Sędziowie TK zapraszają na swoją przysięgę prezydenta. "Cała szóstka powinna rozpocząć pracę wspólnie"
W czwartek w Sejmie odbędzie się ślubowanie czworga z sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani w marcu przez Sejm, a których Karol Nawrocki pominął. W jednobrzmiących pismach sędziowie podkreślili, że zwracali się o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim, ale nie otrzymali odpowiedzi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sędziowie TK wysłali do prezydenta list?
- Jak całą sytuację komentuje szef Kancelarii Sejmu?
Listy do prezydenta skierowało czworo z sześciorga wybranych 13 marca przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska.
W ubiegłym tygodniu prezydent odebrał ślubowania od pozostałych dwojga wybranych wtedy sędziów TK - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.
Jak dowiedziała się PAP, w środę do Kancelarii Prezydenta wpłynęły datowane na 7 kwietnia pisma tych czworga sędziów TK, w których oświadczyli, że mają "obowiązek niezwłocznie rozpocząć pełnienie" swojej służby sędziowskiej. Podkreślili też, że prawidłowe funkcjonowanie TK ma "fundamentalne znaczenie dla ochrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli".
Zaznaczyli, że dwukrotnie zwracali się o wyznaczenie terminu złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim. "Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta" każdy z czworga sędziów zaprosił w swym piśmie Karola Nawrockiego do Sejmu na czwartek, gdzie złożą "ślubowanie w celu podjęcia obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego".
Zgodnie z ustawą o TK, "osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w terminie 30 dni od dnia wyboru, ślubowanie”.
Pałac Prezydencki się zakiwał
Rządzący oraz nowi sędziowie uważają, że prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie od całej szóstki. I choć na początku współpracownicy Karola Nawrockiego mówili o nieprawidłowościach w ich wyborze, to po zaproszeniu wspomnianej dwójki do Pałacu Prezydenckiego argument ten przestał mieć uzasadnienie. Pojawił się za to nowy.
Karol Nawrocki uzasadniał swoją decyzję tym, że w czasie jego kadencji w Trybunale powstały jedynie dwa wakaty oraz koniecznością uzupełnienia składu Trybunału do ustawowego minimum, czyli 11 sędziów.
Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu, mówił w TOK FM, że "Pałac Prezydencki na czele z prezydentem, zakiwał się na swoim polu karnym". Jak stwierdził, zaproszenie dwojga sędziów na ślubowanie w Pałacu Prezydenckim może budzić "rodzaj chichotu", ponieważ wysyła to sygnał polityczny, że sędziowie zostali prawidłowo wybrani.
- Jak widać, zostali zaprzysiężeni, czyli procedura była dobra. Uff, spada nam kolejny kamień z serca. I właśnie w tym momencie zaczyna się taka kiwka, która bardzo często kończy się golem samobójem - skomentował Siwiec, wskazując na niespójny przekaz prezydenckiej kancelarii.
Cała rozmowa z Markiem Siwcem do wysłuchania tutaj:
Jak ustalił reporter TOK FM, mimo upływu kilku dni i zakończenia świątecznej przerwy, sędziowie nie pojawili się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego.
Krzysztof Kwiatkowski, senator i były szef NIK powiedział, że według przepisów sędziowie rozpoczynają swoją pracę "bezzwłocznie, czyli bez nieuzasadnionej zwłoki". - Tą zwłoką w tym konkretnym przypadku jest sytuacja, w której Sejm dokonał prawidłowego wyboru w tym samym czasie sześciu sędziów i dla mnie naturalną rzeczą, że cała szóstka powinna rozpocząć pracę wspólnie. Tam nie ma sędziów A i B, nie ma tych gorszych czy lepszych - powiedział Kwiatkowski.
W momencie, gdy Sejm dokonywał w marcu wyboru sędziów, w Trybunale Konstytucyjnym było sześć wakatów. TK liczył więc wtedy dziewięciu sędziów na 15 stanowisk sędziowskich. Po objęciu funkcji w TK przez sędziów, którzy w ubiegłym tygodniu złożyli ślubowanie, w Trybunale będzie 11 osób, z tym że rządzący obecnie nie uznają za sędziów TK Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski, którzy zostali wybrani do Trybunału w miejsce sędziów określanych mianem "dublerów” - nie są sędziami TK.
Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Źródło: TOK FM, PAP