Ziobro znów gra na różnicę z PiS. "To coraz bardziej przeszkadza Kaczyńskiemu"
Ostateczna treść 'kamieni milowych' nie była przedmiotem ustaleń ani rządowych, ani politycznych z Solidarną Polską - oświadczył w sobotę lider partii, szef MS Zbigniew Ziobro. Solidarna Polska nie wszystkie 'kamienie milowe' jest w stanie poprzeć, np. opodatkowania używania aut spalinowych - dodał. Takie stanowisko Ziobry nie zaskoczyło Michała Kolanki z 'Rzeczpospolitej'. Zdaniem dziennikarza, lider Solidarnej Polski po chwilowej przerwie znów 'gra na różnice z Prawem i Sprawiedliwością'. - Kolejny raz musiał tej różnicy poszukać. A jestem pewien, że gdyby zapytać o to polityków PiS, to będą mówili, iż Zjednoczona Prawica to po prostu duży namiot - ocenił Kolanko.
Profesor Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego dodała, że Zbigniew Ziobro 'gra w ten sposób już kilka lat'. - Myślimy, że jest intensywnie, a to po prostu bardziej widać. I myślę, że zaczyna to coraz bardziej przeszkadzać Jarosławowi Kaczyńskiemu - wskazała ekspertka.
Choć podkreśliła, że szef PiS nie ma w tej kwestii specjalnego wyboru. - Siła Ziobry nie leży w poparciu dla jego partii, ale liczbie posłów, których ma w Sejmie. Do tego wiemy, że to człowiek bezwzględny, który może mieć haki na różnych polityków. (?) Jarosław Kaczyński musiałby znaleźć innych ludzi. A o to byłoby bardzo trudno - wyjaśniła.
Dlatego, jej zdaniem, Zbigniew Ziobro nie tylko 'się utrzyma', ale dalej będzie 'mieszał' w obozie władzy. - Polska polityką wewnętrzną, ale też to międzynarodową, trzęsie Ziobro. To przykre, bo ten człowiek nie ma do tego ani kompetencji, ani tym bardziej mandatu czy legitymacji - podsumowała gościni niedzielnego Poranka Radia TOK FM.