,
Obserwuj
Polityka

Wyryki i Rosja, która ma powody do zadowolenia. "Mogą być następne próby atakowania nas"

opracowała Anna Siek
2 min. czytania
17.09.2025 18:34

Zdaniem Joanny Kluzik-Rostkowskiej, żeby dowiedzieć się, co wydarzyło się w Wyrykach, najlepiej byłoby poczekać na wyniki prokuratorskiego śledztwa. Według byłej wiceministry obrony narodowej, do czasu zakończenia śledztwa należałoby milczeć, a już na pewno nie powinniśmy być świadkami publicznych i politycznych sporów wokół tych wydarzeń. - Ośrodek prezydencki ma prawo wiedzieć, ale to nie powinno odbywać się publicznie - mówiła w TOK FM, podkreślając, że "gra na takich emocjach jest elementem wojny informacyjnej", jaką prowadzi Rosja. - Biorąc pod uwagę, że musimy liczyć się z tym, że mogą być jakieś następne próby atakowania nas, to wyćwiczmy tę odporność społeczną - apelowała. 

fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Joanna Kluzik-Rostkowska przekonywała w TOK FM, że w sprawie wydarzeń z minionego tygodnia - związanych z rosyjskim atakiem dronów na Polskę dobrze byłoby czekać na wyniki postępowanie prokuratorów. Jak mówiła,  od dawna trwa wojna hybrydowa, której elementem jest wojna informacyjna. - Ja szanuję dziennikarstwo w kraju demokratycznym - sama byłam dziennikarką, ale przy rozmowach o tego typu sytuacjach musimy brać pod uwagę, że rozniecając emocje, służymy niekoniecznie nam - stwierdziła gościni "Wywiadu politycznego". 

Była wiceministra obrony narodowej skrytykowała nie tylko media. Krytycznie komentowała też reakcję prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, które błyskawicznie zareagowało na doniesienia "Rzeczpospolitej", że dom w Wyrykach zniszczony został przez rakietę z polskiego F-16. 

Redakcja poleca

- Ośrodek prezydencki ma prawo wiedzieć, ale to nie powinno odbywać się publicznie. Nie dlatego, że ja chciałabym przed opinią publiczną coś ukryć, tylko chciałabym, żeby zdano sobie sprawę z tego, że gra na takich emocjach jest elementem wojny informacyjnej. Proszę zobaczyć, co się wydarzyło: planowany atak, użycie lotnictwa i my dzisiaj rozmawiamy o tym, że Pałac Prezydencki jest niezadowolony, bo czegoś nie dostał. Jednym z elementów wojny hybrydowej jest gra na głębokie podziały (...). W związku z tym, biorąc pod uwagę, że musimy liczyć się z tym, że mogą być jakieś następne próby atakowania nas, to wyćwiczmy odporność społeczną, bo za następnym obrotem będzie gorzej - apelowała Joanna Kluzik-Rostkowska. 

Źródło: Radio TOK FM