,
Obserwuj
Polityka

PiS połączył się z Suwerenną Polską. "To sygnał dla społeczeństwa"

PAP
5 min. czytania
12.10.2024 17:49
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas sobotniego kongresu partii podkreślał, że konsolidacja z Suwerenną Polską to sygnał dla społeczeństwa, że polski obóz patriotyczny się jednoczy. Liderzy obu ugrupowań podpisali 10-punktową deklarację ideową.
|
|
fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

W sobotę w Przysusze odbywa się kongres oraz Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości. Ich celem jest połączenie z Suwerenną Polską, zmiana statutu i powołanie Komitetu Wykonawczego, a także dokonanie zmian w strukturze okręgowej partii.

Na zakończenie otwartej części kongresu szef PiS Jarosław Kaczyński oraz p.o. prezesa Suwerennej Polski Patryk Jaki podpisali 10-punktową deklarację ideową w związku z połączeniem ugrupowań. W deklaracji zobowiązali się do pracy nad nową konstytucją, która przywróci ład ustrojowy w Polsce, asertywnej polityki wobec UE, 'a w przypadku wychodzenia poza prawo i traktaty - obrony polskiej suwerenności'.

W punkcie trzecim zobowiązano się, że w przypadku przyjęcia w UE nowej wersji traktatów - do organizacji ogólnopolskiego referendum i aktywnej kampanii przeciwko jego wdrożeniu w Polskie. W kolejnych punktach liderzy zobowiązali się do kontynuowania programów społecznych, odrzucenia Zielonego Ładu, przywrócenia 'pełnej wolności w Polsce, w szczególności wolności słowa, samochodu, mieszkania czy źródeł ogrzewania'.

W punkcie siódmym zobowiązali się do obrony złotówki i walki z zakazem używania gotówki. Liderzy obu partii zobowiązali się do odrzucenia 'ideologii gender', obrony tradycyjnych wartości i rodziny. W deklaracji zobowiązali się do budowy dobrych relacji z USA i 'suwerenności strategicznej międzymorza z fundamentalną rolą Polski'. W ostatnim punkcie zobowiązali się 'do stanowczego rozliczenia ekipy Tuska'.

- Idziemy jedną drogą. Mamy wspólne cele i to co było - chociaż było różnie - nie może się w tej chwili liczyć. Liczy się zwycięstwo - podkreślił szef PiS po podpisaniu deklaracji.

PiS połączył się z Suwerenną Polską. 'To sygnał dla społeczeństwa'

Wcześniej szef PiS ocenił, że Polska stoi przed 'bardzo niezwykłymi wyzwaniami', a PiS jest jedyną siłą, która ma możliwość, by Polskę przed tym wszystkim obronić. Wskazywał, że konsolidacja z Suwerenną Polską 'to sygnał dla społeczeństwa, że polski obóz patriotyczny się jednoczy'. - A my sojuszu i sojuszników musimy szukać tylko tam, tylko w polskim obozie patriotycznym - ocenił. - I będziemy ich szukać, to jest nasze wielkie zadanie - dodał.

Kaczyński mówił też, że powołanie Komitetu Wykonawczego ma 'aktywizować i dynamizować'. Jak tłumaczył, osoby, które znajdą się w Komitecie będą prowadziły 'akcję bieżącą'. - Ci ludzie się sprawdzają jako ludzi bardzo energiczni, jako tacy którzy naprawdę coś potrafią, potrafią być ofensywni na sali sejmowej, także w swoich okręgach - mówił szef PiS.

Kaczyński mówił też, że polityków PiS czeka codzienna praca, ponieważ stoją przed nimi dwa zadania. Pierwszym z nich jest zebranie pół miliona podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie paktu migracyjnego. Jak ocenił - nawiązując do sobotniej konwencji KO - to referendum już przestraszyło Donalda Tuska, gdyż 'dzisiaj zdeklarował, że zawieszają prawo do azylu'.

Burza po słowach Tuska. 'Nawoływanie do łamania konstytucji'

Szef PiS wskazał, że drugim zadaniem jest zwycięstwo w nadchodzących wyborach prezydenckich. 'Będziemy musieli, tak jak w 2015 r., gryźć w trawę, walczyć w każdym miejscu, w każdym powiecie' - podkreślił.

