Ziobro straszy użyciem broni? "Trzeba się zastanowić, czy powinien mieć uprawnienia"
- Zbigniew Ziobro zapytany o doprowadzenie przed komisję ds. Pegasusa, odpowiedział, że "dysponuje arsenałem rozmaitych jednostek broni". Zapewnił, że "nigdy by mu nie przyszło do głowy", żeby policjantom "krzywdę zrobić jakąś";
- Zdaniem wicemarszałka Senatu to "wręcz dziecinne straszenie użyciem broni". - Bardzo niepoważne i nie na miejscu. Jednocześnie też dosyć dramatyczna zapowiedź, że Zbigniew Ziobro nie stanie przed wymiarem sprawiedliwości - mówił w TOK FM Maciej Żywno.
- W ocenie europosła Michała Szczerby, trzeba byłoby się zastanowić, czy były minister sprawiedliwości powinien mieć uprawnienia do posiadania broni. - A nie, daj Boże do jej użycia - stwierdził w TOK FM.
Zbigniew Ziobro do tej pory nie stawił się na wezwania sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Były minister sprawiedliwości nie ma zamiaru pojawić się na przesłuchaniu. - Nigdy nikt mnie nie złamie, abym uznawał bezprawie za prawo i podskakiwał w myśl melodii, która chce realizować Donald Tusk - powiedział w piątek Ziobro. W kontekście ewentualnego doprowadzenia przez policję - na wniosek komisji śledczej - pochwalił się "arsenałem rozmaitych jednostek broni". Choć zapewnił też, że "nigdy by mu nie przyszło do głowy", żeby policjantom "krzywdę zrobić jakąś".
- Chciałoby się to skomentować innym stwierdzeniem polityka prawicy, prezydenta Dudy. Ten powiedział swego czasu: "Nie strasz, nie strasz". To wręcz dziecinne straszenie użyciem broni w przypadku służb mundurowych. Bardzo niepoważne i nie na miejscu - ocenił w TOK FM wicemarszałek Senatu Maciej Żywno. Zdaniem rozmówcy Macieja Głogowskiego wypowiedź Ziobry to także "dosyć dramatyczna zapowiedź, że nie stanie przed wymiarem sprawiedliwości".
Zdaniem polityka Polski 2050 słowa Ziobry o "arsenale rozmaitych jednostek broni" może mieć wpływ na działania policji, jeśli będzie trzeba posła PiS doprowadzić na wezwanie komisji śledczej. - Policja nie może inaczej wejść niż z przygotowaniem się do dużego arsenału, którym straszy były minister sprawiedliwości. Coś niesamowitego - podkreślił Żywno.
Gość "Wywiadu politycznego" w TOK FM zapewnił też, że deklaracje byłego szefa resortu sprawiedliwości nie robią na nim wrażenia. - Dzisiaj rządzący, a wcześniej opozycja przez osiem lat była przez pana Ziobrę straszona i zamykana. Więc to nic nowego - zapewnił.
Ziobro powinien mieć uprawnienia na broń?
Europoseł Michał Szczerba w TOK FM przypomniał, że broń Ziobry nie jest tajemnicą. Bo poseł PiS wpisał broń do wypełnianych oświadczeniach majątkowych. Polityk Koalicji Obywatelskiej uważa, że obecnie trzeba postawić pytanie, czy instytucje odpowiedzialne za wydawanie pozwoleń na broń nie powinny zareagować po wypowiedzi Ziobry.
- Jeżeli to wszystko jest potwierdzone medycznie, to po chorobie, też trzeba byłoby się zastanowić, czy ten człowiek powinien mieć uprawnienia do posiadania broni. A nie, daj Boże do jej użycia - podkreślił rozmówca Macieja Głogowskiego.
Awantura na posiedzeniu rządu. 'To wszystko przy Tusku'
Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.
Sędziowie odsuwani za czasów Ziobry wracają do gry. 'Jest zielone światło'
We wrześniu 2024 roku TK, któremu przewodniczyła Julia Przyłębska, zajął się wnioskiem posłów PiS-u w sprawie komisji śledczej. Trybunał orzekł, że zakres działania komisji śledczej jest niezgodny z konstytucją, a uchwała o powołaniu komisji została dotknięta "wadą prawną". Sędzią sprawozdawcą w tej sprawie był były poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz.
Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.