Projekt "Legalna Aborcja. Bez kompromisów" w środę w Sejmie. "To takie cywilizacyjne minimum"
W środę wieczorem w Sejmie odbędzie się debata, a w czwartek głosowanie nad obywatelskim projektem o liberalizacji przepisów antyaborcyjnych. Projekt 'Legalna Aborcja. Bez kompromisów' zakłada możliwość przerwania ciąży na NFZ do 12. tygodnia jej trwania bez pytania pacjentki o powód.
Zdaniem rzecznika rządu Piotra Müllera projekt, pod którym podpisało się ponad 200 tys., jest niezgodny z konstytucją i ma charakter czysto ideologiczny. Dlatego PiS jest przeciwny skierowaniu go do dalszych prac w komisji.
Dopytywany przez dziennikarzy o deklaracje PiS-u, że obywatelskie projekty nie będą odrzucane przed ich dokładanym przepracowaniem, Piotr Müller przekonywał, że w pewnych sytuacjach jest to konieczne. - Już odrzucaliśmy w pierwszym czytaniu chociażby projekty, które zaostrzały prawo w drugą stronę, więc tutaj jest pewnego rodzaju konsekwencja. Nie jesteśmy zwolennikami budowania skrajnych sporów ideologicznych w Polsce. Ten projekt oraz tego typu projekty, które kiedyś odrzuciliśmy właśnie taki cel ma - przekonywał Müller.
Ale przeciwko skierowaniu do dalszych prac projektu 'Legalna aborcja. Bez kompromisów' będzie zapewne głosował nie tylko PiS, ale także - co nie dziwi - Konfederacja i większość ludowców. Możliwe jest również, że wśród posłów Koalicji Obywatelskiej znajdą się tacy, którzy zagłosują za odrzuceniem projektu lub się wstrzymają. Pewne jest, że jedynie klub Lewicy w całości go poprze.
- Ten projekt i rozmowa o legalizacji aborcji to takie cywilizacyjne minimum. To nie jest pole do jakichś ugadywanek z Kościołem czy dla organizacji prawicowych, to temat dotyczący elementarnych praw i wolności jednostek - mówiła w 'A teraz na poważnie' w TOK FM Aleksandra Gajewska, posłanka i wiceprzewodnicząca PO na Mazowszu. Zapewniała, że jej środowisko polityczne przeszło w tym temacie "naprawdę dużą przemianę". Poparcie dla legalizacji aborcji do 12 tygodnia zapowiadał niedawno lider PO Donald Tusk.
Nie zmienia to jednak faktu, że w Koalicji Obywatelskiej znajdują się również tacy posłowie jak Paweł Poncyliusz, który zapowiedział, że takiego rozwiązania nie poprze. - Wiem, że jest mu trudno o tym dyskutować. Natomiast dzisiaj nie będziemy rozmawiać o poparciu dla tego projektu. Dzisiaj będziemy decydować, czy skierujemy ten projekt do Sejmu do dalszych prac. Więc osoby, które wyrażają się, że chcą ten projekt odrzucić, trochę mijają się z tym, co tak naprawdę będzie się dzisiaj w Sejmie działo - podkreślała Gajewska. - To nie jest decyzja o tym, które ugrupowanie poprze lub nie poprze tego projektu, bo nad tym jeszcze nie zaczęły się prace - podsumowała rozmówczyni Mikołaja Lizuta.