W tym celu - w ocenie Kaczyńskiego - PiS musi mieć gotowy plan dla Polski. Lider PiS zapowiedział też, że pod koniec czerwca podczas kongresu statutowego zostanie ogłoszony nowy program ugrupowania. - To jest program naprawdę niezwykle trudny, także merytorycznie - trzeba zaplanować powrót do polityki rozwoju, bo po tym, co robią ci, którzy dzisiaj rządzą, będzie to naprawdę niełatwe - ocenił.

- Będzie trzeba zaplanować politykę rozwoju na przyszłość, w tym także różnego rodzaju rozwiązania prawne, które pozwolą przełamać te opory, których nam się w ciągu tych ośmiu lat nie udało przełamać. Będzie trzeba zaplanować trwały - podkreślam trwały - powrót do praworządności, do demokracji, zabezpieczyć tę demokrację i trzeba mieć gotowe rozwiązania prawne do tego, żeby to się wszystko mogło wydarzyć - wymienił.

Kaczyński wyraził nadzieję, że PiS będzie partią 'nie stu konkretów, tylko partią stu, a może nawet dwustu konkretnych propozycji'. - My demokrację traktujemy poważnie, a w poważnej demokracji, jak się zapowiada, że się coś zrobi, to trzeba to zrobić, a przynajmniej próbować - podkreślił.

Kaczyński podsumował osiem miesięcy rządów Tuska

Szef PiS podsumował też osiem miesięcy rządów Donalda Tuska. Wymienił, że wyzwanie to odnosi się nie tylko do polskiej demokracji i praworządności, ale także suwerenności i szans rozwojowych. - Została zaatakowana nasza demokracja, zostały zaatakowane wszelkie reguły naszej praworządności, została zaatakowana sfera praw - już nie tylko obywatelskich, ale także praw człowieka. Zostały zaatakowane prawa pracownicze. Zostały zaatakowane instytucje, które tworzą w Polsce - zgodnie z ustrojem ustalonym w konstytucji z 1997 roku - pewną równowagę polityczną między władzami, instytucje, które korzystały z pewnej niezależności - powiedział Kaczyński.

Kaczyński wśród 'zaatakowanych' obszarów wymieniał też pluralizm medialny, wolność słowa, oświatę, kulturę, Kościół, a także szanse rozwojowe, w tym finanse publiczne, a także polskie rolnictwo.

Zapewniał też, że PiS jest i będzie sojusznikiem Ukrainy, ale - jak zaznaczył - to nie oznacza, 'że musimy to robić kosztem istnienia całych, wielkich dziedzin naszej gospodarki, naszego życia społecznego'. Wyjaśnił, że chodzi o rolnictwo, a ta dziedzina, jak podkreślił, nie jest tylko częścią polskiej gospodarki. Kaczyński zwrócił uwagę, że polskie rolnictwo musi być chronione, bo nie jest w stanie wytrzymać konkurencji z rolnictwem ukraińskim, które dysponuje świetnymi ziemiami uprawnymi.

'Nie możemy oddać Polski walkowerem'

Patryk Jaki, który pełni obowiązki prezesa SP stwierdził, że 'wszystko, co mamy, wzięliśmy z Polski', dlatego zobowiązał się walczyć przeciwko 'zniewoleniu Donalda Tuska'. - Nie możemy oddać Polski walkowerem, (...) po to jest to zjednoczenie - powiedział.

- Nasze środowisko, które ma tylu wspaniałych wojowników, dołącza i chce wziąć udział w tej najważniejszej walce o przyszłość Polski - dodał.

W swoim wystąpieniu Jaki zwrócił się również do wyborców, którzy nie popierają opozycji. W jego ocenie, wielu Polaków nie głosuje na prawicę, ponieważ wmówiono im, że to co robi PiS czy SP jest nienowoczesne, nieeuropejskie i niemądre. - Jesteśmy spadkobiercami wspaniałej tradycji, wolności politycznej i religijnej, jakiej przez wieki nigdzie nie było. (...) Stworzyliśmy pierwszą konstytucję w Europie, czy wybitną deklarację wolności religijnej. Polska to jest coś wspaniałego - wymienił.

- Dlaczego więc pozwalamy na to, aby depozytariuszem tej fantastycznej tradycji był ktoś, kto nawet nie ukrywa, że się nią brzydzi? - podkreślił. W związku z tym zaapelował, by 'odrzucić imperium zła i budować to, co zawsze - prawdziwą republikę'. - Albo Niemcy, albo - w najlepszym wypadku - europejska biurokracja - podsumował. 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty.  Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>