,
Obserwuj
Polska

Bezmięsne dni na stołówkach pod ostrzałem prawicy. "Nasze babcie nagminnie stosowały fasolę"

3 min. czytania
10.09.2026 08:41
Obserwuj nas na Google

Nie chciałabym, żebyśmy z profilaktyki żywieniowej i zdrowego żywienia robili ideologię. Robienie z tego ideologii to już jest czas przedwyborczy - mówiła w TOK FM Katarzyna Kęcka. Wiceminister zdrowia broniła diety planetarnej w szkołach i przedszkolach, którą krytykuje prawa strona sceny politycznej.

szkolna stołówka
szkolna stołówka
fot. ANDRZEJ BANAS/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polegają zmiany wprowadzone na szkolne i przedszkolne stołówki?
  • Dlaczego w przedszkolach i szkołach wprowadzono jeden dzień bez mięsnych dań?

Nowy rok szkolny przyniósł zmiany dotyczące jedzenia. We wrześniu weszło w życie rozporządzenie dotyczące szkolnych stołówek i sklepików, które m.in. zaostrza limity soli i cukru oraz - w ramach tzw. diety planetarnej - wprowadza obowiązkowe dania z nasion roślin strączkowych. To właśnie dania bezmięsne wzbudziły zamęt na prawicy. Mateusz Morawiecki zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym mówił: "każą dzieciom jeść fasolę z kaszą. Dość tych szaleństw ideologicznych, opamiętajcie się!". Były premier stwierdził też, że "nikt nie pytał rodziców, zero konsultacji, po prostu wjechali z dietą planetarną", co nie jest prawdą. Konsultacje społeczne odbywały się w 2025 roku, o czym mówiła w "Poranku TOK FM" wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

- Nie chciałabym, żebyśmy z profilaktyki żywieniowej i zdrowego żywienia robili ideologię. Robienie z tego ideologii to już jest czas przedwyborczy - powiedziała. I dodała, że dziwi ją wzbudzanie emocji nad czymś, co mamy na talerzach od dawna. - Proszę sobie przypomnieć: nasze babcie nagminnie stosowały fasolę, groch. To nie są rzeczy nowe, to są produkty, które są w Polsce od setek lat - przypomniała gościni TOK FM. - Tylko przez ten pęd ostatnich lat rodzice przesunęli się w kierunku żywności szybko dostępnej, przetworzonej, łatwej do kupienia - dodała wiceministra.

Awantury o jedzenie

Prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka skomentowała, że w Polsce "mamy bogate doświadczenie polityczne", jeśli chodzi o afery związane z żywieniem: w 2015 r. rząd PO i PSL-u próbował wprowadzić tzw. tarczę antyfastfoodową i doszło do awantury o drożdżówki; w 2023 r. zaś miała miejsce awantura o robaki z powodu dopuszczoną przez Komisję Europejską do użytku mąką ze świerszczy.

Redakcja poleca

- To, co w tej chwili wprowadzamy, to jest przede wszystkim coś, co jest z założenia zdrowe. Na stołówkach, w sklepikach i w automatach szkolnych ma być przede wszystkim mniej cukru, mniej soli, mniej tłuszczu - tłumaczyła założenia tzw. rozporządzenia sklepikowego Katarzyna Kęcka. - To nie jest kopernikański przewrót na talerzu - oceniła Lewicka.

Dieta planetarna odchudzi dzieci?

W szkołach i przedszkolach od nowego roku zaczęły być wdrażane nowe zasady żywienia. Oznacza to najczęściej większy udział warzyw, owoców, roślin strączkowych i produktów pełnoziarnistych w codziennym jadłospisie, a także szersze uwzględnianie roślinnych alternatyw dla nabiału oraz mięsa.

Jak wyjaśniła wiceministra zdrowia, zmiany te mają pomóc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych dzieci. - Ponad 30 proc. dzieci w wieku 8-9 lat ma problem z nadmierną masą ciała. To w przyszłości zaowocuje cukrzycą typu 2 i chorobami układu krążenia. A choroby układu krążenia są w Polsce na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o zgony. My musimy walczyć tak naprawdę o zdrowie Polaków - argumentowała Kęcka w TOK FM.

Źródło: TOK FM