,
Obserwuj
Polityka

"Po prostu rozdawaliśmy pieniądze". Andrzej Duda przyznaje: To musiało spowodować inflację

tokfm.pl
2 min. czytania
22.04.2023 11:39
Inflacja jest też skutkiem działań, które podejmowaliśmy w Polsce. Rozdawaliśmy pieniądze przedsiębiorcom, by mogli utrzymać swoje firmy i miejsca pracy. To oczywiście musiało spowodować inflację - powiedział prezydent Andrzej Duda.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Od wielu miesięcy Polacy zmagają się z rekordową drożyzną w sklepach. Według danych GUS inflacja w marcu 2023 roku wyniosła 16,1 proc. rok do roku. Politycy obozu rządzącego przekonują Polaków, że winę za wzrosty cen ponosi Władimir Putin, który rozpętał wojnę w Ukrainie i doprowadził do kryzysu w światowej gospodarce. Premier Mateusz Morawicki odmienia przez wszystkie przypadki słowo 'putininflacja', odpierając zarzuty części ekonomistów, według których to również jego obóz odpowiada za rosnące ceny.

W piątek na spotkaniu z mieszkańcami Pajęczna prezydent Andrzej Duda przyznał, że także obóz rządzący odpowiada za inflację. - Wiem, że jest inflacja. Ona jest oczywiście skutkiem różnych czynników. Najłatwiej byłoby z tego miejsca powiedzieć, że jest wynikiem wzrostu cen paliw na świecie, a ceny paliw i energii pociągnęły za sobą ceny w sklepach i dlatego wszyscy mamy drogo, dlatego jest inflacja. Ale oczywiście ona jest też skutkiem działań, które podejmowaliśmy w Polsce. (...) Decydował o nich premier, rząd, parlament, choćby w czasie pandemii koronawirusa, kiedy po prostu rozdawaliśmy pieniądze przedsiębiorcom, po to, by mogli utrzymać swoje firmy i miejsca pracy. (...) Pieniądze były wypłacane, to oczywiście musiało spowodować inflację, zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że prawdopodobnie tak będzie. Ale woleliśmy spowodować inflację, niż to żeby przepadły miejsca pracy, a ludzie pracy nie mieli - mówił.

Wyraził nadzieję, że 'niedługo uda się zdusić inflację, a stopy procentowe będą mogły zostać obniżone'. - Są nadzieje, że stanie się to jeszcze w tym roku - powiedział Andrzej Duda.

Piekarnia sprzedaje chleb na kromki. 'Mam klientkę, która bierze piętkę i jedną kromeczkę'