"Orban używa Polski". Romanowski z azylem na Węgrzech to "kuriozalna sytuacja"
Były polski wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymał na Węgrzech azyl polityczny - potwierdził w czwartek wieczorem portalowi mandiner.hu Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Viktora Orbana.
- To wrogi gest wobec państwa polskiego i decyzja, która podważa unijne prawo dotyczące ścigania podejrzanych - skomentował w TOK FM europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Przypomniał też od razu, że za byłym wiceministrem sprawiedliwości został wydany Europejski Nakaz Aresztowania . - To oznacza, że Węgry są zobowiązane do lojalnej współpracy w ramach wymiaru sprawiedliwości, w ramach współpracy w sprawach karnych - podkreślił. Jego zdaniem Węgry "postanowiły go bezpodstawnie zignorować".
'Orban używa Polski'. Romanowski z azylem na Węgrzech to 'kuriozalna sytuacja'
"Kuriozalna sytuacja"
W ocenie prof. Szymona Ossowskiego, dziekana wydziału nauk politycznych i dziennikarstwa Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu, to "kuriozalna sytuacja, bo mówimy o państwie-członku Unii Europejskiej". - To pokazuje też, że związki biznesowo-polityczne Prawa i Sprawiedliwości z premierem Orbanem, Orlenem itd. rzeczywiście musiały mieć miejsce - dodał w rozmowie z Filipem Kekuszem.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Dobrze, że nie na Białorusi - ironizował też po chwili w TOK 360. Bo to, oznacza, jak uzupełnił, że Marcin Romanowski ma być traktowany "jak osoba szykanowana". - Na równi z Białorusinami uciekającymi z Białorusi przed reżimem Łukaszenki - podkreślił.
"Orban używa Polski"
Wojciech Przybylski, redaktor naczelny Visegrad Insight, także gość TOK 360, wskazał z kolei, że to pierwszy przypadek udzielanie azylu na Węgrzech, który dotyczy polityka w ramach Unii Europejskiej. Przypomniał, że Węgry dotąd udzielały azylu obywatelom krajów kandydujących do Unii Europejskiej.
- Udzielenie azylu, które wywołało spore reperkusje w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych dotyczyło byłego premiera Macedonii Północnej, który został skazany za korupcję - mówił gość Filipa Kekusza. Tym samym, jak podkreślił, Wiktor Orban dokonał wyłomu w jedności Zachodu. - I w postępowaniu, które miało konsolidować sąsiedztwo w Unii Europejskiej i zapewniać Europie bezpieczeństwo, w tym także Polsce - dodał.
Romanowski z azylem od Orbana. Co zrobi Polska? 'Węgry z Polską nie mogły być w sporze'
W ocenie gościa TOK360, jeśli nie są to "czcze słowa" Orbana i azyl faktycznie "zostanie wykonany", to "będzie to bardzo poważne naruszenie norm europejskich". Przy czym, jak zastrzegł, nic jeszcze nie jest przesądzone.
- Znamy też Orbana z tej strony, że nieraz stroił się w bojowe pióra, a następnie spuszczał z tonu. To jest tzw. pawi krok, którym podąża. Dwa kroki do przodu, jeden do tyłu. On zawsze się cofa - wskazał. Zastrzegł przy tym, że wcale nie chodzi w tym kontekście o kontakty biznesowe. - Ci ludzie nie są biznesmenami, to są byli funkcjonariusze publiczni. Pan Romanowski wciąż pełni taką funkcję, bo jest posłem na Sejm RP. To przypadki, które nie mają nic wspólnego z drobnymi interesami Orbana. To celowe działanie, bo ponownie Orban używa Polski, by mieszać w polityce europejskiej - podsumował.
"Jutro ogłosimy nasze decyzje"
Także minister sprawiedliwości Adam Bodnar w TOK FM podkreślił, że to sytuacja bez precedensu, by państwo Unii Europejskiej nie respektowało europejskiego nakazu aresztowania, a udzielało Romanowskiemu ochrony, jak osobom prześladowanym. W tej sprawie, jak mówi, prawdopodobnie dojdzie do reakcji na polu dyplomatycznym.
- Jest to sytuacja absolutnie bez precedensu i trzeba dostosować do niej środki. Mogą to już być środki nie typowo proceduralne, co raczej natury polityczno-dyplomatycznymi - zastrzegł. A to tym bardziej, jak dodał, że "to nic innego jak trick i ucieczka do człowieka, który przyjaźni się z Putinem".
- Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by każda osoba, która popełniła przestępstwo, za te przestępstwo odpowiedziała - skwitował w TOK FM.
Późnym wieczorem minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał na X, że "decyzję rządu Wiktora Orbana o przyznaniu azylu politycznego podejrzanemu o przestępstwa kryminalne, poszukiwanemu Europejskim Nakazem Aresztowania M. Romanowskiemu uznajemy za akt nieprzyjazny wobec Rzeczpospolitej Polskiej i zasad Unii Europejskiej". Zapowiedział też, że "jutro ogłosimy nasze decyzje".