,
Obserwuj
Polityka

Z chaosem w TK jak z wojną o pokój? Prof. Sadura w TOK FM o kolejnych zagrożeniach

3 min. czytania
31.10.2026 13:18

- To nie jest o walce o niezależność. To jak z wojną o pokój: wszyscy walczyli o pokój, a lała się krew  - tak o ostatnich wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego w TOK FM mówił profesor Przemysław Sadura z Uniwersytetu Warszawskiego.

Chaos w TK
Chaos w TK
fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Z chaosem w TK jak z wojną o pokój? Prof. Sadura w TOK FM o kolejnych zagrożeniach 

Zagraniczne media napisały o sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Najczęściej donosiły o chaosie i eskalacji konfliktu między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Francuski dziennik "Le Monde” ocenił w sobotę, że sytuacja "może się tylko zaognić", ponieważ kompromis nie wydaje się możliwy i każdy z obozów politycznych pozostanie na swoim stanowisku.

- Trybunał Konstytucyjny został pogrzebany już dawno. Nie trwa jego odkopywanie czy odgruzowywanie. Obserwujemy kompletny schyłek tej instytucji - skomentował w TOK FM prof. Przemysław Sadura z wydziału socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, współpracuje też z "Krytyką Polityczną". 

Podkreślił, że stoi za tym kilka czynników, w tym radykalizacja kursu KO. 

- Im twardsza jest w stosunku do PIS, im bardziej realizuje obietnice rozliczeń, tym lepiej wypada w sondażach. Chodzi więc o to, żeby podnieść notowania. Ale to nie jest o walce o niezależność. To jak z wojną o pokój: wszyscy walczyli o pokój, a lała się krew - zastrzegł w rozmowie Aleksandrą Karasińską.

Dodał też, że to po stronie populistycznej prawicy jest większa odpowiedzialność za "porozbijanie tej instytucji". - Koalicja Obywatelska dała pretekst manipulowaniem przy trybunale, więc ma już na sumieniu jedno. Teraz przypadło jej w udziale dobić tę instytucję i skończyć rozdział niezależnego sądu konstytucyjnego w Polsce. (...) Teraz demontujemy instytucję, którą budowaliśmy po 1989 roku i z tego zamieszania wyjdziemy dużo bardziej poturbowani niż kraje o bardziej utrwalonych ustrojach. Takie, w których instytucje typu "check and balances" były budowane przez 200 lat. My budowaliśmy dwadzieścia parę lat, teraz od ponad dekady już to niszczymy. Powodzenia. Za chwilę znowu staniemy przez zadaniem budowania demokratycznego ustroju - podkreślił. 

"Jesteśmy przed apogeum populizmu"

Karol Nawrocki ogłosił konsultacje polityczne, na 3 listopada zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jaka będzie rola prezydenta w tym sporze? 

W ocenie prof. Przemysława Sadury prezydent jest stroną tego konfliktu i będzie próbował wykorzystać ten kryzys, "by scalić  prawicową stronę, bo nie jest prezydentem PiS, nie jest prezydentem jednej partii, a prezydentem wszystkich prawicowych Polaków".

- Mam nadzieję, że prezydent Nawrocki przynajmniej będzie się konfrontował przy użyciu słów, bardziej werbalnie niż fizycznie. Na raziedoniesienia o wejściu do TK wskazywały na to, że postanowił użyć siły bardzo dosłownie - zastrzegł. 

To oznaczałoby, że liderem zjednoczonej prawicy nie będzie Jarosław Kaczyński. Tym bardziej, podkreślił wykładowca UW, że nie zaakceptuje tego ani Mentzen, ani Braun. Choć, podkreślił, w tym ostatnim wypadku nie można przewidzieć do końca, jaka będzie jego polityczna kalkulacja.

A rola Mateusza Morawieckiego? 

- Pojawił się z poczuciem porażki, bo debiut polityczny (start nowej partii - przypis red.) wyjątkowo mu nie wyszedł. Notowania tego typu ruchów zwykle na początku były wyższe. W ogóle cała strategia Morawieckiego na to, by szukać bliżej środka, jest chybiona, bo jesteśmy jeszcze przed apogeum populizmu. Przy czym populizm bazuje jednak na innych mechanizmach. Nie na poszukiwaniu wyborcy blisko środka, nie na partiach, które są centroprawicowe, centrolewicowe, tylko na radykalizacji, bo środek zostaje pusty - podsumował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP  

Redakcja poleca