"Korzenie zła". "Powiązanie SKOK Wołomin z PiS jest oczywiste". Ale jest pewien "zgrzyt"
"Korzenie zła" - długo oczekiwany film Tomasza i Marka Sekielskich w piątek rano pojawił się w sieci. Dokument ujawniający kulisy wyłudzania ogromnych sum ze SKOK-ów, a także powiązania tego systemu z politykami partii rządzącej oraz służbami specjalnymi, powstał za środki ze zbiórki w serwisie Patronite.
Głównym bohaterem "Korzeni zła" jest Piotr Polaszczyk - były oficer WSI i producent filmowy, główny oskarżony w procesie dotyczącym afery, także za zlecenie pobicia wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka. Dziś 60-letni Polaszczyk siedem lat spędził w tymczasowym areszcie. Tego, z czyjego polecenia znalazł się w SKOK-u Wołomin, nie wiadomo do dziś.
Jak przyznała na antenie TOK FM Violetta Krasnowska, w "Korzeniach zła" nie wszystko jej się podobało. - Zgrzyta mi bardzo zwracanie się do Polaszczyka po imieniu, oddanie mu głosu bez konfrontacji. To mózg tego całego interesu - o tym, że w SKOK-u Wołomin grał pierwsze skrzypce, mówią wszyscy, nawet pracownicy - zwróciła uwagę dziennikarka tygodnika "Polityka" w "A teraz na poważnie".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>
W nowej produkcji bracia Sekielscy uwagę poświęcają także politykom Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności Jackowi Sasinowi. Minister aktywów państwowych, a także kandydat do Sejmu w nadchodzących wyborach, miał brać od Polaszczyka łapówki, wydawane później na działalność PiS. - Na sali sądowej słyszałam na własne uszy, jak Polaszczyk mówił o tym, że dawał koperty Sasinowi i że to wykaże, jak już wyjdzie. Czekałam na jakiś dowód, a on tu znowu opowiada, że on tych kopert nie dawał, tylko je zostawiał - wskazała gościni TOK FM w rozmowie z Mikołajem Lizutem.
Patenty na przekręty w SKOK-ach. Bianka Mikołajewska: Było ich wiele
"Korzenie zła". "Liczmy, że przeważy moc tego filmu"
Przez wiele lat istnienia SKOK-ów politycy PiS nie dopuszczali do objęcia ich nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, a wiele lat po wybuchu afery hamowali dążenia opozycji do utworzenia komisji śledczej. Zawiódł też wymiar sprawiedliwości. - To od początku było dziecko specjalnej troski PiS-u. Bardzo dbali o to, by to było oglądane mniej uważnie. Proszę zwrócić uwagę, jaki to był genialnie prosty pomysł - zniknęły miliardy złotych. Nie ma! Ktoś to wziął. Nie ma poszkodowanych, bo ludzie, którzy potracili pieniądze, dostali zwrot z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Czy ktoś teraz szuka tych pieniędzy? Nie! - argumentowała Violetta Krasnowska.
"Korzenie zła" miały swoją premierę na ostatniej prostej kampanii wyborczej. Czy dokument Sekielskich odegra jakąś rolę w odsunięciu PiS od władzy? - To największy wałek naszej Rzeczypospolitej. Dla mnie powiązanie SKOK Wołomin z ludźmi z PiS jest oczywiste i znane od dawna. Mam nadzieje, że dla ludzi, którzy mniej o tym słyszeli także będzie. Liczmy, że tutaj przeważy moc tego filmu. Bo obraz mówi dużo więcej niż tysiąc słów - powiedziała dziennikarka "Polityki" w TOK FM.