,
Obserwuj
Polityka

Marsz PiS będzie klapą? "Brakuje im paliwa, by obudzić olbrzyma"

2 min. czytania
09.10.2025 11:58

W sobotę na Placu Zamkowym odbędzie się demonstracja organizowana przez Prawo i Sprawiedliwość. - Im bliżej marszu, tym bardziej rozmywa się jego cel. To się robi marsz przeciwko wszystkiemu, co jest związane z władzą - ocenił w TOK FM Tomasz Żółciak. Andrzej Bobiński dodał, że to przegląd struktur.

Antyukrainska pikieta na Placu Zamkowym
Antyukrainska pikieta na Placu Zamkowym
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Prawo i Sprawiedliwość organizuje demonstrację na warszawskim Placu Zamkowym w sobotę;
  • Demonstracja ma być testem jedności partii oraz próbą znalezienia emocji, wokół której partia może się skonsolidować;
  • Komentatorzy w TOK FM stwierdzili, że marsz jest sprawdzianem struktur wewnątrz PiS-u.

W sobotę na pl. Zamkowym w Warszawie PiS organizuje demonstrację. Jeszcze w lipcu Jarosław Kaczyński wskazywał, że "chodzi o nielegalną migrację, chodzi o to, co zakłóciło spokój milionów ludzi, co doprowadziło do tego, że normalne funkcjonowanie niejednego zachodniego miasta już w tej chwili jest niemożliwe, że są strefy, gdzie w gruncie rzeczy policja nie ma wstępu". We wtorek 7 października prezes PiS przypomniał o marszu, ale przekonywał, że rząd Donalda Tuska "szkodzi Polsce każdego dnia". Wyliczał przy tym: "Pakt migracyjny to realne niebezpieczeństwo, umowa z krajami Mercosur to zniszczenie rolnictwa, a ręczne sterowanie składami sędziowskimi przez polityków obecnej koalicji to bezkarność dla swoich i represje wobec opozycji". 

- Im bliżej tego marszu, tym bardziej rozmywa się jego cel. To się już powoli robi marsz przeciwko wszystkiemu, co jest związane z tą władzą - skomentował w TOK FM Tomasz Żółciak z Money.pl. Jak podkreślił, wiele osób na marszu może nie mieć jasności przeciwko czemu protestuje.

- Każdy przyjdzie tam z własnego powodu. To będzie marsz na zasadzie "policzmy się" - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Inna rzecz, jak zwrócił też uwagę, że będzie to poszukiwanie emocji, wokół której partia może się skonsolidować oraz sprawdzenie, czy trzeba martwić się konkurencją w postaci Konfederacji. - To taki uliczny test na to, czy jest jeszcze wspólny mianownik - dopowiedział. 

Zgodził się z tym Andrzej Bobiński z Polityki Insight. - PiS-owi brakuje w tym momencie paliwa narracyjnego, żeby obudzić olbrzyma - mówił analityk w "Poranku TOK FM". 

W jego opinii marsz posłuży również temu, by dokonać przeglądu struktur partii. - To w dużej mierze marsz dla ludzi przyjeżdżających spoza Warszawy. To dobre ćwiczenie, by zobaczyć, kto wynajął autokar, kto nie poskąpił, kto zebrał 35 osób, które się zmieszczą do autokaru i sprawdzenia, który powiat w tym momencie dobrze działa, a np. który zaspał i niekoniecznie pracuje dobrze dla partii - podsumował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP