,
Obserwuj
Polityka

Premier: "zamach stanu" na czołówkach mediów w Rosji, Białorusi i na Węgrzech

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
07.02.2025 15:33
"Zamach Stanu" w Polsce na czołówkach mediów tylko w Rosji, Białorusi i na Węgrzech - napisał na X premier Donald Tusk, odnosząc się do zawiadomienia prezesa TK Bogdana Świeczkowskiego o możliwości popełnienia przestępstwa zamachu stanu m.in. przez premiera i ministrów.
|
|
fot. Anita Walczewska/ East News

O co chodzi z 'zamachem stanu'?

W środę prezes Trybunału Konstytucyjnego poinformował, że zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski po jego zawiadomieniu wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, marszałków Sejmu i Senatu, szefa Rządowego Centrum Legislacyjnego oraz niektórych sędziów i prokuratorów. Według prezesa TK, przestępstwo polega na tym, że od 13 grudnia 2023 r. osoby te działają 'w zorganizowanej grupie przestępczej', mając na celu 'zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym KRS i SN'.

Organ nieuprawniony

Do sprawy odniósł się w piątek na swoich mediach społecznościowych premier Donald Tusk. Wskazał, że opisywany przez prezesa TK zamach stanu jest na czołówkach mediów 'tylko w Rosji, Białorusi i na Węgrzech'. 'Sprawna kooperacja. Akcja groteskowa, a jednak na swój sposób groźna' - ocenił Tusk.

Trybunał Konstytucyjny w obecnym kształcie był i jest krytykowany przez obecne władze i część prawników, wskazujących m.in., że zasiadają w nim tzw. sędziowie dublerzy (wybrani na miejsca w TK wcześniej już obsadzone). Jeszcze w początkach marca ub. roku Sejm podjął uchwałę, w której stwierdził, że 'uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy'.

'Zamach stanu', czyli w oparach absurdu. Co powinien zrobić min. Bodnar?

Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Z kolei w przyjętej w grudniu ub.r. uchwale rządu stwierdzono m.in., że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, 'nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony'. W końcu stycznia Święczkowski w piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska domagał się publikacji 22 wyroków TK wydanych w 2024 r. W innym piśmie - do marszałka Sejmu Szymona Hołowni - zaapelował o działania dot. obsadzenia wakatów w TK, które powstały po zakończeniu kadencji trojga sędziów.