,
Obserwuj
Polityka

Rafał Brzoska pomoże Centrum w wyborach? "Byłby dosyć zgrabnym spoiwem"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
21.02.2026 14:33

Wybory do Sejmu coraz bliżej, a czas płynie szybko. W jakich układach wystartują Polska 2050 i nowopowstały klub parlamentarny Centrum? - Wyobrażam sobie taki scenariusz, w którym Lewica ma 7-8 proc. poparcia i te dwa punkty od Polski 2050 (...) to jest całkiem sporo. To może sprawić, że przy wciąż dosyć silnej KO takie dwie partie byłyby w stanie nawet stworzyć w przyszłym rządzie większość - mówiła Joanna Sawicka w podcaście Polityki Insight "Nasłuch".

Rafał Brzoska
Rafał Brzoska
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • W Polska 2050 doszło do rozłamu - 15 posłów utworzyło nowy klub parlamentarny Centrum, a 15 pozostało w dotychczasowym klubie. Obie grupy w wyborach do Sejmu w 2027 roku będą walczyć o głosy przedsiębiorców;
  • Joanna Sawicka i Andrzej Bobiński w podcaście "Nasłuch" Polityki Insight wskazali, że Centrum może szukać współpracy z Koalicja Obywatelska lub PSL. W tym drugim przypadku ewentualnym "spoiwem" mógłby być biznesmen Rafał Brzoska;
  • Analitycy mówili także o potencjalnej współpracy Polski 2050 z Lewicą lub nawet Razem. "To (...) może sprawić, że przy wciąż dosyć silnej KO takie dwie partie byłyby w stanie nawet stworzyć w przyszłym rządzie większość" - prognozowała Joanna Sawicka.

Po ogłoszonym we środę rozłamie w Polsce 2050 powstanie nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum. Akces do niego zgłosiło 15 posłów, w tym m.in. Paulina Hennig-Kloska, Aleksandra Leo oraz Ryszard Petru. Tyle samo posłów - wśród nich m.in. Szymon Hołownia, Paweł Śliz, Michał Gramatyka i Bartosz Romowicz - zostało w klubie Polska 2050.

Jaka będzie przyszłość Centrum? "Mogę sobie wyobrazić, że tworzą partię"

Do pęknięcia w Polsce 2050 doszło na kilkanaście miesięcy przed wyborami do Sejmu, które odbędą się prawdopodobnie w październiku 2027 roku. W środę liderka ugrupowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji prasowej mówiła o walce o "sprawiedliwe podatki dla klasy średniej, dla ludzi pracujących i dla mikroprzedsiębiorców". Zdaniem analityczki Polityki Insight Joanny Sawickiej, klub Centrum zwróci się do tego samego elektoratu.

- Rozumiem, że to co chcą zrobić w pierwszych miesiącach, to przedstawienie atrakcyjnej oferty dla przedsiębiorców, którzy licznie popierali Trzecią Drogę (nieistniejącą już koalicję Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego - red.), a następnie się odwrócili i w większości przeszli do Konfederacji. W oczach Ryszarda Petru, ale też Michała Koboski (który nie jest członkiem nowego klubu, ale go poparł - red.) i szerszej grupy polityków Centrum, przedsiębiorcy są super ważną grupą wyborców (...). Mogę sobie wyobrazić, że tworzą partię, zabiegają o przedsiębiorców, mają jakieś znikome, ale jednak poparcie i startują z list Koalicji Obywatelskiej, czy tworzą jakąś współpracę z KO. Nie wyobrażam sobie ich współpracy w sumie z inną partią, nawet chyba też z PSL, ponieważ oni (PSL - red.) są zdecydowanie bardziej liberalni światopoglądowo - komentowała współautorka podcastu "Nasłuch".

