,
Obserwuj
Polityka

Nowa twarz Janusza Kowalskiego. "Mówmy jednym, wspólnym głosem"

NR
2 min. czytania
06.12.2023 11:07
Trwa posiedzenie Sejmu poświęcone nowelizacjom ustawy ws. zamrożenia cen energii. Z ramienia Prawa i Sprawiedliwości na sejmowej mównicy wystąpił Janusz Kowalski. Polityk zaskoczył swoją wypowiedzią. W wystąpieniu polityk podawał dane liczbowe, oferował wsparcie jako "merytoryczna opozycja" oraz całkowicie pominął temat Donalda Tuska.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Sejm w środę, po godz. 9 wznowił przerwane w ub. tygodniu obrady. Posłowie zajmą się projektami ustaw ws. zamrożenia cen energii oraz projektem zmian w Regulaminie Sejmu.

Projekt noweli ustawy w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła pod koniec listopada złożył rząd Mateusza Morawieckiego. Projekt przewiduje przedłużenie na 2024 r. funkcjonowania mechanizmów osłonowych dotyczących zamrożenia cen energii.

Natomiast grupa posłów Polska 2050-Trzeciej Drogi i KO 28 listopada wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r. Projekt zawierał także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce. Projekt przewidywał umożliwienie budowy cichych wiatraków w odległości od 300 m od zabudowań. Projekt spotkał się z krytyką polityków PiS.

We wtorek wieczorem na stronach Sejmu pojawiła się informacja o wniesieniu autopoprawki do projektu ustawy posłów KO i Polski 2050-Trzeciej Drogi. Zgodnie z poprawką z projektu wykreślono przepisy dotyczące elektrowni wiatrowych.

Janusz Kowalski zapomniał o Tusku?

Jednym z parlamentarzystów wypowiadających się w sprawie projektów nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii był Janusz Kowalski. Poseł PiS zaskoczył słuchaczy, zarówno tych obecnych na sali obrad, jak i śledzących posiedzenie w internecie. 

Chwaląc dokonania dotychczasowych rządów w zakresie odnawialnych źródeł energii, stwierdził, że 'żaden rząd nie zrobił tyle dla OZE w Polsce, co rząd Zjednoczonej Prawicy'. To stwierdzenie wywołało falę śmiechu, ale niezrażony polityk kontynuował. Powiedział, że jest zwolennikiem OZE. - Ale jako uzupełnienie. Nie ma żadnego państwa na świecie utrzymującego się z wiatraków -  doprecyzował. 

Nie zabrakło uwag kierowanych w stronę Pauliny Hennig-Kloski, która jest kandydatką na ministrę klimatu i środowiska w rządzie Donalda Tuska. - Kompletnie nie zna liczb - wytknął przedstawiciel PiS. 

Janusz Kowalski podawała wyliczenie potwierdzające jego twierdzenia. - W tej sprawie powinniśmy mówić jednym głosem. Wspierajmy obniżanie cen unijnego systemu handlu emisjami - mówił Kowalski. 

Jak zapowiedział, mówiąc dalej do Pauliny Hennig-Kloski, 'jako merytoryczna opozycja będziemy Was wspierać'. - Mówmy jednym, wspólnym głosem - podsumował.

W trakcie wystąpienia ani razu Janusz Kowalki nie wspomniał o Donaldzie Tusku. Zainteresował się tym faktem między innymi Marcin Tyc, który zaapelował do prowadzącego obrady Piotra Zgorzelskiego o sprawdzenie stanu zdrowia przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości.