"Proszę w to nie wkręcać Nawrockiego". Dlaczego polskiego prezydenta zabrakło na szczycie w Egipcie?
Na pokojowym szczycie w Szarm el-Szejk zabrakło przedstawiciela Polski. Według komentatorów, biorąc pod uwagę dobre relacje Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim, polski prezydent powinien być zaproszony do Egiptu. - To było spotkanie szefów rządów, nie głów państw - tłumaczył w TOK FM Radosław Fogiel.
- W Szarm el-Szejk odbył się szczyt pokojowy z udziałem ponad 20 światowych przywódców;
- Na szczycie pojawili się światowi liderzy, tacy jak Emmanuel Macron, Keir Starmer i Giorgia Meloni, ale nieobecni byli przedstawiciele Izraela i Hamasu;
- Nie było także nikogo z Polski;
- Poseł PiS Radosław Fogiel skomentował nieobecność premiera Donalda Tuska na szczycie, zaznaczając, że był to format premierowski.
W poniedziałek w egipskim Szarm el-Szejk odbył się szczyt pokojowy poświęcony zakończeniu wojny w Strefie Gazy. Zebrało się na nim ponad 20 światowych przywódców, by rozmawiać o przyszłości tego terytorium. Wśród zgromadzonych byli m.in.: premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron czy premier Włoch Giorgia Meloni. Obecny był także Mahmud Abbas, prezydent Autonomii Palestyńskiej, jednak zabrakło przedstawicieli i Hamasu.
Jerzy Haszczyński z redakcji "Rzeczpospolitej" zwrócił uwagę, że lista przywódców zaproszonych na szczyt znacznie się rozrastała, do kilkudziesięciu nazwisk z całego świata. Nasz region reprezentował szef rządu Węgier Viktor Orban. "Biorąc pod uwagę, kto reprezentuje USA i inne ważne świętujące kraje, tym przedstawicielem powinien być prezydent Karol Nawrocki" – napisał Haszczyński.
- To było spotkanie szefów rządów, nie głów państw - odparł w "Poranku TOK FM" poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel. I zapytał, dlaczego na szczycie nie było premiera Donalda Tuska. - Nie przyszedłem tu z zamiarem atakowania Tuska za nieobecność, ale proszę nie próbować wkręcać prezydenta Karola Nawrockiego w format, który jest ewidentnie formatem premierowskim. To są pytania do ministra Sikorskiego i do premiera Tuska - przekonywał Dominikę Wielowieyską poseł PiS.
Fogiel stwierdził, że Karol Nawrocki ma dobre relacje z Donaldem Trumpem i wykorzystuje je wyłącznie do spotkań dwustronnych. - Wtedy takie spotkanie mają efekt - ocenił gość TOK FM. - Po co Karol Nawrocki miałby pojawiać się ciągle przy Trumpie? Żeby sobie słit focie robić? - komentował polityk PiS-u.
Źródło: TOK FM