,
Obserwuj
Polityka

Kibice odbiorą Nawrockiemu drugą kadencję? Ekspert mówi, kto "narzuca narrację"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
27.03.2026 06:37

Czy Sejmowi uda się w piątek obalić weto Karola Nawrockiego ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego? Z pewnością liczy na to część pseudokibiców. Dlaczego Nawrocki z "prezydenta kibiców" stał się ich wrogiem? W tym środowisku nielegalne aktywności to przestrzeń, w której kwestie honoru, braterstwa w praktyce często okazują się złudne i ocierające się o hipokryzję - komentował w TOK FM socjolog prof. Radosław Kossakowski.

Kibice odwrócą się od Nawrockiego?
Kibice odwrócą się od Nawrockiego?
fot. Michal Dubiel/REPORTER
  • W piątek (27 marca) Sejm podejmie próbę obalenia weta prezydenta Karola Nawrockiego ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego;
  • Weto prezydenta spotkało się z ostrym sprzeciwem środowisk pseudokibiców. "Sporo kibiców, którzy łamali prawo, w ostatnim czasie trafiło za kratki (...) Tych zatrzymań było sporo (...). Być może kibice spodziewali się, że ta nowelizacja trochę im pomoże, no a prezydent postanowił zawetować" - tłumaczył w TOK FM socjolog Radosław Kossakowski;
  • Mimo to - jak prognozował ekspert - niechęć kibiców do Nawrockiego nie przełoży się na spadek jego poparcia. "To nie jest tak, że jeżeli na danym stadionie pojawił się baner przeciwko Nawrockiemu, to oznacza, że cały sektor ma dokładnie takie zdanie" - podkreślił prof. Kossakowski.

Sejm w piątek będzie - po raz kolejny - próbował odrzucić weto Karola Nawrockiego. Tym razem chodzi o ustawę naprawczą, czyli nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Do obalenia weta prezydenta w Sejmie potrzebna jest większość kwalifikowana 3/5 głosów "za" przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Nowelizacja Kodeksu postępowania karnego. O jakie zmiany w prawie chodzi?

Nowelizacja Kodeksu postępowania karnego, którą 13 marca 2026 r. zawetował prezydent Karol Nawrocki, zakładała obszerną reformę procedury karnej, głównie w kierunku wzmocnienia standardów europejskich i praw oskarżonych, za cenę ograniczenia narzędzi prokuratury i policji. Chodziło m.in. o: 

  • ograniczenie stosowania tymczasowego aresztu - podniesienie progu zagrożenia karą umożliwiającego areszt izolacyjny z 8 do 10 lat pozbawienia wolności oraz wzmocnienie wymogów uzasadnienia aresztu;
  • ograniczenie możliwości wykorzystywania dowodów uzyskanych z naruszeniem prawa (tzw. owoców zatrutego drzewa)
  • wzmocnienie praw oskarżonego - doprecyzowanie statusu "osoby podejrzanej", ograniczenie możliwości oparcia skazania głównie na zeznaniach "małego świadka koronnego", pogłębione gwarancje praw obrończych od momentu zatrzymania oraz zapewnienie prawa do tłumaczenia i obrony od najwcześniejszych etapów postępowania
  • ograniczenie stosowania aresztu w sprawach ochrony dzieci poczętych (art. 157a KK, kara do 2 lat) oraz przestępstw seksualnych wobec nieletnich - celem było unikanie nadmiernych restrykcji przy niskich stawkach karnych;
Redakcja poleca

Kibice przeciw Nawrockiemu

Powiązania Karola Nawrockiego ze środowiskiem kibicowskim nie są tajemnicą. Prezydent jest wiernym kibicem Lechii Gdańsk, do czego sam wielokrotnie się przyznawał. W przeszłości przynajmniej raz uczestniczył w kibolskiej ustawce, która miała miejsce w 2009 roku - po meczu Lechii z Lechem Poznań. Sam Nawrocki - w trakcie kampanii wyborczej, w rozmowie z Sławomirem Mentzenem - potwierdził udział w bójce. Szerokim echem odbiło się też serdeczne powitanie Nawrockiego z Tomaszem P. ps. "Dragon", znanym działaczem środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok.

