advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Szantaż moralny" Karola Nawrockiego. "Co jak co, ale akurat na historii powinien się znać"

Marek Podmokły, Zakopane
3 min. czytania
28.01.2025 19:42
- To tak naprawdę seans nienawiści skierowany w teorii do bardzo wąskiej grupy osób, który będzie miał jednak bardzo poważne konsekwencje - tak o zniszczeniu komiksu "Gender queer" przez Karola Nawrockiego mówił w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski.
|
|
fot. NewsLubuski / NewsLubuski/East News

 

  • Karol Nawrocki wrzucił do niszczarki komiks "Gender queer. Autobiografia" Mai Kobabe kupiony w Muzeum Sztuki Nowoczesnej;
  • Jak ocenił Patryk Michalski to "seans nienawiści";
  • "To też próba zaszachowania kandydatów obecnej większości rządzącej. Prawo i Sprawiedliwość i wspierany przez nich kandydat Karol Nawrocki liczą, że rozedrgają w ten sposób emocje społeczne. Wymuszą obronę mniejszości. A tym samym postawią Rafała Trzaskowskiego i innych kandydatów pod ścianą" - dodał dziennikarz 'Wirtualnej Polski'.

 

Karol Nawrocki na spotkaniu z wyborcami wrzucił do niszczarki komiks "Gender queer. Autobiografia" Mai Kobabe kupiony w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jak tłumaczył, "tu nie będzie szukał kompromisu". Zaapelował też do Rafała Trzaskowskiego, który również startuje na prezydenta, by "najmłodszym pokazywać wartości i piękno życia, a nie niszczyć ich dzieciństwo i wrażliwość skrajnie lewicową propagandą".

- To tak naprawdę seans nienawiści skierowany w teorii do bardzo wąskiej grupy osób, który będzie miał jednak bardzo poważne konsekwencje nie tylko dla osób niebinarnych czy tych, które są sojusznikami środowisk osób LGBT - skomentował w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski.

Zwrócił uwagę, że jest to ruch "bardzo sprytny" i jednocześnie "wskoczenie na konika narracji Trumpa". Jedno z pierwszych rozporządzeń nowego prezydenta USA ustanawia bowiem zasadę, że polityka Stanów Zjednoczonych będzie oparta na uznawaniu wyłącznie dwóch płci: męskiej i żeńskiej. Przy czym określono je jako "niezmienialne i zakorzenione w fundamentalnej oraz bezdyskusyjnej rzeczywistości". 

- To zorganizowana akcja, która ma półsłówkami i niedopowiedzeniami suflować, że istnieje zagrożenie wobec dzieci, które mają ulegać seksualizacji, zupełnie nie zważając na fakty. Muzeum wyraźnie powiedziało, że komiks genderowy, nawet jeśli komuś się nie podoba, był dostępny wśród pozycji dla osób dorosłych - wskazał rozmówca Karoliny Lewickiej. 

Zastrzegł jedncześnie, że problemem nie jest sprzedaż takich publikacji, a fakt, że to "ewidentnie historia sfingowana". Od początku, jak tłumaczył Michalski, przedstawiano ją tak, że oto mamy szeroką dystrybucję książek skierowanych do dzieci. - To nie jest prawdą, to budowanie kampanii na kłamstwie i na nienawiści - podkreślił. 

"Szantaż moralny"

Europoseł Patryk Jaki w Radiu Plus zapowiedział zawiadomienie do prokuratury. Jak tłumaczył, to "łamanie prawa". - Jak można w ogóle publiczne pieniądze przekazywać na promowanie pornografii wśród dzieci w Warszawie, przecież to jest skandal po prostu. Trzaskowski do dymisji powinien się podać za coś takiego - dodał. 

W ocenie gościa "Wywiadu politycznego" to "absolutnie kuriozalne" i obliczenie na wywołanie histerii. - To też próba zaszachowania kandydatów obecnej większości rządzącej. Prawo i Sprawiedliwość i wspierany przez nich kandydat Karol Nawrocki liczą, że rozedrgają w ten sposób emocje społeczne. Wymuszą obronę mniejszości. A tym samym postawią Rafała Trzaskowskiego i innych kandydatów pod ścianą, właśnie poprzez mówienie, że są kandydatami grupy ekstremistów, osób, które chcą wymuszać zmianę płci, bo przecież takie hasła padają - podkreślił Patryk Michalski. 

Jego zdaniem to nic innego jak "szantaż moralny, skakanie po mniejszościach seksualnych".

Dopytywany, czy Karol Nawrocki nie dostrzega złych skojarzeń, bo niszczenie książek ma swoją swoją historię i kojarzy się dość jednoznacznie, odpowiedział krótko: "Co jak co, ale Karol Nawrocki akurat na historii powinien się znać".

'Trzaskowski to jest lewak i leń'. Kampania Nawrockiego od kulis. 'Wynajęto profesora'