PiS grozi ludziom Morawieckiego. Cieszyński w TOK FM: Moja działalność nie jest sprzeczna ze statutem
Stowarzyszenie Rozwój Plus nie kłóci się z celami Prawa i Sprawiedliwości - mówił w TOK FM poseł Janusz Cieszyński. Rzecznik PiS zagroził członkom nowego gremium "konsekwencjami dyscyplinarnymi". Do tej pory zapisało się do niego około 40 polityków.
- Rzecznik PiS Rafał Bochenek oświadczył, że stowarzyszenie Rozwój Plus, założone Mateusza Morawieckiego, to działalność sprzeczna ze statutem PiS, co może prowadzić do konsekwencji dyscyplinarnych jego członków;
- Poseł Janusz Cieszyński, członek nowego gremium przekonywał w TOK FM, że działalność stowarzyszenia wspiera cele PiS i nie łamie statutu partii;
- "Jeśli będą jakieś wątpliwości, to będę z uśmiechem na twarzy wyjaśniał, dlaczego są niezasadne" - powiedział polityk.
W czwartek wieczorem rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował na konferencji po spotkaniu prezydium Komitetu Politycznego PiS, że stowarzyszenie byłego premiera Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus "jest działalnością sprzeczną ze statutem PiS, a to rodzi określone konsekwencje dyscyplinarne". Wskazał na art. 6 ust. 1 pkt 3 statutu partii. Zgodnie z nim - jak doprecyzował później na platformie X, "zakazane jest (bez zgody władz partii), członkostwo w organizacji, której cele są sprzeczne z celami, zasadami ideowymi, programem lub interesem PiS, albo czynne wspieranie takiej organizacji".
Bochenek przekazał również, że prezes PiS Jarosław Kaczyński powoła Radę Ekspercką w ramach partii. "Będą w niej mogły działać osoby, podmioty i organizacje chcące w jakikolwiek sposób włączyć się w przygotowania programowe i inicjatywy związane z perspektywą zbliżających się wyborów parlamentarnych" - napisał.
Chwilę po konferencji rzecznika na antenie TV Republika Morawiecki zadeklarował, że nie zrezygnuje z zakładania stowarzyszenia. Nowo powstałe gremium liczy około 40 polityków PiS.
"Moja działalność nie jest sprzeczna"
- Stowarzyszenie Rozwój Plus nie kłóci się z celami Prawa i Sprawiedliwości, co więcej wspiera je. Powstało po to, żeby poszerzać, łączyć, zachęcać ludzi do tego, żeby razem z nami działali na rzecz najważniejszego celu, czyli obalenia fatalnego rządu - przekonywał w "Poranku TOK FM" poseł PiS Janusz Cieszyński, który jest członkiem stowarzyszenia, które założył Morawiecki.
- Jestem przekonany, że żadna moja działalność nie jest sprzeczna ze statutem (partii). Jeśli będą jakieś wątpliwości, to będę z uśmiechem na twarzy wyjaśniał, dlaczego są niezasadne - powiedział polityk w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Cieszyński zapewnił, że "widział wszystkie dokumenty statutowe stowarzyszenia" i ocenił, że "absolutnie nie wpisuje się ono" w artykuł statutu PiS, o którym wspomniał Rafał Bochenek. - Moi koledzy - bardzo wybitni prawnicy, to potwierdzają. Czuję się z tym zupełnie bezpiecznie - dodał.
- Niektórzy ludzie, którzy źle życzą PiS, mówią, że to są jakieś próby rozbijania. Ale jak ja mógłbym uczestniczyć w takich próbach, skoro 4 maja z Patrykiem Jakim organizujemy spotkanie z cyklu "Zmień nasze zdanie" - powiedział Cieszyński, zwracając uwagę, że dzielą ich pewne różnice.
- Razem z moim kolegą, posłem Januszem Kowalskim, mamy taką ideę, że PiS to powinna być partia od Janusza do Janusza - dodał były wiceminister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Źródło: TOK FM, PAP