"Mechanizm sterujący Konfederacji". Kim jest szara eminencja partii Brauna?
Włodzimierz Skalik to druga osoba po Grzegorzu Braunie w jego partii. Kim jest i co robił wcześniej? - Jest jedną z tych postaci w polskiej polityce, która po prostu upatrzyła sobie czy odkryła, że gdzieś w tej skrajnej radykalizacji jest dla niego szansa w polityce po tylu latach bycia na marginesie - mówił Jakub Korus.
- Włodzimierz Skalik, poseł Konfederacji Korony Polskiej, sprzeciwia się działaniom rządu w sprawie rosyjskich dronów, określając je jako "wywoływanie psychozy";
- Jakub Korus z "Newsweeka"' opisuje Skalika jako polityka, który znalazł szansę dla siebie w radykalizacji;
- Skalik, przedsiębiorca i były prezes Aeroklubu Polskiego, działa również w fundacjach wspierających partię Brauna - działania te mogą mieć charakter promocyjny dla niego i partii.
Włodzimierz Skalik to jeden z trzech posłów partii Grzegorza Brauna Konfederacja Korony Polskiej. Po wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną we wrześniu, Skalik był przeciwny sejmowej uchwale o wyrażeniu sprzeciwu wobec tego działania. Nazwał działania rządu w tej sprawie "wywoływaniem psychozy".
Jakub Korus z "Newsweeka" opowiadał w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM, że Skalik w wyborach kontraktowych startował jako bezpartyjny kandydat (Aeroklubu PRL), ale z poparciem PZPR. Nie przeszkodziło mu to w 2019 roku mówić, że "oto rozpoczyna się utylizacja zmowy magdalenkowej" (gdy Braun wchodził do Sejmu). Później próbował bezskutecznie wejść do Sejmu z Ligi Polskich Rodzin, następnie Kukiz '15, jako bezpartyjny z poparciem Konfederacji nie dostał się do PE. Dopiero w ostatnich wyborach wszedł do Sejmu z listy Konfederacji Wolność i Niepodległość.
- Skalik jest jedną z tych postaci w polskiej polityce, która upatrzyła sobie czy odkryła, że gdzieś w tej skrajnej radykalizacji jest dla niego szansa w polityce po tylu latach bycia na marginesie. Po tylu latach prób spostrzegł w okolicach pandemii, że to jest coś, co może go przenieść do wielkiej polityki. Zdecydowanie nieideowe, decyzja polityczna czy wyrachowana - ocenił gość Karoliny Lewickiej.
Biznesy Skalika
Co jeszcze wiadomo o Skaliku? Był prezesem Aeroklubu Polskiego, jest mistrzem świata w lotnictwie precyzyjnym. Obecnie to przedsiębiorca, ma m.in. firmę Wilga, która handluje akcesoriami sanitarnymi.
- Gros sprzedaży szło na rynki wschodnie. Jest też udziałowcem firmy transportowej, która bardzo mocno ucierpiała najpierw w pandemii, a potem przy okazji zamknięcia szlaków na wschód: do Rosji, do Ukrainy, do Białorusi. Uważam, i stawiam też taką tezę w swoim tekście, że Skalik, walcząc o pojednanie Zachodu z Rosją, walczy też o własne interesy, bo widać ze sprawozdań rocznych, że jego firmy na tym, co się dzieje na Wschodzie, po prostu tracą - podkreślił.
Skalik działa też w fundacjach, które są zapleczem finansowym i ideowym partii Brauna. Jedna z nich wydała m.in. słynną wśród ruchów antyszczepionkowych pozycję "Fałszywa pandemia".
Zebrała też pieniądze na film o Gietrzwałdzie, z którym Braun objeżdżał Polskę. - Trzeba się przyjrzeć temu, bo Fundacja Osuchowa, może i film, mogły być nieuprawnionymi narzędziami promocji politycznej Brauna i Skalika. W kampanii oraz poza nią Braun objeżdżał całą Polskę i niby występował z prelekcjami dotyczącymi filmu, a tak naprawdę promował siebie - ocenił dziennikarz "Newsweeka".
Jak zaznaczył, przychody KKP za zeszły rok to ponad 1,1 mln zł.
Skalik w czerwcowym wywiadzie z "Do Rzeczy" mówił, że członków i zadeklarowanych sympatyków partia ma ponad 10 tys. Ugrupowanie w ostatnich sondażach może liczyć na 6-7 proc. poparcia.
Skalik jest drugi po Braunie w KKP? - Zdecydowanie tak. Kompletnie nie wierzę w te dziesięć tysięcy. Konfederacja (Korony Polskiej) faktycznie zaczęła budować struktury, będą potrzebne na wypadek, gdyby chcieli sami wystartować w kolejnych wyborach parlamentarnych. Trzeba będzie czymś obsiąść listy, a przecież Konfederacja zawsze miała z tym kłopot. O ile gdzieś udawało się obstawić jedynki- dwójki na listach w kolejnych okręgach, o tyle z kolejnymi nazwiskami były już kłopoty i często były to nazwiska tak kontrowersyjne, że szkodziły całej liście okręgowej - przypomniał Korus.
- Skalika niektórzy w rozmowach z mediami nazywają "mechanizmem sterującym Konfederacji" i myślę, że jako prawa ręka Grzegorza Brauna będzie dbał o to, żeby te listy i tych sympatyków było jak najwięcej - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM