał od tego procent - mówił w "TOK360" wydawca "Gazety Radomszczańskiej" i prezes Rady Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych.

W wydanym oświadczeniu burmistrz twierdzi, że został "bezpodstawnie pomówiony o popełnienie przestępstw, do których absolutnie się nie przyznaje". - Takie oświadczenia w każdej sytuacji władza samorządowa wydaje, bo zawsze powtarza, że jest niewinna - stwierdził gość Adama Ozgi.

Burmistrz Trzebnicy wydaje słynną gazetę samorządową

Nieprawidłowości w Trzebnicy od dawna opisywała lokalna prasa. - Ja się próbowałem z burmistrzem umówić do podcastu. Generalnie burmistrz Długozima przyjmuje taką strategię jak wielu samorządowców, że on po prostu nie rozmawia z dziennikarzami. Ma swoje media. Wydaje słynną już chyba na całą Polskę gazetę samorządową, w której czasami trafia się 50-60 jego zdjęć na 32 albo 48 kolumnach. Wydaje to w nakładzie kilkunastu tysięcy w miejscowości, która ma kilkanaście tysięcy mieszkańców - relacjonował Andrysiak.

Jak dodał, taką burmistrz ma taktykę - "nie rozmawia, nie wchodzi w polemiki związane z zarzutami, po prostu udaje, że nie ma tematu". - A wszystko to, co chce powiedzieć mieszkańcom, mówi przez własne media finansowane z samorządowych pieniędzy - wskazał.

Burmistrz Długozima rządzi w Trzebnicy aż od 2006 roku. - Ja takie sprawy traktuję jako argument za dwukadencyjnością. Jak rozmawiałem z Danielem Długoszem, dziennikarzem "Nowej Gazety Trzebnickiej" to on opowiadał, że pierwsza kadencja wyglądała OK, w drugiej się dopiero zaczęło coś tam złego dziać, a w następnych kadencjach to już się ten dworek rozsypał. Więc to też jest dowód na to, że dwukadencyjność by się przydała, miejmy nadzieję, że nie zostanie zniesiona - podsumował autor podcastu "Mała władza".

Źródło: TOK FM