,
Obserwuj
Polityka

Leszczyna "patrzy z przerażeniem" na baner NBP. "Niszczy bezpowrotnie reputację banku pod wodzą Glapińskiego"

3 min. czytania
17.05.2023 10:35
"Obciążanie NBP i rządu winą za wysoką inflację wpisuje się w narrację Kremla" - napisano na ogromnym banerze, który zawisł na budynku centrali banku centralnego w Warszawie. - Ten billboard niszczy bezpowrotnie reputację NBP pod wodzą Adama Glapińskiego - oceniła w TOK FM wiceprzewodnicząca PO Izabela Leszczyna.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Na budynku centrali Narodowego Banku Polskiego przy ul. Świętokrzyskiej 11/21 w Warszawie zawisł ogromny baner, na którym wskazano, skąd wzięła się rekordowo wysoka inflacja w Polsce. 'Obciążanie NBP i rządu winą za wysoką inflację wpisuje się w narrację Kremla' - tak brzmi jedno z haseł. Głównymi przyczynami inflacji - według banku centralnego - są: agresja rosyjska w Ukrainie oraz pandemia COVID-19 wraz z jej skutkami.

Przekaz, jaki pojawił się na wielkim banerze, jest zgodny z tym, co podczas swoich publicznych wystąpień powtarza prezes NBP Adam Glapiński. W maju np. w wywiadzie dla 'Gazety Polskiej' " stwierdził, że 'w Polsce używa się inflacji do walki politycznej, wmawiając społeczeństwu, że to wina NBP, rządu, Polaków, podczas gdy jej źródła płyną z agresji Rosji'. Jak stwierdził Glapiński, 'jasne jest, że ten, kto używa takiej demagogii, chcąc nie chcąc, wspiera narrację Kremla'.

Izabela Leszczyna zapytana w TOK FM o baner, przyznała, że 'patrzy na to z przerażeniem'. - Ten billboard niszczy bezpowrotnie reputację NBP pod wodzą Adama Glapińskiego i pokazuje, że nie mamy banku centralnego, a kolejną agencję partyjną - oceniła w 'Poranku Radia TOK FM' wiceprzewodnicząca PO i była wiceministra finansów.

Zdaniem prowadzącego audycję Macieja Głogowskiego w całej sprawie nie ma przypadku. Baner na budynku NBP pojawił się bowiem niedługo po tym, jak na ulicach wielu polskich miast zawisły billboardy z hasłem 'PiS = drożyzna'.

Jak stwierdziła Leszczyna, w przypadku banku centralnego mamy do czynienia ze 'strasznie prymitywną, nieprawdziwą i jeszcze oskarżającą propagandą'. - Nie ma na świecie takiego banku centralnego, który mógłby coś takiego zrobić. Trudno to komentować. Zwłaszcza że według wszystkich prognoz inflacja w Polsce jest bardzo wysoka, a w przyszłym roku ma być najwyższa w całej Unii Europejskiej. Przede wszystkim mamy też wysoką inflację bazową - podkreśliła.

Polityczka chciałaby wiedzieć, ile kosztował nowy billboard Narodowego Banku Polskiego. Jak zapowiedziała, PO skieruje w tej sprawie zapytanie w drodze informacji publicznej. Ale przyznała, że wielkiej nadziei na konkretną odpowiedź nie ma. - Kilkakrotnie próbowaliśmy pytać o różne rzeczy i właściwie zawsze dostajemy odpowiedź, że bank centralny to bank centralny, który jest samorządny, niezawisły i poza rządami PiS-u - wyjaśniła.

800 plus jeszcze w tym roku?

Platforma Obywatelska chce, żeby zapowiedziana przez Jarosława Kaczyńskiego podwyżka 500 plus, weszła w życie jak najszybciej. PiS chce, by podwyższone - do ośmiuset złotych - świadczenie wypłacane było od stycznia 2024 roku.

- Mówimy 'sprawdzam'. Kaczyński zgłasza propozycję, a my sprawdzamy, czy rzeczywiście chcą podnieść do 800 zł i pomóc polskim rodzinom, od dwóch lat poddawanym szalejącej drożyźnie. Czy mówią: 'Zagłosujcie na nas, to po wyborach podniesiemy', choć nie wiadomo, czy te wybory wygrają - tłumaczyła gościni porannej audycji.

Polityczka zapewniła jednocześnie, że o żadnej licytacji na hasła nie ma mowy. - Mamy rząd, który niszczy instytucje, ludzi, media, podsłuchuje opozycję, który niszczy Polskę. Jestem całkowicie przekonana, ze to co robi KO, nie jest żadną licytacją. Nie możemy sobie pozwolić na moralne zwycięstwo. My musimy wygrać z PiS-em - stwierdziła Izabela Leszczyna w rozmowie w TOK FM.