Co redaktor naczelny TOK FM znalazł w projekcie "polskiego SAFE"? "Udają, że napisali poważną ustawę"
Prezydencki "SAFE 0 proc." to odpowiedź na unijny program, który ma poprawić bezpieczeństwo państw UE. Maciej Głogowski sprawdził, co zapisano w firmowanej przez prezydenta ustawie. - Bardzo ciekawa, tylko o niczym. Dziś w tej ustawie nie ma pieniędzy, więc nie ma się nad czym zastanawiać - ocenił redaktor naczelny Radia TOK FM.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co znalazło się w prezydenckim projekcie ustawy tzw. polskiego SAFE 0 proc.?
- Dlaczego zdaniem Macieja Głogowskiego autorzy projektu "udają, że napisali poważną ustawę"?
Prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych został opublikowany. Nad konkurencją dla unijnego programu SAFE pochylił się w przeglądzie prasy w środowym "Poranku TOK FM" Maciej Głogowski.
- Przeczytałem i żałuję. Można było lepiej spożytkować ten czas. Oni udają, że napisali poważną ustawę, a ja teraz będę udawał, że to ważny projekt, o którym można poważnie mówić - ocenił redaktor naczelny TOK FM.
Artykuł 3. tejże ustawy stanowi, że "środki Funduszu pochodzą z: wypłaty zysku Narodowego Banku Polskiego, kredytów, pożyczek i obligacji, odsetek od wolnych środków w złotych przekazanych w depozyty". - "Wypłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego" to właściwie jedyny finansowy konkret tej ustawy. Konkret, bo zysk jest albo go nie ma. Jeśli zysk jest, to dziś w 95 procentach trafia do budżetu państwa. A jeśli ustawa by weszła w życie, co się oczywiście nie wydarzy, to te pieniądze trafiłyby do Funduszu - wyjaśniał Głogowski w środowym "Poranku TOK FM".
- Problem polega na tym, że na razie mamy kłopoty z tym zyskiem z NBP - podkreślił. Jak przypomniał, w 2024 roku polski bank centralny odnotował stratę w wysokości 13,3 mld zł. Podobnie było w poprzednich latach.
- Pamiętajmy tylko, że NBP to nie jest bank komercyjny. To, że ma stratę, to nie jest dowód tego, że obecny prezes Glapiński źle zarządza biznesem. To jest raczej efekt sytuacji rynkowej, ale strata jest stratą. Jak będzie, to już do Funduszu nie będzie się dało przelać pieniędzy - wyjaśniał.
"Gdzie tam rola prezydenta?"
Głogowski przypominał, że podobne przepisy dotyczące Funduszu (w Banku Gospodarstwa Krajowego) znalazły się już w Ustawie o obronie ojczyzny. - Dlaczego prezydent chciałby mieć kolejny fundusz? Oczywiście dlatego, żeby nie zgodzić się na SAFE, który proponuje rząd i jest programem unijnym - komentował Głogowski.
Jest także inny powód: w projekcie prezydenckim to głowa państwa decydowałaby o wydatkach Funduszu. - Mimo że trudno znaleźć uzasadnienie, dlaczego prezydent miałby mieć wpływ. Przecież konstytucja w artykule 146 mówi, że to Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną. I zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne, porządek publiczny, zawiera umowy, sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie obronności kraju. Gdzie tam rola prezydenta? - pytał redaktor naczelny TOK FM.
- A gdyby ten Fundusz powstał, to bez prezydenta i jego ludzi trudno byłoby podejmować decyzje. Bardzo ciekawa ustawa, tylko o niczym. Dziś w tej ustawie nie ma pieniędzy, więc nie ma się nad czym zastanawiać - podsumował.
Źródło: TOK FM