W ocenie Andrzeja Bobińskiego zrealizowanie scenariusza, w którym Centrum "skleja się" z PSL, wymaga "trzeciego istotnego aktora". Konkretnie chodzi o... Rafała Brzoskę, założyciela i prezesa zarządu InPost. - Po mieście krąży bardzo dużo plotek na temat potencjalnego przyszłego zaangażowania w politykę Rafała Brzoski. Natomiast on byłby dosyć zgrabnym spoiwem tych dwóch środowisk. Scenariusz, w którym (...) wchodzi nowy gracz, który daje glejt prawdziwego przedsiębiorcy, a zarazem powiew świeżości, byłby rzeczywiście dosyć atrakcyjny. To byłoby coś, co by dało dosyć duże dopalenie sondażowe, a nawet i wyborcze - wskazał dyrektor zarządzający Polityki Insight.

Bobiński przyznał jednak, że "nie wierzy" w zaangażowanie Brzoski w najbliższych wyborach. Joanna Sawicka podobnie, choć słyszała te same plotki. - On pasowałby zwłaszcza do Centrum z Ryszardem Petru, który tak bardzo silnie postuluje kwestie gospodarcze i ułatwienia dla przedsiębiorców i też wyobrażam sobie, że to by mogło być spoiwem dla ich ewentualnej współpracy z PSL - oceniła analityczka.

Redakcja poleca

Koalicja Polski 2050 "prędzej z Zandbergiem niż z Tuskiem"

Jakie są natomiast przyszłe wyborcze losy Polski 2050? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi o samodzielnym starcie, jednak - zdaniem Joanny Sawickiej - rozglądanie się za koalicjantem będzie koniecznością. Polityczni rywale Pełczyńskiej-Nałęcz sugerują, że jej partia może nawiązać współpracę z partią Razem. - Ona się od tego odżegnuje i odżegnuje się od tego, żeby nazywać ją polityczką lewicową. Natomiast rzeczywiście jedni (w Polsce 2050 - red.) są bardziej liberalni, a drudzy lekko bardziej lewicowi, od czego stara się odżegnywać Pełczyńska-Nałęcz. Ale gdy patrzymy na jej postulaty podatkowe, czy w kwestii mieszkalnictwa, na pewno bliżej jest jej do partii lewicowej niż do liberalnej. W tym momencie to chyba mało prawdopodobne i myślę, że są to spekulacje przeciwników, ale chyba prędzej widziałabym koalicję Pełczyńskiej-Nałęcz z Zandbergiem niż z Tuskiem - stwierdziła Sawicka.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Rozłam z Polsce 2050, Rada Pokoju, igrzyska we Włoszech. Sprawdź swoją wiedzę [QUIZ]

1/10 Od soboty głośno jest o wywiadzie z Martą Nawrocką. Z dziennikarką której stacji rozmawiała pierwsza dama?

Skoro mowa o lewej stronie polskiej sceny politycznej, co z Lewicą?. - Mogę sobie wyobrazić współpracę Polski 2050 z Lewicą, bo ich dążenia w kwestiach społecznych wydają się podobne. Od dawna obserwowałam profil "Wyborcy Polski 2050" - jeszcze kiedy ta partia była silniejsza, dominowali tam wyborcy lewicowi i centrowi. Pomimo konserwatyzmu Szymona Hołowni, ta lewicowość wyborców rzucała się w oczy. Podobny profil wyborcy mógłby sprzyjać tego typu współpracy. Ważne są tu kwestie światopoglądowe, na których zależy Lewicy, ale to musiałoby zostać dogadane. (...) Wyobrażam sobie taki scenariusz, w którym Lewica ma 7-8 proc. poparcia i te dwa punkty od Polski 2050 (...) to jest całkiem sporo. To może sprawić, że przy wciąż dosyć silnej KO takie dwie partie byłyby w stanie nawet stworzyć w przyszłym rządzie większość - argumentowała Joanna Sawicka.

O ile - jak wskazał Andrzej Bobiński - Pełczyńska-Nałęcz utrzyma pozycję liderki partii. - Nie jestem pewien, czy jeżeli doszłoby w przyszłości do tych negocjacji, to czy Pełczyńska-Nałęcz byłaby tą osobą, która by te negocjacje prowadziła. To jest pytanie, czy Pełczyńska-Nałęcz rzeczywiście dojedzie na czele tej partii do 2027 roku. Myślę, że czekają nas tutaj jeszcze zwroty akcji - podkreślił Andrzej Bobiński w podcaście "Nasłuch".

Żródło: tokfm.pl, Polityka Insight