Tak Konfederacja namieszała w rządzie. "Ponoć jest teraz bardzo zadowolona"
Według Wojciecha Szackiego z Polityki Insight głosowanie przeciwko ministrze klimatu byłoby "gestem pustym, a kosztownym" jeśli chodzi o Pełczyńską-Nałęcz i jej ludzi. - Klub Polski 2050 jeszcze bardziej by się rozpadł - powiedział analityk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Polsce 2050 opłaca się głosować przeciwko Paulinie Hennig-Klosce?
- Którzy posłowie szczególnie głośno wypowiadają się przeciwko ministrze klimatu?
- Co ma Konfederacja do wniosku o wotum nieufności dla Hennig-Kloski?
W tym tygodniu Sejm zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec szefowej Ministerstwa Klimatu i Środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Wciąż nie wiadomo, jak zagłosują jej dawni partyjni koledzy z Polski 2050.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i jej współpracownicy sugerują, że nie za bardzo chcą popierać Hennig-Kloskę - zauważyła w podkaście "Dzieje się" Dominika Wielowieyska z "Wyborczej" i TOK FM. Premier Donald Tusk ma w tej sprawie jasne stanowisko: kto głosuje przeciwko ministrowi własnego rządu, stawia się poza koalicją.
Przypomnijmy krótko - Polska 2050 kilka miesięcy temu się rozpadła. Część osób została przy Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, a część założyła klub Centrum, którego liderką jest właśnie Hennig-Kloska. Co może się wydarzyć w trakcie głosowania?
Według Wojciecha Szackiego z Polityki Insight głosowanie przeciwko ministrze klimatu byłoby "gestem pustym, a kosztownym" jeśli chodzi o Pełczyńską-Nałęcz i jej ludzi. Dlaczego? Analityk zaznaczał, że aby odwołać Hennig-Kloskę, trzeba mieć 231 głosów i - jego zdaniem - taką większość trudno zebrać nawet z Polską 2050.
- Gdyby zapadła decyzja, żeby wystąpić przeciwko Hennig-Klosce, to sądzę, że klub Polski 2050 jeszcze bardziej by się rozpadł. Pełczyńska-Nałęcz zostałaby wyrzucona z rządu, więc jej politycy też by musieli się (z tym rządem - red.) pożegnać. To jeszcze nie jest ten moment - mówił dalej Szacki. Analityk zwrócił uwagę, że w Polsce 2050 jest dwóch posłów, którzy szczególnie głośno wypowiadają się przeciwko ministrze klimatu. To Bartosz Romowicz i Adam Luboński. I oni, jak przewidywał analityk, mogą się wstrzymać albo po prostu nie wziąć udziału w głosowaniu.
Konfederacja zaskoczona własnym sukcesem?
Karolina Lewicka z TOK FM przypomniała też, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką. A zatem - gdyby zagłosowała przeciwko Hennig-Klosce - to wpadłaby w polityczny niebyt. W Sejmie jej nie będzie, Tusk również - według dziennikarki - nie będzie miał wyjścia i ją odwoła.
Prowadząca "Wywiad Polityczny" i czwartkowe "Poranki TOK FM" przypomniała też, że całe zamieszanie z wotum to efekt działań... Konfederacji, która - po rozpadzie Polski 2050 - zorientowała się, że to dobry moment, by namieszać w koalicji. Wniosek o wotum dla ministry klimatu zapowiedział w lutym Krzysztof Bosak, pomysł poparło Prawo i Sprawiedliwość. - Konfederacja jest teraz ponoć bardzo zadowolona i nawet nie spodziewała się takich fenomenalnych rezultatów swojego ruchu - mówiła Lewicka.
We wniosku o odwołanie Hennig-Kloski zarzucono jej między innymi: chaos wokół programu "Czyste Powietrze" i błędy w polityce energetycznej >> więcej na ten temat znajdziesz tu <<
Źródło: Dzieje się