"Prezydent potknął się o własne nogi." W studiu TOK FM ostre starcie o ceny paliw
Prezydent jako historyk, ale też jako sportowiec, bokser zna zasady strategii i się do nich stosuje - tak w TOK FM poseł PiS Paweł Szrot tłumaczył zmianę zdania Karola Nawrockiego.
"Prezydent potknął się o własne nogi." W studiu TOK FM ostre starcie o ceny paliw
Prezydent w czwartek podpisał rządową ustawę o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, mimo że w lipcu odmówił podpisania takiej samej ustawy.
- Pan prezydent nie zgadza się na traktowanie Polaków tankujących benzynę jako zakładników. (...) Nie należy grać w reguły gry, które napisał przeciwnik i ja to też ponownie poddaję pod rozwagę (...) Prezydent jako historyk, ale też jako sportowiec, bokser zna zasady strategii i się do nich stosuje - skomentował w TOK FM Paweł Szrot z PiS.
Dopytywany, czy prezydent dokonał zwrotu o 180 proc., dlatego, że spada jego pozycja w rankingach zaufania, odpowiedział krótko: "Nie". - Jako były minister prezydencki, powiem tyle: pałac prezydencki daje taki komfort, że na różne sondaże, w tym sondaże poparcia dla pana prezydenta, patrzy się albo z politowaniem, albo ze wzruszeniem ramion. Jedyny sondaż dla pana prezydenta to będą wybory przed drugą kadencją - dopowiedział w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
W ocenie Joanny Scheruing Wielgus, także gościni TOK, prezydent był pod presją opinii publicznej. - Karol Nawrocki nie chciał stracić w sondażach - mówiła europosłanka Lewicy.
Jak podkreśliła, decyzja Karola Nawrockiego to "jego kapitulacja".
- Szereg nerwowych telefonów na pewno miał Karol Nawrocki, dlatego podjął taką decyzję. (...) To, że są wyższe ceny paliw, to nie jest wina ani Tuska, ani kogokolwiek innego z Polski, tylko to jest wina niestety beznadziejnej i tragicznej polityki Donalda Trumpa, bardzo bliskiego kolegi prezydenta - dopowiedziała.
Co na to Michał Wawrykiewicz z Koalicji Obywatelskiej?
- Karol Nawrocki robi wszystko, aby podłożyć nogę rządowi, aby wstrzymać politykę prowadzoną przez rząd. 45 wet, żaden inny prezydent w ciągu 10 lat nie zawetował tylu ustaw. I teraz ta ustawa jest momentem, kiedy pan prezydent potknął się po prostu o własne nogi. Chciał wstrzymać dobrą politykę, dobry ruch, dobry instrument rynkowy zastosowany przez rząd, który jak widzimy dzisiaj na stacjach benzynowych spowodował, że mamy ceny paliw tańsze o 1,50 zł od średniej Unii Europejskiej i ponad 2 zł od cen w Niemczech - przekonywał.
Podpis prezydenta pod ustawą dotyczącą koncernów paliwowych krytykuje polityk Konfederacji Marek Szewczyk. Jak zastrzegł, patrzy na to z perspektywy prawnej. - Podzielam zdanie profesora (Marcina) Matczaka chociażby, który myślę, że dla wielu z obecnej koalicji rządzącej jest autorytetem w dziedzinach prawnych, że ta ustawa jest niezgodna z polską konstytucją, bo nie możemy zaskakiwać obywateli w ten czy inny sposób, że podatki są wprowadzane z mocą wsteczną - podsumował w TOK FM.
Wejście w życie ustawy pozwoliło rządowi na wprowadzenie nowej odsłony programu "CPN", czyli "Ceny Paliw Niżej". MA obowiązywać do końca roku.
Źródło: TOK FM