Prohibicja przepada, wiceprezydent Warszawy odchodzi. "To było nie do przyjęcia"
Jacek Wiśnicki, wiceprezydent Warszawy zajmujący się polityką społeczną, podał się do dymisji. To efekt odrzucenia przez radnych pomysłu nocnej prohibicji w mieście. - Ja to jak najbardziej rozumiem, popieram i uważam, że to był bardzo dobry krok z jego strony. Może kogoś to pobudzi do myślenia - mówiła w TOK FM Elżbieta Burkiewicz, posłanka Polski 2050.
- Wiceprezydent Warszawy Jacek Wiśnicki zrezygnował z funkcji po odrzuceniu zakazu sprzedaży alkoholu w mieście;
- Posłanka Polski 2050 Elżbieta Burkiewicz popiera jego decyzję;
- Jak wskazała w TOK FM, nocna prohibicja znacznie poprawiła bezpieczeństwo w Krakowie.
Na czwartkowej sesji Rady Miasta przepadł pomysł zakazu sprzedaży alkoholu w Warszawie w godzinach nocnych. W związku z tym do dymisji podał się J acek Wiśnicki, wiceprezydent Warszawy zajmujący się polityką społeczną. Był on rekomendowany na to stanowisko przez Polskę 2050.
Prohibicja przepada, wiceprezydent Warszawy odchodzi
Jego decyzję rozumie Elżbieta Burkiewicz, posłanka Polski 2050. - To, co się stało wczoraj na Radzie Warszawy, było nie do przyjęcia. Więc ja jak najbardziej rozumiem, popieram i uważam, że to był bardzo dobry krok z jego strony. Może kogoś to pobudzi do myślenia i Warszawa, tak jak inne duże miasta, również wprowadzi zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. I chodzi w tym przypadku tylko o sklepy, ja bym jeszcze tutaj dołączyła stacje benzynowe - mówiła w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM.
Rozmówczyni Macieja Kluczki posłużyła się tu przykładem Krakowa. - Kraków od czasu, kiedy wprowadzono tam zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, jest znacznie spokojniejszy, policja ma o prawie połowę mniej interwencji. Straż miejska również. No i SOR-y, co jest bardzo istotne dla osób, które rzeczywiście potrzebują pomocy ze względów czysto medycznych, a niezwiązanych z jakimiś burdami. Pomoc jest znacznie szybsza - wskazała Burkiewicz.
I dziwiła się, że radni warszawskiej PO machnęli na te dane ręką. - Nie wiem, dlaczego tak się stało. Nie jestem mieszkanką Warszawy, ale naprawdę rozumiem mieszkańców. Rozumiem osoby, które mieszkają w dzielnicach, gdzie takie rzeczy przeszkadzają, jest hałas. Jest to po prostu niebezpieczne dla mieszkańców. A jak widać ktoś nie chce tego wprowadzić. To jest bardzo dziwne - oceniła posłanka.
Prohibicja w Warszawie. Trzaskowskiemu podstawiono nogę? "Mam nadzieję, że to nieprawda"
W piątek do ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w stolicy odniósł się jej prezydent Rafał Trzaskowski, który swój projekt w czwartek ostatecznie wycofał. Zamiast tego przyjęto uchwałę w sprawie pilotażowego wprowadzenia nocnej prohibicji w Śródmieściu i na Pradze-Północ. - Polityka (...) to jest sztuka kompromisu i przeprowadzanie takich programów, które mają szansę na poparcie większości, i tak się dokładnie stało w Warszawie - wskazał Trzaskowski.
Trzaskowski próbuje więc pokazać pozytywne aspekty tej historii. Nie milkną jednak głosy, że Koalicja Obywatelska w Radzie Miasta podstawiła prezydentowi nogę.
- Mam nadzieję, że to nie jest prawda z tym podstawianiem nogi i że ten pilotaż to będzie pierwszy krok do tego, żeby jednak wprowadzić taki zakaz na terenie całego miasta. Bo dwie dzielnice to chyba trochę za mało. Ale może wyjdą z tego jakieś twarde dane i wtedy się uda wprowadzić to na terenie całej Warszawy - powiedziała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM