,
Obserwuj
Polityka

"Po cichu ustawę wetujesz" Czym Nawrocki naraził się kibicom?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
23.03.2026 15:07

Kibicom nie spodobała się jedna z decyzji prezydenta Karola Nawrockiego i postanowili dać temu wyraz podczas ostatnich meczów Ekstraklasy. Podczas jednej z wizyt na stadionie Nawrocki został wygwizdany, a podczas innych meczów mogliśmy oglądać transparenty, w których kibice porównują głowę państwa do Judasza i ogłaszają, że "nie jest jednym z nich". Dlaczego, dotychczas kochany przez kibiców, Nawrocki spotkał się z taką krytyką? Tłumaczymy.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są związki Karola Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców?
  • Jaka była treść kibicowskich transparentów wymierzonych w prezydenta?
  • Co zarzucają mu kibice?

Karol Nawrocki i związki ze środowiskiem pseudokibiców

Powiązania Karola Nawrockiego ze środowiskiem kibicowskim nie są tajemnicą. Jak wiadomo prezydent jest wiernym kibicem Lechii Gdańsk, a w przeszłości przynajmniej raz uczestniczył w kibolskiej ustawce, która miała miejsce w 2009 roku po meczu Lechii z Lechem Poznań. Sam Nawrocki, w trakcie kampanii wyborczej w rozmowie z jednym z liderów Konfederacji, Sławomirem Mentzenem, potwierdził udział w bójce.

O relacjach Nawrockiego z pseudokibicami głośno było też w styczniu br., gdy podczas spotkania z uczestnikami Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie prezydent serdecznie przywitał się z Tomaszem P. ps. "Dragon", znanym działaczem środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok. "Dragon", choć figuruje jako osoba niekarana, to - według ustaleń Wirtualnej Polski - w 2006 r. miał zostać skazany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego. W 2008 r. miał otrzymać wyrok 2,5 roku więzienia za podżeganie do napadu w Ostrowi Mazowieckiej, podczas którego zginęła jedna osoba. Natomiast w 2014 r. miał usłyszeć wyrok dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności za zastraszanie świadków innego napadu.

"Zapomniałeś dzięki kogo głosom wygrałeś!" Transparenty wymierzone w prezydenta

Tak więc Karol Nawrocki zawsze cieszył się sympatią kibiców, jednak w ostatnim czasie to się zmieniło. Zaczęło się 15 marca, gdy prezydent postanowił udać się na mecz Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze a Rakowem Częstochowa i został wygwizdany przez część publiczności.

Kilka dni później, w czwartek 19 marca, podczas meczu Motoru Lublin z Zagłębiem Lubin na trybunach można było zauważyć transparent: "K. Nawrocki - po cichu ustawę wetujesz. Wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz. Ustawa 1600, zmiany w KPK" oraz żółtą kartkę.

Inny transparent wymierzony w prezydenta wywiesili kibice podczas piątkowego meczu Piasta Gliwice z Radomiakiem Radom. "K. Nawrocki - niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-tkom (chodzi o art. 60 kodeksu karnego - red.) podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas!" - brzmiała jego treść.

Zdradę Nawrockiemu zarzucili również kibice Cracovii ("Prezydencie - zapomniałeś dzięki kogo głosom wygrałeś. Jak Judasz nasze ideały dla prezesa zaprzedałeś").

Dlaczego kibice krytykują Karola Nawrockiego?

13 marca, gdy media w Polsce wciąż żyły sprawą weta Nawrockiego w sprawie programu SAFE, prezydent użył prawa weta wobec innej ustawy - nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (KPK) z 27 lutego 2026 r., która zakładała reformę procedur karnych. Projekt, przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości pod kierownictwem Waldemara Żurka, miał wzmocnić prawa obrony, m.in. poprzez zakaz używania nielegalnych dowodów oraz zaostrzenie zasad tymczasowego aresztowania.

Kluczowe zmiany obejmowały:

  • podwyższenie progu kary dla tymczasowego aresztowania z 8 do 10 lat pozbawienia wolności - dziś wystarczy 8 lat dla wielu poważnych przestępstw, co ułatwia przetrzymywanie w areszcie;
  • ograniczenie stosowania aresztu w sprawach ochrony dzieci poczętych (art. 157a KK, kara do 2 lat) oraz przestępstw seksualnych wobec nieletnich - celem było unikanie nadmiernych restrykcji przy niskich stawkach karnych;
  • całkowity zakaz używania nielegalnie uzyskanych dowodów (np. z nieuzasadnionych podsłuchów) - miało to zapobiegać manipulacjom organów ścigania i podważaniu wyroków.

Weto prezydenta wobec nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (KPK) oznacza więc blokadę zmian, które mogłyby ułatwić pseudokibicom obronę przed długotrwałym przetrzymywaniem w aresztach.

Redakcja poleca

Weto Nawrockiego ws. KPK. Jak tłumaczył to Pałac Prezydencki?

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, uzasadniając decyzję prezydenta, napisał na platformie X że została ona podjęta "z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością".

Jak dodał, przyjęcie w tej nowelizacji "pojedynczych rozwiązań korzystnych, nie jest wystarczającą przesłanką do podpisania ustawy". "Nowe przepisy mogłyby bowiem utrudniać prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli i obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa" - uzasadnił rzecznik prezydenta.

Przypomniał, że "poważne uwagi wobec ustawy zgłaszały także środowiska prokuratorskie, wskazując, że wprowadzane zmiany rodzą wysokie ryzyko chaosu proceduralnego".

"Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne, prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło" - dodał Leśkiewicz.

Posłuchaj:

W Poranku TOK FM rozmawialiśmy z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, Minister Funduszy i Polityki Regionalnej oraz przewodniczącą Polski 2050, o przyszłości polskiej polityki i systemu energetycznego. Pełczyńska-Nałęcz krytykowała dotychczasowe działania PiS w zakresie modernizacji energetyki i wskazała na konieczność inwestycji w unowocześnienie przestarzałego systemu. Podkreślała też potrzebę radykalnej reformy podatkowej, która nie obciążałaby klasy średniej, oraz otwartość Polski 2050 na merytoryczny dialog z innymi partiami.

Pełczyńska-Nałęcz uważa, że dzisiejsza "patoprawica", na czele z Orbanem i PiS, nie ma w sobie żadnych wartości konserwatywnych. I najwyraźniej prezydent Nawrocki odczuwa bliskość z taką patoprawicą i udzielił poparcia Orbanowi, mimo szeroko znanych kontaktów Węgrów z Rosjanami.

Czy sędziowie sportowi powinni być chronieni prawem tak jak funkcjonariusze publiczni? Nowelizacja ustawy o sporcie przewiduje objęcie ich szczegółową ochroną karną w sytuacjach naruszenia nietykalności, gróźb czy agresji na boiskach. Co realnie zmieniają nowe przepisy, kogo obejmują i czy zwiększą bezpieczeństwo sędziów, nie prowadząc do nadużyć? O tym z Grzegorzem Knapem, prawnikiem z kancelarii LAS Legal Lasowski Knap, rozmawiał Przemysław Iwańczyk. 

Źródło: PAP, x.com, tokfm.pl, sport.pl, DGP, WP