Braun do Sejmu już nie wejdzie. "On się nam rozbisurmanił"
Co znów zrobił poseł Grzegorz Braun?
Europoseł Grzegorz Braun nie daje o sobie zapomnieć. W środę stał się "bohaterem" kolejnego skandalu, kiedy zniszczył tablice będące elementem wystawy autorstwa stowarzyszenia 'Tęczowe Opole' . Ekspozycja poświęcona była kwestii równości i praw osób LGBT. Incydent odbił się głośnym echem, także w środowisku prawicowych polityków. Krzysztof Bosak w Programie Pierwszym Polskiego Radia powiedział w czwartek, że "jego zdaniem Sejm nie jest miejscem na wybryki i niszczenie różnych rzeczy". Dodał jednocześnie, że potępia zachowanie niezgodne z regulaminem Sejmu, tak samo jak potępia robienie ideologicznych wystaw w parlamencie.
Jakie konsekwencje spotkały Grzegorza Brauna?
Także marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, że Braun nie będzie miał wstępu na teren Sejmu. W piątek Kancelaria Sejmu przekazała, że zapowiadany zakaz wszedł w życie i będzie obowiązywał do końca tej kadencji.
Posłuchaj:
O to, czy decyzja marszałka Sejmu była słuszna, pytany był w TOK FM poseł Paweł Śliz - przewodniczący klubu Polska 2050 - Trzecia Droga. Jak powiedział, zachowanie lidera Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna nie pierwszy raz było skandaliczne i niemieszczące się w żadnych normach i ramach.
Grzegorz Braun zniszczył wystawę w Sejmie. 'To zgorszenie publiczne'
Czy Szymon Hołownia postąpił słusznie?
- To nie może być tak, że jest europosłem i ma prawo dokonywać aktów wandalizmu i niszczenia. To jest napędzanie wzajemnej nienawiści, której ja się zdecydowanie sprzeciwiam - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" poseł Paweł Śliz. Jak dodał, bardzo cieszy go, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia podjął kategoryczne kroki - wydał dyspozycje dla Straży Marszałkowskiej dotyczące podejmowania interwencji, bez względu na to, czy takich aktów podejmuje się osoba z immunitetem, czy bez immunitetu.
Prowadzący audycję Maciej Kluczka nadmienił, że niektórzy politycy zwracali uwagę, że taka decyzja powinna zostać podjęta już po incydencie ze świecami chanukowymi. - Grzegorz Braun się rozbisurmanił i niestety myśmy jako państwo mu na to pozwolili. Braun już dawno powinien być osobą skazaną, a przynajmniej oskarżoną - stwierdził gość TOK FM. Śliz przypomniał, że podczas "wybryku Brauna" z gaśnicą została zaatakowana kobieta.
- To nie jest "rocket science", to nie jest jakieś skomplikowane postępowanie, które wymaga przesłuchania dziesiątków świadków czy ekspertyz i opinii sądowych. To było proste postępowanie i uważam, że prokuratura tutaj zbyt wolno działała, bo pan europoseł już dawno powinien być w tej sprawie osobą oskarżoną . Mam nadzieję, że to się niedługo stanie i Grzegorz Braun poniesie surowoą odpowiedzialność - skwitował Paweł Śliz.