"Prezes przestał być hegemonem na polskiej prawicy". PiS może się rozpaść?
- Dogmat o nieomylności Jarosława Kaczyńskiego, jego bezwzględnym rządzeniu partią, jest pod znakiem zapytania - ocenił Tomasz Żółciak w TOK FM. Prof. Wojciech Rafałowski dodał, że kryzys w PiS jest groźny dla partii i trwa wewnętrzna dyskusja o zmianie przywództwa.
- To, co się dzieje w PiS-ie, jest groźne dla tej partii - ocenił w "Poranku TOK FM" prof. Wojciech Rafałowski z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Ekspert przypomniał, że Sławomir Mentzen z Konfederacji zaznaczył, że może stworzyć koalicję z Prawem i Sprawiedliwością, ale nie z Jarosławem Kaczyńskim, który go "za bardzo naobrażał". - Powrót Jarosława Kaczyńskiego po przerwie chorobowej to był prezes w złej formie. To nie był prezes nastawiony na poszerzenie elektoratu, ale prezes nastawiony na twardy elektorat - skomentował prof. Rafałowski. Jarosław Kaczyński na poniedziałkowej konferencji prasowej mówił m.in. o Niemczech jako "państwie postnazistowskim".
Poważny kryzys w Prawie i Sprawiedliwości
Według gościa TOK FM kryzys w Prawie i Sprawiedliwości jest poważny. - Nie wiem, czy doprowadzi to już do rozpadu, ale dyskusja o zmianie przywództwa jest częsta. Prezes ewidentnie przestał być hegemonem na polskiej prawicy - powiedział prof. Rafałowski. Ekspert wskazał na różnice w dynamice w PiS-ie i Polsce 2050, gdzie zakaz zmian personalnych spotkał się z buntem. - Prezes pokazał twardą rękę i minister Błaszczak posłucha się go, nie chcąc wchodzić w dyskusję. W PiS-ie wszyscy położyli uszy po sobie - ocenił prof. Rafałowski.
Mariusz Błaszczak wcześniej w "Poranku TOK FM" nie chciał rozmawiać z Maciejem Kluczką na temat zachowania ziobrystów w partii. - Umówiliśmy się, że nie będziemy na zewnątrz komentować wewnętrznych spraw - wyjaśnił były minister obrony narodowej. Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zapewnił też, że pakt senacki PiS-u z Grzegorzem Braunem jest wykluczony.
Kaczyński jak Pełczyńska-Nałęcz
Tomasz Żółciak z Wirtualnej Polski i Money.pl stwierdził, że widzi jednak pewien "wspólny mianownik" między Jarosławem Kaczyńskim a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. - Liderka Polski 2050 przepchnęła tzw. uchwałę pokojową, którą dekretuje, że przez najbliższy miesiąc wszyscy w partii mają się lubić i szanować. Druga strona, której ta uchwała zwłaszcza obowiązuje, nazywa to uchwałą kagańcową. Jarosław Kaczyński z kolei wyszedł z ogłoszeniem: "drodzy PiS-owcy, przestańcie się kłócić, inaczej będzie źle, a ja wykluczę". Po czym pan Kurski poszedł do zaprzyjaźnionej telewizji i nawrzucał tam Morawieckiemu jak leci - opowiedział Żółciak. Kurski jednak nie został zawieszony.
- Dogmat o nieomylności Kaczyńskiego, jego bezwzględnym rządzeniu partią, jest pod znakiem zapytania - ocenił Żółciak w TOK FM. I wskazał, że to politycy PiS-u sami wywlekali wewnętrzne konflikty na światło dzienne, a jednocześnie mierzą się z historycznie niskimi notowaniami w sondażach. Obecnie między Koalicją Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością jest 10 pkt. proc. różnicy - na niekorzyść PiS-u.
Źródło: TOK FM/ Fot. Adam Burakowski