PiS broni TVP, prezydent się szamocze. "Kaczyński chce zrobić z Dudy 'czarnego Piotrusia'"
Leszek Miller przyznał, że nie do końca podoba mu się sposób, w jaki nowa władza rozwiązała sprawę zmiany władz w mediach państwowych. Jak ocenił w 'Poranku Radia TOK FM', sprawę można byłoby rozwiązać inaczej.
- Mnie się wydaje, że lepszym scenariuszem byłoby odwołanie przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Bo tam zachodzi konflikt w wyniku posiadania przez niego udziałów w spółce, która dostarcza materiały dla telewizji. I wtedy nowa koalicja miałaby większość i można byłoby wtedy - za pomocą Rady Mediów Narodowych - odwołać władze mediów - wyjaśniał były premier.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Czy PiS się wyłącznie ośmiesza i kompromituje obroną mediów, czy jest w tym strategia polityczna, która może dać sukces? - pytał prowadzący rozmowę Maciej Głogowski.
Miller przyznał, że w jego oczach 'PiS się ośmiesza i kompromituje'. - Ale w oczach 7 mln 600 tys. pewnie nie, a to liczba głosów oddanych na PiS - dodał. I ocenił, że w oczach tej grupy Polek i Polaków partia Kaczyńskiego może coś ugrać. - Bo ta liczna grupa Polaków będzie pamiętała, że jak próbowano odebrać im ulubioną telewizję, to PiS stanął w poprzek. To są ludzie, którzy przez te osiem lat zostali tak ukształtowani, wychowani, zdemoralizowani, że dla nich jest normalne, że trzeba mieć telewizję, jak się rządzi - wyjaśnił.
'Wiadomości' TVP dziś nie było. Padła za to ważna obietnica
PiS broni TVP. Co zrobi Duda?
Posłowie PiS bronią więc telewizji państwowej, dyżurują w siedzibie telewizji. A prezydent z lekkim opóźnieniem zareagował na to wpisem na portalu X. "W związku z dzisiejszymi działaniami ministra kultury dotyczącymi mediów publicznych wzywam premiera Donalda Tuska i Radę Ministrów do respektowania polskiego porządku prawnego" - napisał Andrzej Duda. Pojawił się też list w sprawie mediów do marszałka Sejmu. List prezydent wysłał też do Szymona Hołowni w sprawie nowego pomysłu koalicji rządowej na zmianę w KRS-ie.
Komentując w Radiu Zet protesty PiS-u Duda stwierdził, że "opozycja używa różnych środków, jakie są dla nich dostępne". - Nie może podejmować decyzji jako rząd, nie ma większości w parlamencie, w związku z czym działa tak, jak może - stwierdził prezydent.
- Prezydent się szamocze - komentował Leszek Miller. - Może wynika to z tego, że on wyczuwa, że Kaczyński chciałby zrobić z niego 'czarnego Piotrusia'. I w konkluzjach głównie prezydenta obarczyć winą za te pisowskie niepowodzenia. Prezydent próbuje do tego nie dopuścić, raz się zachowuje tak, raz tak - analizował gość TOK FM.
Ekskomunika dla Dudy za ustawę o in vitro? Rzecznik Konferencji Episkopatu odpowiada
Nie można też zapominać, że Duda może już szykować się do zakończenia swojej ostatniej kadencji. A zadaniem Millera, celem prezydenta jest zastąpienie Jarosława Kaczyńskiego. - Nie sądzę, żeby prezydent marzył o jakiejś karierze międzynarodowej, bo to się nie uda. To w jego przypadku jest niewykonalne - uważa były premier.
Co dalej z Kamińskim i Wąsikiem? 'Na ich miejscu uciekałbym za granicę'