Weto Nawrockiego ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego wywołało jednak sprzeciw środowiska kibicowskiego. 15 marca został on wygwizdany podczas meczu Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze a Rakowem Częstochowa. Kilka dni później, w czwartek 19 marca, podczas meczu Motoru Lublin z Zagłębiem Lubin na trybunach można było zauważyć transparent: "K. Nawrocki - po cichu ustawę wetujesz. Wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz. Ustawa 1600, zmiany w KPK" oraz żółtą kartkę.

Redakcja poleca

Inny transparent wymierzony w prezydenta wywiesili kibice podczas piątkowego meczu Piasta Gliwice z Radomiakiem Radom. "K. Nawrocki - niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-tkom (chodzi o art. 60 kodeksu karnego - red.) podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas!" - brzmiała jego treść.

Dlaczego weto prezydenta nie spodobało się kibicom? Odpowiedź jest prosta. - Część tych zmian była dedykowana przestrzeni prawnej, która mocno dotyka tej części środowiska kibicowskiego, która często bywa na bakier z prawem. Sporo kibiców, którzy popełnili jakieś przestępstwa, złamali prawo, w ostatnim czasie trafiło za kratki (...) Tych zatrzymań było sporo i to w całej Polsce. Być może kibice spodziewali się, że ta nowelizacja zmieni ich sytuację, trochę im pomoże, no a prezydent postanowił zawetować. I stąd ta symboliczna agresja w postaci banerów na stadionach - wyjaśnił w audycji "Maciej Zakrocki przedstawia" prof. Radosław Kossakowski, socjolog i badacz środowisk kibicowskich z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Kibice zawiodą Nawrockiego przy urnach? "Większość osób to weto ani ziębi ani grzeje"

Środowiska pseudokibicowskie często podkreślają znaczenie wartości takich jak honor i braterstwo. Mimo to zerwanie owego braterstwa z Karolem Nawrockim przyszło im dosyć łatwo. Jak przyznał prof. Kossakowski, "nie dziwi go to". - W środowisku kibicowskim nielegalne aktywności to przestrzeń, w której kwestie honoru, braterstwa w praktyce często okazują się złudne i ocierające się o hipokryzję. Kibice odwołują się do takich wartości jak honor, lojalność, bardzo ważną zasadą jest niewspółpracowanie z policją. A wielu kibiców, którzy przekroczyli bariery prawne i pewnie dostali propozycję pójścia na kompromis, czyli po prostu zeznawania, złamali tę zasadę. Wykorzystywali prawo też do tego, by sprzedawać swoich kolegów, żeby na nich donosić - tłumaczył socjolog w TOK FM.

Czy brak sympatii części kibiców może odbić się na wynikach wyborów prezydenckich w 2030 roku? Według gościa TOK FM - niekoniecznie. - To nie jest tak, że jeżeli na danym stadionie pojawił się baner przeciwko Nawrockiemu, to oznacza, że cały sektor ma dokładnie takie zdanie. Jest kilka osób decyzyjnych, które - być może - są ofiarami prawa albo ich koledzy są ofiarami prawa i to oni narzucają narrację. Przymuszają resztę do tego, żeby taki transparent zawisł. (...) Pamiętajmy, że kultura kibicowska nie jest demokratyczna, tam się nie siada i nie rozważa, że może zróbmy tak, może zróbmy inaczej. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że większość osób, które siadają w sektorze ultrasów, a które nie mają konfliktów z prawem, to weto ani ziębi, ani grzeje - wskazał prof. Przemysław Kossakowski.

Źródło: TOKFM