,
Obserwuj
Polityka

Stefaniak odpytywany w TOK FM. "Nie dam się, bo potem będą memy"

2 min. czytania
16.10.2025 19:04

- Niech każdy robi w swoim ogródku porządki. Pan minister Berek na pewno będzie to spinał - tak pytania o priorytety rządu skomentował w TOK FM Jakub Stefaniak, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Jakub Stefaniak
Jakub Stefaniak
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dwa lata po wyborach parlamentarnych 15 października 2023 roku rządząca koalicja 15 października stoi przed dwa głównymi wyzwaniem. Są to utrzymanie spójności i przetrwania przez kolejne dwa lata. Jak to zrobić? Jak na razie kilka tygodni temu minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek przedstawił 58 priorytetów zgłoszonych przez poszczególnych ministrów i zgrupowanych w czterech obszarach. Dotyczą one bezpieczeństwa, konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki, sprawnego oraz cyfrowego państwa. O to, jakie to obszary w TOK FM pytany był Jakub Stefaniak. 

- Bezpieczeństwo przede wszystkim. To jest standaryzacja usług publicznych, ochrona zdrowia - zaczął wyliczać zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Na uwagę prowadzącej Karoliny Lewicej, że jednak "nie", odpowiedział krótko: "To już nie będę się dawał odpytywać jak szkole, bo później będą memy".

- Jest ich dużo - dopowiedział po chwili. 

"Niech każdy robi w swoim ogródku porządki"

Gość "Wywiadu politycznego" tłumaczył przy tym, że to nie kwestia do tego, żeby pamiętać, ale żeby "poszedł jasny komunikat". 

- Jak PiS ogłosiło 500 plus w 2015 r. to wszyscy o tym wiedzieli, wyborcy wszystkich ugrupowań. Rozpoznawalność była na poziomie 95 proc. - zwróciła uwagę Karolina Lewicka. 

- To sugeruje pani, że powinniśmy zrobić jeden duży program socjalny, a nie 58 priorytetów?! - dopytywał Jakub Stefaniak. 

- Nie, żebyście potrafili to zakomunikować - odpowiedziała prowadząca. 

- Dobrze, przekażę odpowiednim służbom - uciął dalsze pytania. 

Stefaniak tłumaczył przy tym, że sama idea priorytetów jest taka, żeby "działać na wielu frontach". - Każdy minister miał po to je wyznaczyć, żeby nadzorujący, czyli pan minister Berek, mógł od czasu do czasu doglądać, na jakim etapie jest jedna, druga, trzecia sprawa. Wiadomo, że minister infrastruktury nie będzie się zajmował sprawami rolnictwa, a minister rolnictwa nie będzie się zajmował sprawami kultury. (...) Niech każdy robi w swoim ogródku porządki. Pan minister Berek na pewno będzie to spinał - podsumował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca