Dlaczego zawieszono konto Trzaskowskiego? "Ryzykowny" kanał
- Kampanijne konto Rafała Trzaskowskiego na platformie X zostało w środę zawieszone na kilkadziesiąt minut;
- Anna Mierzyńska, analityczka mediów społecznościowych, mówi tokfm.pl, że samo zablokowanie zapewne było automatyczne. Profil przywrócono po weryfikacji zgłoszeń;
- Ekspertka zaznacza, że nic o tym nie świadczy, by wczorajsza blokada konta kampanii Trzaskowskiego była atakiem sterowanym przez Elona Muska. Przyznaje jednak, że Musk jako właściciel platformy ma narzędzia, by oddziaływać na kampanię wyborczą w Polsce;
- "Państwo powinno stworzyć własny kanał szybkiej komunikacji z obywatelami, zwłaszcza komunikacji w sytuacjach kryzysowych" - twierdzi Mierzyńska.
Kampanijne konto Rafała Trzaskowskiego na platformie społecznościowej X (dawniej: Twitter) zostało w środę zawieszone. O sprawie poinformował poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Bliźniuk. Na swoim profilu polityk napisał: "Na tym ma polegać wolność słowa na X? Źle to wygląda". Po kilkudziesięciu minutach profil @Trzaskowski2O25 został przywrócony.
Dlaczego konto Trzaskowskiego zostało zawieszone?
- Samo zablokowanie tego konta na kilka godzin nie jest problemem. To się zawsze może zdarzyć z wielu powodów, np. z powodu nagłej, dużej liczby zgłoszeń, chociażby ze strony konkurencji tego konta - zaznacza Anna Mierzyńska, analityczka mediów społecznościowych, współpracowniczka redakcji OKO.press w rozmowie z tokfm.pl. - Wówczas konto może być automatycznie zablokowane, a po zweryfikowaniu tych zgłoszeń, ponownie odblokowane. Pewnie tak było tym razem - ocenia ekspertka.
Konto Trzaskowski2O25 (z literą "O" zamiast zera w nazwie) obserwuje niemal 20 tys. osób. To oficjalny wyborczy profil kandydata KO na prezydenta Polski - został utworzony przez sztab na prezydenta na potrzeby kampanii. Gdy został zawieszony, w standardowym komunikacie można było przeczytać, że "X zawiesza konta, które naruszają jego zasady". Jednocześnie prywatny profil Rafała Trzaskowskiego był cały czas dostępny platformie X.
Oglądamy 'Mentzen TV'. 'Ta fabryka obciachu dymi mi w domu co wieczór'
Problemy z blokowaniem na X. Dlaczego to jest ważne?
Jak podkreśla Anna Mierzyńska, problemem jest to, że zasady blokowania kont na platformie X są niejasne. - Dzieje się tak pomimo wprowadzonych przepisów unijnych, które obligują platformy społecznościowe do tego, by takie działania regulaminowe były jasne i dawały możliwość odwołania się użytkownika od tej decyzji - komentuje analityczka.
- X jest dzisiaj platformą, która kieruje się wyłącznie własnymi zasadami, wielokrotnie naruszającymi przepisy europejskie. To groźne, bo nigdy nie wiemy, jakiego konta może dotknąć zawieszenie - tłumaczy Mierzyńska. I dodaje, że widzi zagrożenie w braku informacji, dlaczego konto może być zablokowane.
Elon Musk miesza na X?
Coraz więcej obaw budzi również zaangażowanie Elona Muska, właściciela X, w politykę europejską. Najbogatszy człowiek na świecie, a zarazem bliski doradca prezydenta USA Donalda Trumpa, ostatnio głośno poparł skrajnie prawicową partię AfD w wyborach do niemieckiego rządu.
Trzaskowski postawił Nawrockiego pod ścianą? Ten milion może okazać się kłopotem
Musk kieruje amerykańskim Departamentem Efektywności Rządu (DOGE), który przeprowadza masowe cięcia w agencjach federalnych. Miesza się zarówno w politykę wewnętrzną Stanów Zjednoczonych, jak i stosunki międzynarodowe. Przyznał, że zakupił Twittera w 2022 r. z powodów ideologicznych: by walczyć z "wirusem wokeizmu" oraz by platforma przestała być lewicową tubą propagandową. Według ekspertów, choć nie była to dobra decyzja handlowa - spółka straciła na wartości - to dla Elona Muska Twitter, którego przemianował na X, jest nieocenionym instrumentem wywierania wpływu.
Jak zaznacza Anna Mierzyńska, nic o tym nie świadczy, by blokada konta kampanii Trzaskowskiego była atakiem sterowanym przez Muska. Przyznaje jednak, że Elon Musk - jako właściciel platformy - ma narzędzia, by oddziaływać na kampanię wyborczą w Polsce. - Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie - dodaje ekspertka.
Państwowe kanały zależne od korporacji
Według Anny Mierzyńskiej tymczasowa blokada konta kampanijnego nie niesie za sobą tak poważnych konsekwencji, jak w przypadku kanałów państwowych. - Kandydaci mają swoje strony internetowe oraz konta na wszystkich dużych platformach, które są w Polsce popularne. Zablokowanie konta na jednej z nich nie spowoduje utraty kontaktu kandydata z wyborcami - twierdzi analityczka.
Inaczej ma się sprawa z komunikacją władz państwa. - Uważam, że państwo powinno stworzyć własny kanał szybkiej komunikacji z obywatelami, zwłaszcza komunikacji w sytuacjach kryzysowych - mówi ekspertka.
- Ten kanał powinien być niezależny. To, że dzisiaj głównym kanałem szybkiej komunikacji jest budząca bardzo poważne wątpliwości platforma X, wydaje mi się bardzo ryzykowne - ocenia Anna Mierzyńska.
Posłuchaj podcastu: