advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Giertych kontra Kaczyński, czyli wojna nerwów. "Te mogą puścić szefowi PiS"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
30.08.2023 16:57
Jarosław Kaczyński ogłosił, że w tegorocznych wyborach do Sejmu nie wystartuje z Warszawy. Nieoficjalnie mówi się, że prezes PiS ma być na listach w województwie świętokrzyskim. Oznacza to pojedynek z kandydatem KO Romanem Giertychem. Zdaniem Jakuba Majmurka, publicysty "Krytyki Politycznej" wciąż jednak nie jest przesądzone, że do niego dojdzie.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plencja Wyborcza.pl

Roman Giertych, były wicepremier i minister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, ma wystartować do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej. Tymczasem, jak zauważa w swoim tekście dla 'Newsweeka' Jakub Majmurek, 'niejeden z dzisiejszych trzydziestolatków, głosujących od lat na Platformę Obywatelską, przechodził polityczną inicjację na demonstracjach przeciwko Giertychowi'. Jego zdaniem jest to więc krok bardzo ryzykowny wizerunkowo. - Ze wszystkich zaskakujących, kadrowych ruchów Donalda Tuska, jakie miały miejsce w związku z tworzeniem list KO, ten jest najbardziej ryzykowny - ocenił w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Majmurek.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Publicysta 'Krytyki Politycznej' dodał, że Michał Kołodziejczak, który też wystartuje z list KO, ma jasno określone zadanie - przyciągnąć do PO wyborców ze wsi. W przypadku Giertycha trudniej wskazać taką grupę. - A rzeczywiście bagaż, który Giertych wnosi jest spory - polityka, który wskrzesił nacjonalistyczną skrajną prawicę i wprowadził ją po raz pierwszy w XXI wieku do Sejmu - mówił Majmurek. Jak zauważył, na przeszłości jednak problem się nie kończy, bo Giertych także dziś ma poglądy bardziej na prawo od większości wyborców KO np. w kwestii aborcji.

Roman Giertych zajął stanowisko w sprawie aborcji. 'Polityka to gra zespołowa'

W ocenie gościa Karoliny Lewickiej jest to jednak 'gest Tuska w stronę najbardziej zaangażowanego elektoratu Platformy, który Giertycha ceni i widzi w nim naturalnego kandydata na ministra sprawiedliwości, który będzie rozliczał PiS'. - Ci wyborcy są przekonani, że Giertych, czy to dzięki swojej praktyce prawniczej, czy dzięki insiderskiej wiedzy z czasów, gdy był ministrem w rządzie Kaczyńskiego, jest osobą szczególnie predystynowaną do tego, by twardo rozliczyć PiS za te 8 lat - mówił.

Ekspert wskazał, że polityk nigdy nie może do końca tego twardego elektoratu zignorować, nawet jeśli nie jest on racjonalny. - Dla PiS-u też Macierewicz być może stanowi problem, ale jednak Kaczyński nie może zignorować elektoratu Klubu 'Gazety Polskiej' i wrzucić Macierewicza pod polityczny pociąg. I być może tutaj była podobna kalkulacja ze strony Tuska - mówił Majmurek.

Giertych na liście KO. Czy będzie też miejsce dla 'Petru, by pognębić Mentzena'? 'Nie mam nic przeciwko'

Będzie pojedynek Kaczyński - Giertych? 'To byłaby wojna nerwów'

Pojawienie się Giertycha na listach PO ma jeszcze jeden cel. To może być odpowiedź Tuska na to, że według nieoficjalnych informacji, właśnie w województwie świętokrzyskim, a nie jak dotychczas z Warszawy, ma wystartować prezes PiS Jarosław Kaczyński. - To jest obliczone na jakiś rodzaj sprowokowania Kaczyńskiego. Jest oczywiste, że taki pojedynek wyborczy z Giertychem będzie wojną nerwów i można obstawiać, że te puszczą Kaczyńskiemu. Na złośliwe zaczepki Giertycha może odpowiedzieć w sposób na tyle brutalny, agresywny, oderwany od rzeczywistości, że to będzie kosztowne wyborczo - powiedział Majmurek. Choć, jak dodał, nie można też wykluczyć, że ten pojedynek będzie tak brutalny, że w ogóle zniechęci ludzi do pójścia na wybory.

Może jednak stać się także tak, że Kaczyński jednak ucieknie z województwa świętokrzyskiego. Ekspert analizował, skąd mógłby wówczas wystartować prezes PiS. - Myślę, że w stolicy nie zostanie, już zapowiedział to wycofanie. Może być to Podkarpacie, może być jakiś inny region. Słyszałem np. o Elblągu, który jest okręgiem gdzie Kaczyński po raz pierwszy został wybrany na senatora w 1989 roku. To też okręg, gdzie można przedstawić, że PiS coś dla niego zrobił np. przekop Mierzei Wiślanej. Więc też się nie zdziwię jeżeli tego świętokrzyskiego nie będzie - podsumował Majmurek.

Po co Tuskowi Roman Giertych? 'Może być pomostem pomiędzy KO a Konfederacją'